Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

LibreOffice 5.3 - postęp prac w polonizacji

Na serwerach pojawiła się nowa wersja, która jest spolonizowana w 99,7% procentach. Te 0,3 procenta to 346 słów, których nie mogłem zlokalizować w interfejsie i właściwie zinterpretować. Tutaj prośba do czytelników: jeśli coś przyuważycie, to proszę o raport w komentarzu.

Miłośnikom nowości dopowiem, że także interfejs MUFFIN został spolonizowany (jest to Wstążka w grupach oraz kartach). Na Wasze nieszczęście, nie nadaje się to do użytku. ;-)

 

Chargeback, czyli jak nie dać się okraść oszustom

W grudniu ubiegłego roku dałem się oszukać. Nabyłem towar mocno niezgodny z ofertą, a sprzedawca robił problemy ze zwrotem pieniędzy. Gdy relacjonowałem znajomym najświeższą przygodę, ci wydawali się być zaskoczeni moim spokojem. To dlatego, że wcześniej naczytałem się o możliwościach operacji obciążenia zwrotnego (z ang. chargeback) i byłem niemal pewien zwrotu pieniędzy. I chociaż moja wiedza była wtenczas czysto teoretyczna, nikt z moich rozmówców nawet nie słyszał o takiej możliwości, a już każdy był zaskoczony jej prognozowaną skutecznością. Ja natomiast przeszedłem etap od teoretyka do praktyka. Niniejszy wpis jest podsumowaniem zgromadzonej wiedzy oraz prezentacją jak cała operacja wygląda w praktyce.

Rys historyczny: jak mnie oszukano

Na początku grudnia 2015 roku nabyłem poprzez allegro poleasingowego laptopa marki Lenovo. Sprzedawca należał do tych z grupy robiących dobre wrażenie. Do dzisiaj na jego martwym koncie, średnia pozytywnych komentarzy wynosi aż 98.6%. Sprzedawca nie tylko robił pozytywne wrażenie, ale także należał do grupy sprytnych handlowców. Firmę zarejestrował w Anglii, a działał na terenie Szczecina. W jakim celu uczynił ten myk? Nie wiem, ale się domyślam.

OpenOffice właśnie dogorywa. Dlaczego to dobra wiadomość?

Czy można być prorokiem we własnym kraju? Rzekomo nie, a jednak moje prognozy sprzed zaledwie dwóch lat sprawdzają się krok po kroku.

Na początku tego miesiąca Dennis Hamilton, wciąż piastujący funkcję wiceprezesa projektu OpenOffice, opublikował bardzo długi list, w którym nakreślił proces jego wygaszania. Czytamy w nim, iż taki proces obejmuje m.in. udostępnienie bugzilli w trybie tylko do odczytu, zarchiwizowanie dotychczasowych tłumaczeń z bazy Poole czy udostępnienie źródeł i binarek pakietu. Wszystko to na wypadek, gdyby ktoś jednak w przyszłości zechciał powyższe dane wykorzystać.

(echo szyderczego śmiechu odbija się od ścian pustego pokoju pełnego deweloperów OpenOffice'a)

Powodem tej decyzji jest brak deweloperów na poziomie wymaganym do rozwoju. Ludzie (w tym ja) lubią powtarzać jak mantrę, że żaden projekt Open Source nie umrze, jeśli choć jeden deweloper wyrazi chęć jego rozwoju.

[Krótko] LibreOffice 5.2, a polska sprawa. Co w trawie piszczy?

Znany i lubiany pakiet biurowy to projekt wielkich rozmiarów, za którego jakość i efekt końcowy odpowiadają grube setki osób. Jednak nie wszystkie zmiany są widoczne gołym okiem, a o niektórych nawet nie ma gdzie przeczytać.

W związku z tym informuję szanownych czytelników o zmianach, które zaszły i o tych, które mam nadzieję, że zajdą.

ERRORTYPE vs ERROR.TYPE

Zgodnie ze specyfikacją podzbioru OpenFormula w standardzie OASIS ODF, w wydaniu 5.2 w arkuszu kalkulacyjnym wdrożono funkcję ERROR.TYPE (NR.BŁĘDU). Inną cechą nowej funkcji jest to, że pozwala zachować zgodność z arkuszami Excela.

Dlaczego jest to ważne?

Przez ostatnie dziesięć lat nazwy funkcji w arkuszu miały zapis łączny, co doskonale obrazuje przykład: ERRORTYPE.

Polacy jak to Polacy, zapragnęli wyjść użytkownikom na przeciw i podczas tłumaczenia wyprzedzili swoją epokę wdrażając kropkę jako separator zwiększający czytelność. Dotychczas funkcja ERRORTYPE była przetłumaczona i stosowana pod nazwą NR.BŁĘDU.

ASUS ZenFone 5 — wymiana wyświetlacza

Wpis ten kieruję do kolegów blogerów, którzy tak jak i ja kiedyś, mieli sposobność wygrać portalowy konkurs, a w ramach którego połasili się na rewelacyjny smartfon ZenFone 5. Tytuł niniejszego wpisu miał mieć pierwotnie fancy brzmienie, coś w rodzaju "Od morderstwa do rezurekcji", ale to się zwyczajnie źle googluje. Wpis też miał pojawić się w grudniu, jednakże trywialna naprawa okazała się wcale taką nie być (diabeł tkwi w szczegółach!). Zapraszam Was zatem do zapoznania się z instrukcją, jak wymienić ekran dotykowy w ZenFonie 5 (T00J) i na co uważać, aby nie zwiększyć kosztów wymiany.

Tło

Podobno w życiu każdego człowieka jest kilka takich rozmów telefonicznych, podczas których z wrażenia aż wszystko leci mu z rąk (wieść o narodzinach dziecka czy o wygranej w loterii ;-). Taka sytuacja dotknęła i mnie, a w wskutek upadku, wyświetlacz w telefonie pękł... powiedziałbym, bardzo nieładnie.

Uszkodzona została jego górna część, która właściwie nie ujmowała wiele telefonowi z jego użyteczności. Gdyby ograniczyć straty tylko do tej części, telefon spokojnie mógłby służyć do czasu kolejnego upadku. Gorzej było z dwoma pęknięciami wzdłuż ekranu.

dobreprogramy z historią: Hedy Lamarr

Ta nietuzinkowa postać przyszła na świat 101 lat temu w rodzinie żydowskich Austriaków. Ojciec Hedwigi Ewy Marii Kiesler (czytaj Kisla) był majętnym bankierem, a jej matka była pianistką.

I choć państwo Kiesler tworzyli parę z wyższych sfer, zdarzało im się podjąć zaskakująco głupie decyzje, które przewrotnością losu okazywały się mieć, zaskakująco pozytywne efekty.

Jedną z takich decyzji było ugięcie się namowom swojej jedynaczki i pozwolenie córce na porzucenie szkoły na rzecz aktorstwa. Dzięki nieprzeciętnej urodzie pierwszą rolę zdobyła już w wieku 16 lat i wystąpiła w filmie „Geld auf der Straße” (1930) odgrywając rolę dziewczyny w nocnym klubie. Kolejny rok powiększył jej kinowy dorobek o następne obrazy, jednakże dopiero rok 1932 przyniósł przełom. Wtedy też Hedwiga zagrała główną rolę w filmie „Ecstasy” liberalnego czechosłowackiego reżysera, w którym to dokonano czynu gorszącego i obrazoburczego, a który to rozsławił ją na wszystkie wiedeńskie ulice i kina.

W „Ekstazie” zaprezentowano piersi oraz wyraz twarzy osiemnastolatki podczas seksualnego uniesienia. Film był tak skandaliczny, a zarazem tak intensywnie omawiany przez mieszczaństwo, iż papież Pius XI nazwał go

Jak doświadczonym jesteś kochankiem?

W minioną środę wyemitowano kolejny odcinek serii okrzykniętej potocznie jako DobreProgramy.TV. Tematem przewodnim - jak zdawał się sugerować tytuł - miał być Intel Extreme Masters (i to się zgadza) oraz pytanie czy osoby grające w gry, to jeszcze gracze czy już sportowcy? Niestety tytułowe zagadnienie nie zostało wyczerpane. Ba! Nawet nie zostało należycie potraktowane, a właściwie zostało tylko muśnięte poprzez analogię do spoconych facetów ganiających za piłką ze świńskiej skóry. :>

Naprawdę szkoda, gdyż był to idealny pretekst do włożenia kija w mrowisko i wyjaśnienia młodym czytelnikom jak działa świat. Dla mnie szkoda jest tym większa, gdyż rok temu wyraziłem opinię (również do IEM), że granie w gry jednak sportem nie jest i do tej pory dostaję mocno szczere komentarze na swój temat od antyfanów tej opinii. ;-) Próbowałem zadać stosowne pytanie na żywo, jednak nie dodzwoniłem się do redakcji. Dlatego też czym prędzej nadrabiam braki.

Według wciąż aktualnej definicji, sportem są:

Polska mentalnie analogowa

My naród, małymi krokami stąpamy ku następnej wielkiej okazji, aby napiętnować lub też wynieść na piedestał poszczególnych ojców polskiej demokracji parlamentarnej. Zbliżające się wybory i towarzyszące im sondaże, rzucają blady strach niepewności na obecnie piastujących władzę urzędników. Zaś ja - mały żuczek - w dosyć staromodny sposób wybieram władzę, głosując na tych, którzy oferują mi realne zmiany, a nie straszą dojściem do władzy innych. Podczas minionych kadencji wiele mówiło się o cyfryzacji Polski. Jakie zmiany wdrożono i co z tego wyszło? Czy doczekaliśmy się udanej cyfryzacji, czy wciąż też żyjemy w Polsce głęboko mentalnie analogowej?

"ACTA sukcesem polskiej prezydencji"

Międzynarodowe porozumienie ds. walki z podrabianiem towarów i piractwem (ACTA) jest wielostronną umową określającą międzynarodowe standardy egzekwowania prawa własności intelektualnej. Dokument ten, stworzony w porozumieniu z kilkoma państwami , przez długie lata był ukrywany w ścisłej tajemnicy przed opinią publiczną. O jego istnieniu dowiedzieliśmy się z depesz amerykańskich dyplomatów ujawnionych przez WikiLeaks w 2008 roku.

Młodszy brat zjadł starszego

Niespełna miesiąc temu w szwajcarskim Brnie zakończyła się kolejna, doroczna konferencja społeczności LibreOffice'a. Jednym z prominentnych prelegentów był Daniel Brunner, głowa departamentu IT w Federalnym Sądzie Najwyższym Szwajcarii, który ogłosił (PDF w języku niemieckim) potrzebę zunifikowania projektów Apache OpenOffice oraz LibreOffice. Zdanie te argumentował tym, że istnienie dwóch grup oprogramowania zwiększa zamiast zmniejszać ryzyko powstania niekompatybilności. Dodał również, że chciałby skorzystać z możliwości jakie dają nowe filtry importu/eksportu w LibreOffice, aczkolwiek jego poprzednik jest znacznie stabilniejszy.

Głos Brunnera jest jest o tyle ciekawy, że w pewnej mierze przemawia jako rzecznik szwajcarskiej placówki publicznej. Tej samej, która przeszło rok temu

Dlaczego ODF jest bardziej istotny niż OpenXML? Dlaczego nadchodzi lepsze?

Zaledwie dwie doby temu świat obiegła mocno pozytywna informacja. Francis Maude, który w brytyjskim rządzie piastuje stanowisko ministra przy prezesie rady ministrów wydał oświadczenie informując o wyborze otwartych standardów służących do komunikacji między rządem, a obywatelami.

Po wdrożeniu owych standardów, skutkiem tej decyzji będzie:

  • *brak przymusu obywateli do wyboru specjalistycznego oprogramowania*, aby móc przetwarzać dokumenty rządowe.
  • *redukcja liczby problemów* podczas dzielenia się danymi poprzez zastosowanie jednego formatu.
  • *możliwość zakupu oprogramowania najefektywniejszego pod względem cena/funkcjonalność*, odżegnując się od uzależnienia od monopolisty i jego cenowych kaprysów za oprogramowanie.

Jakie standardy spełniają powyższe założenia? Jest to format PDF/A oraz HTML dla danych do odczytu oraz ODF 1.2 (lub nowszy) dla danych do edycji. Ruch ten ma pozwolić zaoszczędzić 1,2 miliarda funtów z pieniędzy podatników. Co jednak ważniejsze, ustawa nie przewiduje innych formatów w przeciwieństwie do np.

Gratulacje!

znalezione maszynki:

Twój czas:

Ogól Naczelnego!
Znalazłeś(aś) 10 maszynek Wilkinson Sword
oraz ogoliłeś(aś) naszego naczelnego!
Przejdź do rankingu
Podpowiedź: Przyciśnij lewy przycisk myszki i poruszaj nią, aby ogolić brodę.