reklama

Qt 4.5 z lepszym renderingiem czcionek na Linuksie

Strona główna Aktualności

O autorze

Jedną z rzeczy, które budziły kontrowersje wśród użytkowników środowiska KDE 4, a zarazem bibliotek graficznych Qt był sposób, w jaki odbywa się proces renderowania czcionek, a którego wynik na tle konkurencyjnej GTK - szczególnie w przypadku aktywowania opcji antialiasingu dodatkowych pikseli - wypadał blado.

Do renderowania tego typu czcionek, Qt wykorzystuje pakiet FreeType, dzięki czemu używana maska alpha jest trzy razy wyższa, co jest szczególnie zauważalne w przypadku pionowych wyświetlaczy ciekłokrystalicznych (LCD). W dalszej kolejności następuje konwersja owej maski z ARGB, bazującej na subpikselach, po czym stosuje filtr je wygładzający. Jego użycie jest bowiem niezbędne w celu eliminacji tzw. zjawiska pogranicza kolorów. W wyniku tego, dodatkowe piksele, w postaci np. zaokrąglonych krawędzi nie były prawidłowo wyświetlane.

Po zauważeniu tego faktu przez społeczność, programiści doszli do wniosku, że nie wzięli tego pod uwagę, chcąc przywrócić sytuację do stanu pierwotnego , zastąpując do tej pory stosowany filtr wygładzania, migrując go do Qt 4 z wydania trzeciego. Co ważne, pozwala on na korzystanie z interpikseli - sposobu bezpośredniego wygładzania dodatkowych pikseli, pomijając ich granice, który jednocześnie jest bardziej przyjazny z technicznego punktu widzenia. Zapowiedziano usunięcie tych niedogodności w Qt 4.5. Już teraz jednak powstał pierwszy problem. Ma on ignorować opcje ustawienia "lekkie" i "średnie", pozostawiając w konfiguracji czcionek, do dyspozycji użytkowników jedynie "pełne" lub "wcale". Jednym z założeń twórców było też uczynienie, ażeby QGtkStyle miały taką samą natywną czcionkę, jak ta zastosowana w GNOME.

Premiera Qt 4.5 planowana jest pod koniec bieżącego lub na początku przyszłego roku. Z ciekawostek należy wymienić, że w kolejnym wydaniu Qt znaleźć ma się także m.in. podstawowa obsługa formatu OpenDocument.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieNie wiemy, co jemy - państwowe badania to kropla w morzu. Projekt FoodRentgen chce to zmienić