Returnil System Safe Free 2011 3.2.12918.5857

Strona główna Windows Archiwum Programy archiwalne
Pobi​erz program
zabezpiecz pobieranie Asystent może proponować instalację ofert reklamowych, na które nie musisz wyrażać zgody w celu pobrania programu. Możesz też użyć linków bezpośrednich bez asystenta (przycisk obok). W przypadku omyłkowej instalacji niechcianego oprogramowania polecamy skorzystanie z naszego poradnika.

Returnil System Safe Free to bezpłatna i mocno ograniczona wersja ciekawego pakietu zabezpieczającego, który zapewnia podstawową ochronę przez zagrożeniami rozpowszechnianym za pośrednictwem Internetu, ale nie tylko.

W odróżnieniu od wielu standardowych programów zabezpieczających Returnil System Safe Free wyposażony został w kilka innowacyjnych rozwiązań. Poza standardowym silnikiem skanującym, który daje możliwość ochrony w czasie rzeczywistym oraz przeprowadzania skanowania systemu (lub wybranych jego elementów na żądanie) wspomniany pakiet oferuje maszynę wirtualną do uruchamiania niebezpiecznych aplikacji, testowania sposobu działania wirusów itp.

Wbudowany w programie tryb wirtualny daje możliwość podczas każdego uruchamiania systemu na usuwanie wszystkich dokonanych wcześniej zmian, w tym także tych będących efektem działania szkodliwego oprogramowania. W jego skład wchodzą takie narzędzia jak Menadżer plików, którego zadaniem jest umożliwienie zapisu na rzeczywistym dysku danych podczas pracy w trybie wirtualnym, Wirtualny dysk, stanowiący specjalny plik, który widziany jest przez system jako zwykła partycja i który daje możliwość zapisywania na nim plików, nie mogących dokonać żadnych zmian na rzeczywistym dysku, ale zachowywanych podczas restartu komputera, oraz Rzeczywisty dysk do przeglądania i edycji danych zgromadzonych na rzeczywistym dysku (operacje te są nieodwracalne).

Wersja płatna Pro dodatkowo wyposażona została w mechanizm przywracania systemu, łącznie z opcją wykonywania migawek całego dysku i przywrócenia go do wcześniejszego stanu po ponownym uruchomieniu komputera, a także rozbudowany silnik zabezpieczający przed komponentami malware i spyware, ochronę komputera z wykorzystaniem technologii chmury oraz możliwość zdalnego zarządzania pakietem.

Test programów antywirusowych

Zobacz jak sprawdził się Returnil System Safe Free w naszym teście programów antywirusowych na rok 2012.

Uwaga!

  1. Pobierany plik to instalator zawierający trzy wersje programu: bezpłatną, testową oraz pełną. Wyboru dokonuje się przy pierwszym uruchomieniu programu i poza wersją bezpłatną możliwe jest także skorzystanie z 30-dniowej wersji testowej (trial) lub, po wpisaniu klucza licencyjnego, uruchomienie pełnej, nieograniczonej funkcjonalnie wersji.
© dobreprogramy

Recenzje użytkowników

polska lokalizacja, darmowa wersja, duża skuteczność, funkcjonalność i prostota obsługi
czasem wyraźne zwalnianie pracy systemu na słabszych komputerach
ocena użytkownika

Pewnie niejednokrotnie podczas użytkowania komputera zdarzyły ci się podobne sytuacje:
- instalujesz program, ale już po pobieżnym zapoznaniu się z nim i jego możliwościami wiesz, że nie tego oczekiwałeś
- instalujesz sterowniki jakiegoś urządzenia albo kodeki do programów multimedialnych, ale coś działa nie tak i otrzymujesz komunikat o błędach
- próbujesz „podkręcić” system jakimś tweakerem, ale nagle wszystko wariuje i w rezultacie dostajesz BSOD
- instalujesz nieznany program do czyszczenia rejestru albo może antywirus i nagle z przerażeniem patrzysz, że to fałszywy program, który żąda od Ciebie opłaty za usunięcie
- ściągasz jakieś pliki z sieci, nie wiesz czy to strony zaufane czy nie, a po pobraniu i uruchomieniu np. jakiegoś pliku MP3 twój antywirus alarmuje, że wykrył infekcję i pół biedy, gdy tę infekcję zneutralizuje
- niechcąco ściągasz jakąś infekcję i dobrze jeśli uszkodziła tylko system (jest w końcu do zainstalowania na nowo), gorzej jeśli przy okazji straciłeś swoje zdjęcia czy dokumenty
- masz swoje prywatne i jak najbardziej poufne pliki, do których nie chcesz dać dostępu nikomu innemu, ale z przerażeniem odkrywasz, że „coś” na ich temat wie twoja siostra, brat albo kumpel, z którym razem coś czasem robicie na komputerze…
W takich sytuacjach bardzo by się chciało, żeby to wszystko można było odwrócić…żeby tak jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki cofnąć zmiany…żeby wystarczyło restartować komputer i mieć wszystko po staremu, bez infekcji, błędów i podobnych kłopotów…i tu właśnie z pomocą może nam przyjść Returnil.

Czym jest Returnil System Safe? Najkrócej rzecz ujmując to głównie program do wirtualizacji dysku systemowego czyli program pozwalający na pracę i użytkowanie „nierzeczywistego” systemu – jego dokładnej kopii a właściwie obrazu tworzonego przez RSS w pamięci komputera. Dzięki temu taki wirtualny system odizolowany jest od rzeczywistego i posiada dokładnie wszystko to samo, te same składniki i możliwości co on. Przy czym co ważne tutaj – żadna zmiana dokonana w systemie wirtualnym nie jest przenoszona/zapisywana do systemu prawdziwego. Ta podstawowa funkcjonalność pozwala na osiągnięcie m.in. korzyści takich jak:
- dodatkowa i bardzo skuteczna warstwa ochrony systemu i zasobów komputera,
- ochrona sektora rozruchowego MBR,
- uniknięcie infekcji rzeczywistego systemu i tym samym zabezpieczenie go przed utratą stabilności i funkcjonalności,
- możliwość dokonywania dowolnych zmian w systemie bez obawy, że nasze eksperymenty wpłyną na system prawdziwy,
- możliwość testowania dowolnego właściwie oprogramowania (o wyjątkach nieco więcej w dalszej części),
- cofanie wszystkich niekorzystnych zmian w systemie dzięki zwykłemu restartowi komputera,
- znaczne ograniczenie konieczność dokonywania konserwacji systemu m.in. czyszczenia z plików śmieci, śladów aktywności internetowej, czyszczenia rejestru i jego optymalizacji, defragmentacji dysku, itp.
Returnil (podobnie jak wszystkie programy do wirtualizacji systemu) niejako wymusza na użytkowniku zmianę pewnych przyzwyczajeń i niektórych domyślnych ustawień systemu. Wynika to z tej prostej przyczyny, że spora ilość użytkowników wciąż domyślnie zapisuje pobierane z sieci pliki na pulpicie…a pulpit to część systemu przecież. W związku z tym przy włączonym trybie wirtualnym to i owszem mamy te pliki na pulpicie, ale po restarcie i przełączeniu na system rzeczywisty wszystko nam znika! To bardzo istotne w tym przypadku, żeby zmienić miejsce docelowe dla pobieranych plików na dyski inny, niż systemowy. Podobnie ma się sytuacja z wszelkimi aktualizacjami – systemu, programów użytkowych czy bardzo ważnych programów zabezpieczających…wszelkie aktualizacje dokonane w trybie wirtualnym nie zapiszą się na rzeczywistym dysku. Podobnie ma się sytuacja przy dokonywaniu ustawień RSS – w trybie wirtualnym zmiany dokonane w opcjach również nie będą zapamiętane…to taka uwaga dla bardziej „zapominalskich”. Możliwość zapisywania dokonanych zmian na system rzeczywisty jest dostępna tylko w płatnej wersji RSS.
Wspomniałem wcześniej o pewnych ograniczeniach trybu wirtualizacji – ograniczenia te dotyczą możliwości testowania oprogramowania. Nie jest to jakaś porażający brak, niemniej w niektórych przypadkach bardzo istotny. Do testowania znakomitej większości oprogramowania tryb wirtualny się nadaje – instalujemy program, sterowniki czy co tam chcemy, sprawdzamy czy o taki program nam chodziło, czy wszystko działa w porządku i kiedy zakończymy próby i wiemy już, że możemy ten program zainstalować na rzeczywistym systemie, to restartujemy komputer i ponawiamy instalację na „żywym systemie”. Jest jednak pewna grupa programów – chodzi przed wszystkim o programy Microsoftu stanowiące składnik systemu oraz pewną część programów do zabezpieczeń, które do poprawnego uruchomienia lub działania wymagają restartu…niestety w ich przypadku nie mamy możliwości sprawdzenia jak działają, bo po restarcie po prostu nie będzie śladu po nich. Jest to pewien mankament, no ale w końcu mamy okrojoną nieco, darmową wersję programu i jak pisałem wcześniej dotyczy on niewielkiej części oprogramowania.

Obok wirtualizacji stanowiącej podstawową funkcjonalność RSS, w wersji darmowej program oferuje kilka jeszcze przydatnych funkcji, które omówię pokrótce poniżej.

Ochrona antywirusowa w czasie rzeczywistym – to dodatkowa funkcja programu, która ma właściwie wpływ na ochronę w sposób niejako drugorzędny, choć jej znacznie wzrasta w przypadku użytkownika korzystającego z trybu wirtualizacji okazjonalnie. Co prawda moduł AV w Returnilu nie jest specjalnie rozbudowany, zapewnia jednak przyzwoitą ochronę, ponieważ oparty jest na silniku F-prota (ta sama rodzina co F-secure, F-risk), a ponadto wspierany jest wykrywaniem heurystycznym oraz działaniem chmury (pełna funkcjonalność chmury jest dostępna w płatnej wersji). Moduł ten umożliwia skanowanie szybkie, pełne lub wybranych lokalizacji i przy tej okazji jedna uwaga – warto być zarejestrowanym użytkownikiem wersji darmowej, ponieważ pełne skanowanie jest dostępne tylko dla takich użytkowników. Oczywiście ustawienia modułu AV pozwalają wykluczenie pewnych obszarów ze skanowania, co ma istotne znaczenie dla działania pozostałych programów zabezpieczających, pozwalają również na całkowite wyłączenie tego modułu z działania w czasie rzeczywistym. Warto też nadmienić, że Returnil (jako producent) otrzymał w sierpniu 2010 certyfikat i tytuł „VB100 Award" w zestawieniu Virus Bulletin.

Prosty moduł HIPS a właściwie anti-executable blokujący uruchamianie nieznanych aplikacji. Działanie tego modułu jest ściśle związane z działaniem modułu AV tzn. wyłączenie go powoduje równoczesne wyłączenie HIPSa. Ze względu na specyfikę działania programów/modułów HIPS Returnil postawił sobie za cel takie skonstruowanie tej warstwy ochrony, by użytkownik nie musiał samodzielnie reagować i decydować, co jest prawidłowe i bezpieczne dla systemu, a co nie. Działa on więc tak, że program, proces lub usługa, które nie istnieją, nie są znane a próbują się uruchomić w systemie, zostają automatycznie zablokowane, zapewniając tym samym ochronę przed instalacją i uruchomieniem programów szkodliwych lub potencjalnie niechcianych. Ponieważ, jak widać, domyślną regułą dla nieznanych wykrytych akcji jest reguła zabraniająca, zaleca się wyłączenie modułu AV a tym samym monitora podczas instalowania nowych programów.

RSS ze względu na swoją specyfikę oferuje ochronę hasłem programu i jego ustawień, co oznacza, że bez wpisania prawidłowego hasła mamy mocno ograniczony dostęp do funkcji programu – możemy przy tym w opcjach ustawić czy użytkownik będzie mógł włączać tryb wirtualny, czy może to zrobić bez podawania hasła. Z hasłem związana jest opcja zdalnej kontroli, która pozwala m.in. na odzyskiwanie utraconego hasła – warto ją więc włączyć. Utracone hasło można również odzyskać na stronie producenta po poprawnym wpisaniu danych rejestracyjnych (ID rejestracji, adres e-mail), jest to więc kolejny powód by zarejestrować u producenta darmową wersję.

Również z hasłem związane są dwie następne możliwości, dotyczące ochrony naszych prywatnych danych – pierwsza z nich to ochrona wybranych folderów i plików. Funkcja ta przeznaczona jest głównie do ochrony wrażliwych danych zgromadzonych na innych dyskach niż systemowy i w założeniu ma chronić przed szkodliwym działaniem jakiegoś malware, które może czasem próbować zmieniać określone typy plików na komputerze, szyfrować je lub zwyczajnie usuwać. Funkcja ta ma znaczenie również w ochronie naszych wrażliwych danych przed innymi osobami – czyli zabraniać im dostępu do nich, jeśli nie podadzą prawidłowego hasła. Listę takich plików i folderów definiujemy sami w panelu modułu związanego z trybem wirtualizacji. Możemy ją dowolnie modyfikować, dodawać lub usuwać chronione obiekty, możemy także taką listę eksportować do pliku i w razie jakiś kłopotów importować do programu dzięki czemu nie będziemy musieli tworzyć jej na nowo. Tu ważna uwaga – nie należy raczej dodawać do tej listy plików i folderów związanych z działaniem jakiś programów (foldery instalacyjne, pliki i foldery w katalogu „Documents and Settings”), ponieważ może to spowodować całkowite unieruchomienie tych aplikacji!

Następna możliwość/funkcja ściśle związana z hasłem to tworzenie dodatkowego kontenera/dysku podłączanego na życzenie użytkownika – producent niestety nieco niefortunnie nazywa tę funkcję „wirtualnym dyskiem”, co może trochę mylić z funkcją wirtualizacji dysku systemowego, a nie ma z nią nic wspólnego. Ten „wirtualny dysk” to dodatkowy dysk – a właściwie plik/kontener na podobieństwo kontenera tworzonego przez TrueCrypt – tworzony na życzenie użytkownika i podłączany do systemu w dowolnym momencie (pojawia się jako kolejny, widoczny napęd oznaczony wybraną uprzednio przez użytkownika literą). Z założenia dysk ten stworzony został do odizolowania od systemu folderu/folderów, do których pobierane są pliki z sieci i w których są przechowywane tymczasowo do momentu przeskanowania ich zawartości pod kątem ewentualnych infekcji. Ale dysk ten doskonale nadaje się również do ukrywania wrażliwych danych – od poprzedniej funkcji (ochrona plików/folderów) różni się w zasadniczy sposób tym, że przechowywane w nim pliki/foldery nie są widoczne dla nikogo…ani dla systemu, ani dla żadnego użytkownika. Stają się widoczne dopiero podłączeniu/zamontowaniu dysku w systemie. Wtedy możemy na zawartości dysku dokonywać wszystkich dowolnych operacji, jak w przypadku każdego zwykłego dysku. Na koniec mała uwaga – wielkość tego pliku/dysku i jego lokalizację ustalamy podczas jego tworzenia, możemy też stworzyć kilka takich plików, ale mamy możliwość podłączenia tylko jednego z nich. Warto przy tym ten cały plik (lub pliki) co jakiś czas kopiować do innej lokalizacji czyli zwyczajnie robić ich backup, ponieważ w przypadku awarii systemu czy dysku możemy niechcąco stracić ich pierwotne wersje, a tym samym dane w nich zawarte. Nie należy się martwić o podłączenie tych kopii, ponieważ program daje możliwość wskazania dowolnej ich lokalizacji.

To chyba wszystko, co chciałem powiedzieć o tym programie…choć może na koniec krótkie podsumowanie. Returnil System Safe to bardzo przydatny program, posiadający spore możliwości nie tylko dotyczące samej wirtualizacji systemu, ale i dodatkowe inne funkcje znacznie poprawiające bezpieczeństwo naszych danych. Może doskonale się sprawdzać w ochronie komputera w połączeniu tylko już z samą zaporą i na przykład z darmowa wersją Sandboxie, choć nie jest to aż takie konieczne (na jednym z moich komputerów RSS doskonale współpracował w połączeniu z Online Amor Free, Privatfirewall czy z klasyczną zaporą Filseclab – zakładając ogólnie znane zasady bezpieczeństwa w sieci taki zestaw jest zupełnie wystarczający).
Na końcu i osobno jeszcze jedna ważna jeszcze rzecz – darmowa wersja RSS nie ma w tej chwili żadnego konkurenta wśród innych programów w tej kategorii. To jedyny (!) mi znany program do wirtualizacji, który jest wciąż rozwijany, darmowy a przy tym w polskiej wersji językowej (może mnie ktoś poprawi ewentualnie). O ile mnie pamięć nie myli po polsku jest tylko Shadow Defender (ale jest płatny), a darmowe to ewentualnie tylko nie rozwijane i nie wspierane Comodo DiskShield, Wondershare Tmie Freeze v. 1.0.0 i Virtual Protect v. 1.6.2.


Zalety:
- przede wszystkim skuteczność oferowanej systemowi ochrony (w tym sektora MBR),
- jako darmowy program nie ma konkurenta wśród rozwijanych programów z tej kategorii,
- spora funkcjonalność i różnorodność oferowanych możliwości,
- prostota obsługi, czytelny i zrozumiały układ interfejsu związany m.in. z polską wersją.


Wady:
- ze względu na ścisłe współdziałanie z zasobami komputera (dyski, pamięć) działanie programu jest czasem odczuwalne w komputerach z zamontowaną pamięcią RAM mniejszą niż 1 GB (przy czym oczywiście może być odczuwalne na komputerach z lepszymi parametrami, ale to zależy od tego co uruchamia się i pracuje równocześnie z system).

28.09.2011 08:46 | Recenzja do wersji 3.2.12918.5857