Rosja boi się Apple'a, chce zobaczyć kod źródłowy systemów

Strona główna Aktualności

O autorze

Rosja wyraźnie obawia się szpiegowania przez zagraniczne oprogramowanie. Moskwa poprosiła firmę Apple i niemiecką firmę SAP, produkującą programy biznesowe, o dostęp do kodu źródłowego rozwijanego przez nie oprogramowania. Władze chcą się upewnić, że popularne produkty nie są wykorzystywane do szpiegowania obywateli.

Propozycja padła kilka dni temu, podczas spotkania Ministra Łączności i Mediów, Nikolaia Nikoforowa, z lokalnymi przedstawicielami firm. Przedstawiciel rządu zapewnił, że podobna umowa już od kilkunastu lat cementuje relacje Rosji z Microsoftem – firma z Redmond przekazuje kod źródłowy swojego oprogramowania instytucji Atlas, podległej ministerstwu, która go analizuje i przedstawia wyniki władzom. Oficjalnie mówi się, że podobnie jak w przypadku Microsoftu, przekazanie kodu przez Apple czy SAP miałoby na celu wzmocnienie poszanowania prawa użytkowników do prywatności, a także ochrony tajemnic firmowych i bezpieczeństwa narodowego.

Wniosek jest następstwem między innymi działań Edwarda Snowdena, który ujawnił sporo informacji o działalności wywiadowczej, wymierzonej także w Rosję. Kolejnym bodźcem był wzrost aktywności związanej z obserwacją Rosjan przez amerykańskie służby. Nikiforow zaznaczył, że to przez te działania jego kraj stracił zaufanie do zagranicznego oprogramowania i sprzętu.

Zarówno dla firmy Apple, znanej z pilnie strzeżonych tajemnic, jak i dla SAP, największej niemieckiej firmy produkującej oprogramowanie, będzie to twardy orzech do zgryzienia – szczególnie w momencie gdy Unia Europejska i Stany Zjednoczone nakładają kolejne sankcje na Rosję. Obie firmy pilnie strzegą swoich rozwiązań zaszytych w źródłach programów i w ich interesie nie leży prezentowanie ich komukolwiek.

Rosja nie jest odosobniona w obawach. Brak zaufania wyraziły rządy od Niemiec, przez Brazylię, po Indie, ale wniosek o wgląd do kodu źródłowego systemów operacyjnych jest rzadkością. Nad rodzimymi rosyjskimi firmami również zawisło widmo obowiązkowego udostępniania kodu władzom. Ich przyszłość została przez Nikiforowa określona jako niepewna.

© dobreprogramy

Komentarze