reklama

Sąd odpowie, czy istnieje nieświadome piractwo

Strona główna Aktualności

O autorze

Amerykański sąd musi podjąć decyzję, czy można nieświadomie umieszczać i pobierać z Internetu pirackie materiały. Sprawa dotyczy uczennicy oskarżonej przez RIAA.

Czy istnieje coś takiego jak nieświadome piractwo? Zdaniem Whitney Harper, byłej cheerleaderki - tak. Uczęszczając do liceum, między 14 a 16 rokiem życia, uczennica udostępniła w Internecie 37 piosenek. Problem w tym, że zostały one udostępnione nielegalnie, co zwróciło uwagę amerykańskiej organizacji RIAA. Harper została oskarżona o piractwo, zażądano od niej prawie 28 tys. dolarów za naruszenie prawa. Dziewczyna odwołała się jednak od wyroku sądu, twierdząc że muzykę pobrała z Internetu nieświadomie. Jak donosi ArsTechnica, Harper broni się, że korzystając z popularnego programu LimeWire myślała, że działa on na podobnej zasadzie co radio internetowe.

W lutym sąd federalny w Teksasie częściowo przychylił się do apelacji i obniżył grzywnę do 7400 dolarów. Sprawa nie została jednak zakończona. Teraz zajmie się nią Sąd Najwyższy, który musi rozstrzygnąć, czy Harper rzeczywiście mogła nie wiedzieć, że narusza prawo, udostępniając muzykę w Internecie. Proces może okazać się bardzo ważny dla około 20 tys. Amerykanów, którym prawnicy RIAA postawili podobne zarzuty. Gdyby sąd stwierdził, że istnieje nieświadome piractwo, wytrąciłby tym samym argument z ręki organizacjom typu RIAA.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama