Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Gamepad Speedlink Strike

Jak zapewne nie zauważyliście, bo nie zdążyłem wyrobić sobie reputacji, długo mnie nie było. Być może przybyło w tym czasie stałych czytelników bloga, takim osobom zalecam zajrzenie do powiązanego wpisu.

Poniższa część wpisu jest potrzebna, bo trochę się wydarzyło przez ten czas, ale nic z tego nie miało aż takiej wagi, żeby o tym oddzielnie pisać na blogu.

Historia – część pierwsza

W recenzowanym poprzednio Esperanza EG102 Warriorze popsuły się przyciski z tyłu. Rozkręciłem go i chwilowo naprawiłem. Jednak później nastąpił nawrót dolegliwości. Przy drugim rozkręceniu uległem ciekawości i wyjąłem analogi z ich miejsca. To prawdopodobnie przez to potem ich ruchy były zależne od siebie. Na przykład kiedy w grze szedłem do przodu, kamera jechała do góry. Taki sprzęt był już praktycznie bezużyteczny. Został wyrzucony po niecałych dwóch miesiącach używania.

r   e   k   l   a   m   a

Kupiłem drugiego takiego samego gamepada. Zrobiłem to wyłącznie z powodu niskiej, aczkolwiek tym razem już wyższej o 10 złotych ceny. Po niecałych dwóch miesiącach używania lewy analog się zwyczajnie wyjeździł. Najpierw tylko czasami pozostawał lekko skierowany do przodu, kiedy został puszczony po tym, jak był trzymany mocno wysunięty. Później zdarzało się to coraz częściej, także z pozostałymi kierunkami, pozostawał też mocniej wystawiony. Na gwarancji było napisane, że nie obejmuje ona "elementów w wysokim stopniu zużytych". Znowu zmuszony byłem wyrzucić sprzęt.

Kupiłem gamepada Speedlink Strike. Wybrałem go dlatego, że w CD-Action był polecany w teorii bliźniaczy model, Speedlink Strike FX, różniący się rzekomo tylko tym, że był bezprzewodowy. "W teorii" i "rzekomo" napisałem, żeby nikt się nie czepiał, bo nie miałem nigdy w rękach FX-a, a nie chciało mi się szukać dokładnych informacji i nie wiem, jak to jest w rzeczywistości.

Właściwa recenzja

Gamepad w porównaniu do poprzedników (tych dwóch Esperanza EG102 Warriorów) miał wyczuwalnie większy opór w analogach. Nie przetestowałem tego dokładnie, bo nie przewidywałem, że kiedyś będę chciał napisać o nim tekst, a po prostu tak wyszło, że przez ten cały czas, kiedy go miałem, nie grałem przy jego pomocy w żadne strzelanki. Przyciski w analogach miały o wiele większy opór niż w produktach Esperanzy, ale nie za duży. Nie zdarzyło mi się nigdy przypadkowe wciśnięcie któregoś z nich, co miało miejsce w przypadku starych gamepadów, ale przy tym nie sprawiały problemu, kiedy było to zamierzone. Być może opór zwiększał się, kiedy analog był wychylany.

W obu modelach (Warriorach i Strike'u) włączenie diody nad przyciskiem "Analog" powodowało, że zachowywały się normalnie. Wyłączenie jej sprawiało w starych gamepadach, że włączała się emulacja przycisków z prawej przez prawy drążek, co było skrajnie głupią i nieprzydatną funkcją. Tu natomiast powodowało, że krzyżak emulował lewy analog, co w niektórych grach było niepotrzebne, bo same to domyślnie robiły, a w innych nieprzydatne. Niemniej jestem przekonany, że niektórym ludziom w niektórych sytuacjach bardzo się to przydawało.

Gamepad najwyraźniej miał wyczuwanie siły nacisku w przyciskach, przynajmniej w L2 i R2, bo przy konfiguracji sterowania w Euro Truck Simulator 2 pojawiała mi się opcja ustawienia manualnej skrzyni biegów i przycisku sprzęgła (czego nie było przy Warriorach). Niestety nie chciałem grać aż tak hardkorowo i ustawiłem sekwencyjną, a więc tego nie sprawdziłem. Jednak mając na uwadze to, jak wyglądało ich przyciskanie, nie sądzę, żeby to działało lepiej niż analogi w Warriorach (które, przypomnę, działały niemal zerojedynkowo, prawie jak przyciski).

Puśćcie w niepamięć moje poprzednie słowa odnoszące się do Warriorów: "Wibracja jest wystarczająco mocna i nie mam jej nic do zarzucenia.". (Zresztą w ogóle możecie puścić w niepamięć cały tamten wpis. Testy opierające się na dwóch grach? Serio? Jak to się dostało na główną?!) To tutaj jest ona wystarczająco mocna. Poza tym tam wibracja działała jak tamtejsze analogi. Tutaj z kolei mogła działać ze sporą liczbą możliwych natężeń.

Następna sprawa to ergonomia, czyli w przypadku gamepadów to, jak leżały w dłoniach. A ten leżał o niebo lepiej niż poprzednie. Po pierwsze dlatego, że miał ładnie wyprofilowany dół, z wgłębieniami na palce. Po drugie dlatego, że jego dół był wykonany z o wiele lepszego materiału, który się nie ślizgał i nie pocił dłoni. Zapomnijcie o mojej opinii o produkcie Esperanzy: "Ładnie wyprofilowany i dobrze leżący w dłoniach.".

Opisywany gamepad cierpiał na tę samą przypadłość, co Warriory: z lewej tył odstawał od podłoża.

Historia – część druga

Być może zastanawialiście się podczas czytania, dlaczego o Speedlink Strike'u piszę w czasie przeszłym, tak, jakbym już nie mógł na nim grać. Otóż dlatego, że to prawda. Po niecałych dwóch miesiącach używania i dosłownie kilkudziesięciu normalnych naciśnięciach przycisku w prawym analogu grzybek ten wypadł z orbity. Po prostu latał dookoła swojego zwykłego miejsca tak, jakby był cały czas maksymalnie wychylany. Nie wiem, czy przy tym emitował sygnał, bo akurat grałem w grę, która go nie wykorzystywała, a nie sprawdziłem tego, tylko od razu pokazałem gamepada bratu, za pośrednictwem którego kupowałem na Allegro ten sprzęt. Nie robiłem też zdjęć przed wysłaniem go na gwarancję i nie wiem, czy mój brat je robił. W każdym razie dostałem zwrot pieniędzy.

Pytanie

Cały ten wpis prawdopodobnie nie powstałby, gdybym nie miał nadziei, że w komentarzach polecicie mi jakiegoś trwałego gamepada. Napiszę może tylko, jakie odpadają: bezprzewodowe (bo drogie, ciężkie i ze sporym lagiem), w kształcie pada od Xboxa, niedostępne (za kryterium dostępności przyjmijmy: czy jest na Allegro chociaż jedna normalna (nieużywana i nielicytacja) oferta tego gamepada ze Standardem Allegro?) i za drogie (jestem gotowy wydać 120-150 zł w opisanych kilkanaście słów temu warunkach).

Podsumowanie

Ogólnie tego gamepada można chyba polecić, jeśli jesteś w stanie zrezygnować z przycisków w analogach. Chyba, bo nie przetestowałem go zbyt dokładnie. Poza tym gamepady są fajne, bo mają dużo dostępnych przycisków bezwzrokowo i bez większego męczenia dłoni. Jeśli odpadają dwa przyciski, odpada spora część powodów, by w ogóle z gamepadów korzystać...

Zachęcam do odpowiadania na pytanie. 

sprzęt gry

Komentarze