r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Programuj.gov.pl – zamiast hackować. Rząd zachęca do tworzenia gier komputerowych

Strona główna AktualnościBIZNES

Programuj.gov.pl to wspólna inicjatywa ministerstw nauki, rozwoju i cyfryzacji oraz Warszawskiej Szkoły Filmowej. Ta społeczna akcja ma na celu przekonanie młodych obywateli do nauki programowania – przede wszystkim w celu tworzenia gier komputerowych. Jarosław Gowin, minister nauki wierzy bowiem, że branża gier wideo może stać się polską specjalnością narodową. Tak, dobrze zgadliście – w uzasadnieniu tej tezy przywołano „Wiedźmina”.

Jak na razie w ramach kampanii dostaliśmy dwa klipy wideo, przygotowane przez ludzi z Warszawskiej Szkoły Filmowej, pod nadzorem Macieja Ślesickiego, kanclerza tej uczelni. Oprócz umieszczenia na YouTube będą one emitowane w Telewizji Polskiej oraz kinach studyjnych. Mają przekonać, że tworzenie gier jest fajniejsze niż granie oraz że na tworzeniu gier można dobrze zarabiać, a nawet zmieniać w ten sposób świat. Minister Gowin, który uważa, że gry wideo stają naszym narodowym sportem, chce tą akcją uczynić krok dalej – tworzyć gry, tworzyć wokół tego cały biznes.

Wyjaśniając podjęcie takiej inicjatywy, minister nauki stwierdził: Mamy wszelkie przesłanki aby twierdzić, że branża gier wideo stanie się naszą specjalizacją narodową. Po pierwsze mamy świetne kadry, po drugie ogromne sukcesy komercyjne na rynku – mam tu na myśli przede wszystkim Wiedźmina. A po trzecie wreszcie szerszy, globalny kontekst, czyli dynamiczny rozwój branży gier. Musimy jedynie zwiększyć skalowalność rodzimego rynku.

r   e   k   l   a   m   a

Oczywiście kampania to nie tylko dwa reklamowe klipy. Uruchomiono też stronę internetową programuj.gov.pl. Póki co można z niej się dowiedzieć, jak otrzymać dofinansowanie z Agencji Rozwoju Przemysłu oraz Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, zapoznać się można też z kalendarzem wydarzeń mniej lub bardziej powiązanych z branżą gier.

A co z podatkami i prawem?

Inicjatywa ministerstw, choć na pewno warta pochwały, wydaje się póki co jednak bardziej elementem propagandy sukcesu – trudno uwierzyć, by w mocno anarchistycznej, barwnej branży gamingu rządowe działania mogły spotkać się z większym zainteresowaniem. To raczej nie hutnictwo ani górnictwo, jeśli rząd faktycznie chce pomóc branży software’owej, to niech pokusi się o ulgi i zachęty podatkowe, tak jak zrobiła to względem swojej branży IT Rumunia. Tymczasem widzimy wręcz coś innego – działania wobec branży, które można uznać za otwarcie wrogie.

Mamy tu na myśli przede wszystkim zamiar zaostrzenia przepisów związanych z badaniem bezpieczeństwa systemów komputerowych, i tak w Polsce ogromnie restrykcyjnych. Obecnie nawet odpowiedzialne odkrycie luki i przekazanie informacji o niej do producenta może skończyć się interwencją prokuratury (na podstawie art. 269b Kodeksu karnego). Tymczasem planowane przez partię rządzącą zmiany nie tylko nie ułatwiają życia whitehatom, ale wręcz przeciwnie, wprowadzają do listy sankcji konfiskatę rozszerzoną, czyli instrument prawny pozwalający odebrać skazanemu w sprawie jego majątek, podnosi też sankcję karną do nawet 5 lat więzienia.

No cóż, pewnie można powiedzieć, że takie zaostrzenia przepisów są korzystne dla branży gier – poskromią crackerów, którzy mogliby chcieć ułatwić graczom piracenie narodowych gier.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.