reklama

RapidShare niewinny - orzekł niemiecki sąd

Strona główna Aktualności

O autorze

Związał się z portalem dobreprogramy w 2009 roku. Zaczynał jako autor newsów, ma na koncie także kilka artykułów. Obecnie prowadzi cykl podsumowania blogów, w ramach którego opisuje tygodniową aktywność blogerów dobrychprogramów.

RapidShare - popularny serwis do hostowania plików - wygrał w niemieckim sądzie z oskarżającym go o piractwo dystrybutorem filmów Capelight Pictures. Zdaniem wymiaru sprawiedliwości znany serwis hostingowy dostatecznie chroni interesy twórców - informuje Ars Technica.

RapidShare został oskarżony przez dystrybutora filmów Capelight Pictures o nielegalne hostowanie kilku należących do niego tytułów - w tym Insomnia, The Fall oraz Inside a Skinhead. Początkowo sąd orzekł, że serwis nie zrobił wystarczająco dużo, by zapobiec wymianie filmów, gdyż nie wprowadził filtru opartego o definicje słowne. RapidShare odwołał się od tego wyroku argumentując, że plik mający w nazwie tytuł filmu wcale nie musi być jego nielegalną kopią, a słowa takie jak "Fall" są powszechnie używane. Sąd ostatecznie przychylił się do argumentów administracji serwisu i cofnął poprzedni wyrok skazujący. Przedstawiciel RapidShare komentując orzeczenie stwierdził, że jest to kolejny krok w dobrym kierunku. Warto zauważyć, że nieco wcześniej amerykański sąd w bardzo podobnej sprawie także uniewinnił RapidShare z zarzutu piractwa. Wydaje się więc, że ten popularny serwis hostujący nie musi już obawiać się kolejnych pozwów.

RapidShare zmagał się w przeszłości z licznymi oskarżeniami ze strony organizacji antypirackich i właścicieli praw autorskich. W samych tylko Niemczech batalie prawne toczą się od ponad dwóch lat.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama