Jak uratowałem „uceglony” router TP-Link MR3420

W artykule tym opiszę moją walkę z routerem MR3420.

UWAGA: Obecnie najnowszy firmware to TL-MR3420_V2_PL_141009, który może całkowicie rozwiązuje problemy z obsługą modemu E3276, ale ja już nie mam tego routera i sprawdzić nie mogę (aktualizacja 1.1.2015 — sprawdziłem ten zestaw i działa bez problemu, bez aktywnego HUB'a).
Duże zmiany wprowadził już firmware TL-MR3420_V2_140912, o czym można przeczytać na stronie z firmware'ami.
Niemniej tekst ściślej tyczy się problemów z wgrywaniem i przywracaniem firmware'ów, więc może być aktualny.

Gdyby ktoś chciał poczytać, jak zakończyła się cała sprawa z moimi przebojami z routerami, modemami i LTE to zapraszam do lektury: Komputronik – miłe zaskoczenie oraz moje boje z 4G

Kilka danych technicznych:

Router: TP-Link TL-MR3420 v. 2.3 – fabrycznie firmware TL-MR3420_V2_120905

Sprawa zaczęła się od tego, że nie do końca poprawnie działał on z modemem Huawei E3276. Na tych dwóch firmware’ach modem łączy się z Internetem, ale nie z pełną prędkością (bo nie jest prawidłowo rozpoznawany):

TL-MR3420_V2_120905

TL-MR3420_V2_121206

Na tym – według TP-Link – dodano obsługę modemu E3276, niemniej u mnie nie łączy się on z Intenetem (pomimo, że jest rozpoznany):

TL-MR3420_V2_130314_PL

Podobno czasem trzeba podłączyć przez aktywny HUB USB – tak zrobiłem, ale to nie przyniosło rezultatu. Napisałem do pomocy technicznej TP-Link – czekam na odpowiedź
Zacząłem kombinować jak tutaj zmusić router do współpracy z modemem…
Okazało się, że można wgrywać modyfikowane firmware’y.
Na pierwszy ogień poszedł firmware Gargoyle. Jeśli wgrywamy go na fabryczny firmware to używamy plików z „factory” w nazwie:

UWAGA: wersję się zmieniają i są aktualizowane, więc linki wygasają. Teraz widzę, że w ogóle strona z plikami przestała działać - jakby została zamknięta, dlatego pozostawiam jedynie nazwy plików, żeby można było je znaleźć przez Google

gargoyle-1.6.0.2-ar71xx-tl-mr3420-v2-en-squashfs-factory.bin – wersja z językiem angielskim

gargoyle-1.6.0.2-ar71xx-tl-mr3420-v2-squashfs-factory.bin – wersja z językiem polskim

Jeśli natomiast mieliśmy wcześniej modyfikowany firmware to używamy plików z „sysupgrade” w nazwie:

gargoyle-1.6.0.2-ar71xx-tl-mr3420-v2-en-squashfs-sysupgrade.bin – wersja z językiem angielskim

gargoyle-1.6.0.2-ar71xx-tl-mr3420-v2-squashfs-sysupgrade.bin – wersja z językiem polskim

Niestety na wiele się to nie zdało, gdyż modem był widziany, poprawnie rozpoznany, pokazało ORANGE, LTE, siła sygnału 74%, ale połączenia nie nawiązało. Zrezygnowany chciałem wrócić do fabrycznego firmware’u – ale tu uwaga! trzeba użyć specjalnie spreparowanego pliku:
mr3420v2_en_3_13_27_up(121011).bin
w przeciwnym razie możecie „uceglić” router.

Pliku użyłem i istotnie udało się powrócić do fabrycznego firmware’u. Potem można śmiało wgrać najnowszy fabryczny. Niemniej czytałem jeszcze o modyfikowanych firmware’ach i postanowiłem jeszcze spróbować czystego OpenWRT – to był mój błąd.
wgrałem ten plik: openwrt-ar71xx-generic-tl-mr3420-v2-squashfs-factory.bin Następnie okazało się, że nie da się wejść do routera ani przez adres 192.168.0.1 (fabryczny), ani 192.168.1.1 (adres z gargoyle). Zacząłem szukać rozwiązania i trafiłem na ten poradnik: Przewodnik po OpenWrt, czyli przygoda z serii krok po kroku Okazało się, że trzeba zaktualizować pakiety, dograć środowisko graficzne LuCI – aby móc zarządzać routerem z poziomu GUI (interfejs graficzny). Doszedłem do kroku, gdzie trzeba było wpisać „opkg update” – niestety okazało się, że mój router nie ma połączenia z Internetem – pomimo, że jest podłączony przez port WAN do drugiego routera, który jest online. Zacząłem szukać alternatywnego rozwiązania…

Znalazłem taki poradnik: Instalacja LuCI na OpenWrt, dzięki niemu trafiłem tu: Instalacja LuCI Offline
Ściągnąłem wszystkie potrzebne pakiety + program WinSCP.
Gotowa paczka wszystkich pakietów: TPLINK (nie trzeba wybierać z tej całej listy).
Postąpiłem zgodnie z tym poradnikiem: WinSCP przydatne narzędzie w konfiguracji OpenWRT
Okazało się jednak, że zabrakło miejsca w pamięci flash routera i proces się nie powiódł. Sprawdziłem, że te wszystkie pliki mają ponad 5MB.
Usunąłem je z pamięci routera, a na ich miejsce wgrałem znany nam już plik z firmwarem mr3420v2_en_3_13_27_up(121011).bin

Plik nazwałem dobry.bin i wrzuciłem do katalogu /tmp
Następnie użyłem tej komendy CTRL+T i wklepałem polecenie jakie znalazłem na jakimś forum:

sysupgrade -n /tmp/dobry.bin

Proces się rozpoczął, później wyskoczył błąd, ale należy go zignorować, gdyż w konsoli była informacja o powodzeniu procesu.

Po tej operacji BINGO!!!!!

Wszedłem normalnie do routera przez adres 192.168.0.1 – moim oczom ukazał się fabryczny firmware.

Udało się – uratowałem router przez zostaniem cegłą.

Hasła do artykułu: jak naprawić router MR3420 po wgraniu OpenWRT, jak pozbyć się OpenWRT, jak przywrócić fabryczny firmware po wgraniu OpenWRT