Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Instalacja Windowsa 7 — poziom Master

Całe zamieszanie miało miejsce jakiś czas temu, ale teraz postanowiłem się podzielić z Wami tymi doświadczeniami.

Dane:


  • Montowany dysk SSD: Samsung 840 EVO 250GB.

Komputer na którym był instalowany SSD:

r   e   k   l   a   m   a

  • Procesor AMD - nie pamiętam dokładnie jaki
  • Płyta ASUS M5A 78L-M V2
  • Pamięć: 4GB RAM

Mój komputer:


  • Procesor Intel Core i5-4440
  • Płyta GIGABYTE GA-B85-HD3
  • 8GB RAM

Celem było zakupienie dysku SSD i instalacja na nim Windowsa 7, który był postawiony na dysku HDD - oczywiście z użyciem tych samych danych rejestracyjnych, gdyż sprzęt pozostawał ten sam. Taką operację wykonywałem już wielokrotnie i nigdy nie było problemu. Byłem przygotowany - instalkę Windowsa 7 miałem na bootowalnym pendrajwie. Dodatkowo miałem też oryginalną płytę DVD z Windowsem 7 oraz oryginalnym kluczem.

Zaczęło się jak to zwykle bywa od zrobienia kopii ważnych danych, w tym zrobienia kopii maili. Tutaj był używany program Thunderbird, więc użyłem doskonałego oprogramowania, jakim jest MozBackup. Plik kopii przerzuciłem na wszelki wypadek na drugą partycję dysku HDD, gdyż kilka razy napotkałem problem z trudnościami z dostępem do starej partycji systemowej na dysku podpiętym jako dodatkowy. Wszystko cacy! Odpaliłem kompa i chciałem wejść do BIOS'u - tu pierwsze problemy. Płyta ASUS M5A 78L-M V2 jakoś dziwnie się zachowywała - objawiało się to tym, że nie było w ogóle widać ekranu początkowego - monitor wyświetlał tylko info o braku sygnału, po czym pierwszą "planszą", jaka się ukazywała moim oczom była ta z ładowaniem systemu Windows. Oczywiście próbowałem wciskać F2 lub F11 podczas uruchamiania komputera, ale to nie dawało rezultatu. Okazało się później, że jeśli odłączy się zasilanie i następnie odpali komputer to przy takim "pierwszym" uruchomieniu widać na chwilę te początkowe komunikaty. Niestety ta "chwila" trwała sekundę lub mniej i nie zdążyłem nigdy przeczytać co jest tam napisane. Wpadłem na pomysł, że zrobię fotkę - o ile zdążę - i udało się.

Tym magicznym przyciskiem uruchamiającym BIOS okazał się Delete :-)
Myślałem, że od tego momentu może być już tylko lepiej. Sprawdziłem wersję BIOS'a i okazało się, że jest dosyć stara i można ją aktualizować. Pobrałem odpowiednie pliki ze strony producenta i zaktualizowałem, sądząc, że to może rozwiązać problem z tym dziwnym uruchamianiem się komputera.

Niestety to nie pomogło. Do tej poty nie wiem dlaczego nie wyświetlają się te komunikaty, może to wina analogowego podłączenia monitora przez złącze D-SUB.
Napięcie rosło, a cierpliwość osoby, której to robiłem zaczynała się powoli kończyć.

Podpiąłem dysk. Uruchomiłem BIOS, ustawiłem bootowanie z pendrajwa i odpaliłem ponownie kompa. Ku mojemu zdziwieniu płyta nie wystartowała z pendrajwa tylko z dysku SSD - oczywiście wywalając błąd o braku systemu itp.

Pendrajw na pewno sprawny, gdyż używałem go już wielokrotnie i zawsze wszystko działało.

Wszedłem do BIOSU i zacząłem kombinować. W ogóle dziwne są tam ustawienia w BIOSIE tej płyty. Jest tam ustawienie dysków, zauważyłem, że widnieje tam jako jedna z pozycji mój pendrajw. No to ustawiłem go jako dysk pierwszy i następnie w opcjach uruchamiania ustawiłem, żeby komputer odpalał się z dysku (w tym przypadku był nim mój pendrajw) - trochę rzeźba, ale o dziwo zadziałało!

Instalator się uruchomił i mogłem przystąpić do dalszych czynności - pomyślałem, że to już koniec moich problemów. - okazało się, że nie. Instalacja przebiegała bez problemów do momentu "Kończenie instalacji", które trwało podejrzanie długo.
Niestety moje obawy okazały się uzasadnione - instalator zamrażał się na tym etapie i koniec.

Przeszukałem fora internetowe i zalazłem kilka rozwiązań tego problemu - niestety żadne nie podziałało. Oczywiście zmieniałem również porty SATA we wszystkich możliwych konfiguracjach.

Spróbowałem instalacji z oryginalnej płyty DVD. Identyczna sytuacja - zamrożenie na etapie "Kończenie instalacji". Zacząłem myśleć, że dysk jest uszkodzony. Podpiąłem start HDD, odpaliłem program Samsung Magician i okazało, że dysk SSD jest w porządku - przynajmniej według owego programu.

Postanowiłem sprawdzić dysk na innej konfiguracji. Poszedłem do mojego kompa, podpiąłem dysk, ustawiłem bootowanie z pendrajwa i rozpocząłem instalację Windowsa 7. Wszystko poszło pięknie, "Kończenie instalacji" trwało kilkanaście sekund i moim oczom ukazał się ekran tworzenia użytkownika.

Tutaj się zatrzymałem i przeszła mi przez głowę pewna idea, o której nigdy bym nie pomyślał wcześniej - a może by tak wyłączyć teraz kompa i podpiąć dysk do tamtego komputera? Jak pomyślałem, tak zrobiłem, pomimo moich wszelkich obaw odnośnie różnic platformy (INTEL vs AMD). Po podpięciu dysku do tego drugiego komputera Instalator Windows wznowił pracę! i zaczął od ekranu z tworzeniem użytkownika. Na początku był problem z klawiaturą - nie chciała reagować, myszka podobnie, ale po chwili zaczęły działać.

Dokończyłem instalację i uruchomił się Windows!

Wszystko wyglądało normalnie, nie było żadnych anomalii. Pobrałem sterowniki do płyty ze strony producenta.

Do tej pory żadnych zawieszeń, system działa stabilnie.

Wniosek:

Zawsze myślałem, że zainstalowanego systemu nie należy przenosić na inny komputer, a tym bardziej na innej platformie. Okazuje się jednak, że na takim etapie instalacji jest to możliwe bez najmniejszych problemów. Być może instalator dopiero w końcowej fazie podczas ostatniego restartu identyfikuje konkretną maszynę. Ktoś ma jakąś szerszą wiedzę na temat procesu instalacji?

Nie udało mi się ustalić dwóch rzeczy:

1. Dlaczego na tej płycie M5A, pomimo prawidłowych ustawień w BIOSIE płyta ignoruje uruchamianie z nośnika USB.

2. Dlaczego podczas uruchomienia komputera nie wyświetlają się komunikaty, aż do momentu ładownia systemu. 

windows oprogramowanie porady

Komentarze