r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Rollout.io: Apple mówi „nie” dynamicznym aktualizacjom aplikacji iOS-a

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Proces dostarczania nowych wersji aplikacji na iOS-a przez AppStore jest znacznie bardziej uciążliwy dla deweloperów niż w wypadku innych platform. Co gorsza, nie licząc tego niewielkiego odsetka uwolnionych iUrządzeń, nie ma tu żadnych alternatyw… albo raczej nie było, do momentu pojawienia się innowacyjnego SDK Rollout.io, który pozwolił twórcom aplikacji wprowadzać do nich poprawki i zmiany w czasie rzeczywistym – poza kontrolą Apple’a. Użytkownik nie musiał niczego robić, aplikacja była po prostu zawsze aktualna. Czy firma z Cupertino była w stanie dłużej akceptować coś takiego? Oczywiście nie.

Naprawianie usterek i łatanie luk bezpieczeństwa zaraz po ich odkryciu, dynamiczne debugowanie i diagnozowanie, odświeżanie konfiguracji w czasie rzeczywistym, analiza używalności oprogramowania, powiadomienia na żywo – za sprawą tych możliwości setki firm piszących oprogramowanie na iOS-a skorzystało z Rollouta. Teraz wszystkie one dostają maila z Cupertino, w którym Apple stawia sprawę jasno: dłubania na żywo w zaakceptowanych do sklepu aplikacjach nie będzie.

Twoja aplikacja (…) wydaje się zawierać kod zaprojektowany wyraźnie z myślą o zmianie zachowania lub funkcjonalności po otrzymaniu akceptacji w procesie App Review, co nie stoi w zgodzie z sekcją 3.3.2 umowy Apple Developer Program License oraz sekcją 2.5.2 wytycznych App Store Review. Kod w połączeniu ze zdalnymi zasobami może doprowadzić do znaczących zmian zachowania aplikacji w porównaniu do tego, co było testowane pod kątem dopuszczenia do App Store

r   e   k   l   a   m   a

(…) Przeprowadź dogłębną analizę swojej aplikacji i usuń z niej wszelki kod, frameworki czy SDK, które odpowiadają opisanej wyżej funkcjonalności przed dostarczeniem jej kolejnej aktualizacji.

Szczerze mówiąc, to i tak cud, że się tak długo korzystającym z Rollout.io deweloperom udało w AppStore przetrwać – pierwsze takie aplikacje pojawiały się już w 2014 roku. A przecież za pomocą felernego SDK można stworzyć rzeczy, które jednym ruchem można np. uzłośliwić, już po wprowadzeniu aplikacji do sklepu.

Apple nie zarzuca jednak niezależnym deweloperom złych intencji. Robi coś gorszego. Twierdzi, że sam proces dynamicznego łatania aplikacji przez Rollout.io może pozwolić cyberprzestępcom na uzłośliwienie oprogramowania. Oczywiście to wierutna bzdura – na tej samej zasadzie można powiedzieć, że proces aktualizowania iOS-a przez Apple może pozwolić cyberprzestępcom na uzłośliwienie systemu. W obu wypadkach mamy do czynienia przecież z dostarczaniem podpisanych, zaszyfrowanych łatek z bezpiecznej chmury, po bezpiecznym połączeniu.

Producent SDK już wystosował swoje oświadczenie w tej sprawie. Podkreśla, że jedynym celem jego narzędzia było umożliwienie szybkiego zabezpieczania i aktualizowania aplikacji, że dzięki temu udało się zapobiec milionom awarii. Do tej pory Apple nie miało z tym problemów, teraz jednak zdecydowało się odczytać swoje wytyczne w znacznie bardziej restrykcyjny sposób.

Niestety żaden z producentów oprogramowania uzależnionych od ekosystemu Apple postawić się dyktatowi nie może. Tak jest w tym wypadku – założyciel Rollout.io choć wyraża rozczarowanie, że Apple wprowadziło zmiany nie próbując nawet wcześniej w tej sprawie porozmawiać, to szybko jednak przechodzi do przepraszania, że w ogóle żyje, że zrobi wszystko, by dostosować swoje SDK do bardziej restrykcyjnych wytycznych firmy z Cupertino. Zapewnia też, że rozumie i szanuje fakt, że Apple musi mieć możliwość kontrolowania swojego ekosystemu.

Cóż, tymczasem popularność iOS-a w skali świata się kurczy. I to nie dlatego, że użytkownicy porzucają swoje iPhone’y. To raczej dlatego, że nikt nowy po iPhone’a nie sięga, Apple jakoś nie jest w stanie wejść na nowe rynku, pozyskać nowych użytkowników. W porównaniu do barwnej i dynamicznej sceny Androida, gdzie każdy może znaleźć coś dla siebie, czy będzie hakerem, pracownikiem korporacji czy graczem, iPhone jawi się urządzeniem coraz bardziej bezbarwnym. Apple zaś, robiąc co może, by to użytkownicy i niezależni deweloperzy dostosowali się do iPhone’a, a nie odwrotnie, na pewno kolorów swojej platformie nie doda.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.