r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Replicant 6.0 na smartfonach Samsunga: tyle po „otwartości” Androida

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Replicant 6.0 już jest – całkowicie wolna implementacja Androida doczekała się wreszcie wydania na nasze czasy. Do tej pory wszyscy ci, którzy chcieli mieć pewność, że na ich smartfonie działa tylko otwarte, sprawdzone oprogramowanie, mieli do dyspozycji tylko Replicanta 4.2, zbudowanego na bazie Cyanogenmoda 10.1. Ten zaś powstał ze źródeł Androida 4.2 – systemu mającego już ponad 4 lata. Jako że coraz więcej aplikacji wymaga API level 19 (przynajmniej Androida 4.4), przestarzałość Replicanta zaczęła mocno dawać się we znaki.

Prace trwały ponad półtora roku – jako bazę wykorzystano LineageOS-a 13.0, bazującego na Androidzie 6.0. Wbrew pozorom nie było to zwykle zrekompilowanie dostępnego kodu. W teorii Android Open Source Project (AOSP) jest… otwarty, ale wykorzystanie tego, co udostępnia Google staje się coraz bardziej skomplikowane. Przykładowo Webview.apk jest obecnie w całości utrzymywany w ramach projektu Chromium – z AOSP można dostać tyko binarne paczki. By zbudować Webview, trzeba przygotować sobie całe, ogromne środowisko budowania Chromium. To zaś oznacza, że dodatkowo trzeba zbadać Chromium pod kątem wykorzystywanych przez niego bibliotek i zależności.

Podobnie wygląda sytuacja w całym łańcuchu budowania – dostajemy od Google pełno binarek praktycznie bez dokumentacji, ich odtworzenie ze źródeł jest bardzo trudne. „Czystego” Androida po prostu nie skompilujemy za pomocą narzędzi dostępnych w zwykłym Debianie, to też więc wymagało pracy. Skalę wyzwań można zrozumieć czytając wpis Wolfganga Wiedmayera, który odpowiedzialny jest za większość tej mozolnej roboty.

r   e   k   l   a   m   a

Cierpienia dla wolności

Pierwsza wersja Replicanta 6.0 wspiera jeszcze mniejszą liczbę urządzeń, niż dotychczas. Zainteresować się mogą nim użytkownicy Samsunga Galaxy S2, Galaxy S3, Galaxy Note 2 i Galaxy Note S3. Wciąż nie działa sprzętowa akceleracja kodowania/dekodowania mediów oraz grafika 3D, by zaś skorzystać z Wi-Fi trzeba sięgać (sic!) po zewnętrzny moduł USB z czipsetem AR9271.

W zamian dostajemy LineageOS-a 13.0 (API level 23) z utwardzonym kernelem, licznymi rozszerzeniami bezpieczeństwa i prywatności, usuniętą telemetrią Google’a, nową aplikacją do zarządzania modułem Wi-Fi, możliwością tworzenia oddzielnych haseł do klucza szyfrującego urządzenia oraz odblokowywania ekranu, oraz ulepszoną integracją ze sklepem opensource’owego oprogramowania F-Droid.

Czy warto? Jeśli macie pod ręką któryś z tych starych wspieranych Samsungów, możecie spróbować – choćby po to, by uświadomić sobie, jak niewiele dziś znaczy w praktyce „opensource’owość” Androida dla zwykłego użytkownika – i jak współczesne smartfony zależne są od software’owych blobów, nad którymi kontroli nie sprawują nawet producenci tych smartfonów.

Obrazy Replicanta 6.0 znajdziecie na wiki projektu.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.