Samsung Galaxy 551 — telefon na każdą kieszeń

Strona główna Lab Smartfony i tablety

O autorze

Linia telefonów i tabletów Galaxy jest obecna na rynku od 2009 roku i nie trzeba chyba nikomu przedstawiać tej rodziny produktów. Flagowa marka Samsunga jest mocno promowana przez producenta i wciąż zyskuje popularność wśród użytkowników o różnej zasobności portfela. Muszę przyznać, że od jakiegoś czasu podchodziłem z rezerwą do telefonów tego producenta. Test modelu Samsung Galaxy 551 był bardzo dobrą okazją do tego, abym skonfrontował swoje poglądy na ich temat z rzeczywistością. I już od pierwszych chwil telefon wydał mi się produktem przyciągającym uwagę. Samsung Galaxy 551 to telefon o kompaktowych wymiarach, wyposażony w fizyczną klawiaturę QWERTY, i pracujący pod kontrolą mojego ulubionego systemu dla urządzeń mobilnych — Android. Dobrze się zapowiada, ale czy przekona do siebie sceptyka?

Telefon został zapakowany w małe pudełeczko, które poza nim zdołało pomieścić kabel microUSB, zestaw słuchawkowy, zasilacz oraz instrukcję z kartą gwarancyjną. Telefon waży 156g i jest lżejszy od testowanej niedawno od Nokii E7. Od Nokii E7 jest również sporo mniejszy. Dzięki małej, jak na telefon z fizyczną klawiaturą obudowie (55 x 111 x 15,3 mm) leży wygodnie w dłoni i nawet przy dłuższym używaniu nie odczuwa się zmęczenia. Model 551 jest dalekim kuzynem bardziej znanego modelu Galaxy S, mającym trafić na średnią półkę cenową. Cel, jaki obrał Samsung widać szczególnie przy pierwszym kontakcie z telefonem. Obudowa wykonana jest z plastiku w stylu Piano Black, który pięknie eksponuje każde możliwe zabrudzenie. Miałem duże obawy co do trwałości materiałów, gdy już pierwszego dnia pojawiła się ryska na obudowie, wyglądającej na polakierowaną. Osobiście wolałbym aby Samsung Galaxy 551 posiadał obudowę bardziej matową, na której zarysowania i zabrudzenia nie byłyby aż tak widoczne.

Korzystanie z fizycznej klawiatury jest przyjemne. Klawisze wykonane są z przyjemnego w dotyku, lekko chropowatego plastiku. Przyciski na klawiaturze mogłyby być czulsze — szczególnie spacja, która de facto złożona jest z 2 przycisków. Do układu klawiszy nie można mieć zastrzeżeń. Dostęp do klawiatury numerycznej uzyskujemy poprzez klawisz modyfikujący ALT. Poza normalnymi przyciskami na klawiaturze umieszczono skróty do uruchamiania przeglądarki internetowej oraz klienta poczty, ale przypisane akcje można zmienić z poziomu menu ustawień systemowych. Razi niestety jakość wykonania przednich oraz bocznych przycisków — są one wykonane z śliskiego plastiku, który utrudnia posługiwanie się nimi.

Na plus należy zaliczyć złożenie części telefonu w taki sposób, że podczas normalnego użytkowania elementy nie trzeszczą. Spodobało mi się również rozmieszczenie wejść, zarówno port mini-jack jak i microUSB znajduja się na górze. Wiem jednak, że wielu użytkownikom korzystającym z telefonu w samochodzie to rozwiązanie będzie raczej przeszkadzać. Dioda sygnalizująca powiadomienia to mały, lecz bardzo przydatny element telefonu na który bardzo zwracam uwagę. Niestety w testowanym modelu Galaxy zabrakło miejsca na taki element, zabrakło nawet podświetlenia środkowego przycisku. Nikt chyba nie pomyślał o takim rozwiązaniu. Z aparatu skorzystamy jedynie przy złożonej klawiaturze, w przeciwnym przypadku próba zrobienia zdjęcia może skończyć się niepowodzeniem — aby wygodnie trzymać telefon w takiej pozycji trzeba bardzo uważać aby nie zasłonić obiektywu palcem.

Ekran Galaxy 551 ma przekątną 3,2” i rozdzielczość 240x400 pikseli, jest oczywiście dotykowy i posiada obsługę gestów multitouch, których użyjemy do powiększania zdjęć czy stron internetowych. Powierzchnia ekranu niestety nie przypomina tego, co można znaleźć w iPhone czy nawet kilkuletnim Hero. Nie jest ona wystarczająco śliska, aby palec przesuwał po niej wygodnie i szybko. Brzegi ekranu ewidentnie są mniej czułe na dotyk niż środek, skutkiem czego jest problem z wysunięciem belki powiadomień umieszczonej na górze ekranu — zarówno gdy telefon pracuje w orientacji pionowej jak i poziomej. Utrudnia to znacząco korzystanie z telefonu, wyposażonego w Androida, w którym powiadomienia są bardzo często wykorzystywane przez różne aplikacje.

Co pod maską?

Telefon został wyposażony w procesor Qualcomm MSM 7227 (ARMv6) takowany zegarem 667 MHz. Użycie w telefonie ARMv6 skutkować będzie problemami z uruchomieniem niektórych aplikacji, jak na przykład mobilnej wersji Firefoksa. Galaxy 551 posiada 160 MB pamięci wbudowanej. Gdy użytkownikowi skończy się już miejsce, będzie mógł ją rozszerzać kartami microSD(HC) o pojemności do 32GB. W zestawie otrzymamy kartę microSD z adapterem o pojemności 1GB. Telefon posiada wyjście mini-jack dla zestawów słuchawkowych oraz microUSB wykorzystywanie do ładowania telefonu oraz komunikacji z komputerem. Samsung wykorzysta możliwości wszystkich aktualnie wykorzystywanych rodzajów sieci bezprzewodowych: GPRS, EDGE, HSDPA, Bluetooth (2.1) oraz WiFI (b/g). Osobiście zabrakło mi obsługi 802.11n. W zestawie z telefonem dostajemy baterię Li-Ion 1200mAh. Według producenta starczy ona na 550 minut rozmów lub 520 godzin czuwania. Prowadzenie rozmów, pisanie smsów czy przeglądanie Internetu sprawi, że bateria zostanie rozładowana w 2 dni. Jednak ten czas możemy wydłużyć do ok. 3 dni gdy będziemy kontrolować zużycie energii przez widżet do zarządzania energią.

Kapitan Android

Na pokładzie Samsunga Galaxy 551 rządzi kapitan Android 2.2 razem z grupą kilku autorskich aplikacji. Autorski Interfejs TouchWiz 3.0, który znalazł się w telefonie chodzi bardzo płynnie. Android w Galaxy 551 oferuje do 7 wirtualnych pulpitów na których możemy umieszczać widżety. Katalog widżetów niestety nie jest duży, mamy tam do czynienia ze standardowym zestawem — w tym m.in. zegar analogowy, wyszukiwarki oraz wspomniany już wcześniej do zarządzania energią. Bardzo spodobał mi się sposób w jaki prezentuje się Dock kiedy rozłożona jest klawiatura. Dla osób praworęcznych staje się on przedłużeniem klawiszy skrótów z klawiatury. W ciągu 3 tygodni Android gorszy moment miał tylko raz podczas jednoczesnego konfigurowania wielu kont synchronizacji.

Aplikacja do zarządzania wiadomościami SMS została ucharakteryzowana na wzór tej z iPhone'a i wiadomości wyświetlane są w postaci kolorowych dymków — takie rozwiązanie ma równie wielu zwolenników, co przeciwników. W moim odczuciu na telefonie z tak małym ekranem stylizowanie reprezentacji wiadomości jest marnowaniem cennego miejsca. Pojawił się również sklep Samsung Apps, nawet spolszczony. Niestety oferta sklepu w Polsce adresowana jest do właścicieli czterech telefonów linii Wave i użytkownicy Galaxy 551 nie mają tam czego szukać. Możliwe, że kiedyś Samsung da możliwość zakupu programów dla Galaxy — póki co aplikacja jest bezużyteczna. Duży plus daję Samsungowi za to, że dołożył dwie bardzo przydatne aplikacje do zarządzania procesami systemowymi oraz plikami.

Wielkim nieobecnym są tzw. żywe tapety (Live Wallpapers), które zostały wprowadzone przy okazji wydania Androida 2.0. Z wad należy również wymienić brak dostępnej usługi Nawiagacji Google. W Polsce nawigacja nie jest dostępna, jest niczym więcej jak nakładką na Google Maps pozwalającą wytyczyć trasę. Pojawiła się również aplikacja SocialHub służąca do komunikacji z serwisami społecznościowymi, niestety w części będącą jedynie grupą zakładek do przeglądarki internetowej. Ponadto telefon został wyposażony w aplikację AllShare, ułatwiającą udostępnianie danych poprzez DLNA.

Testy czas zacząć!

Pierwszą funkcją telefonu, którą miałem okazję dokładniej przetestować, było radio. Jako, że we Wrocławiu (tradycyjnie już) na wiosnę nie tylko budzi się przyroda ale również roboty drogowe, utrudniające dojazd do redakcji to okazji do testowania radia codziennie było bardzo wiele. Radio w telefonie Samsunga, podobnie jak w wielu modelach innych producentów, wymaga podłączenia zestawu słuchawkowego, który wykorzystywany jest jako antena. Zestaw słuchawkowy dołączony do telefonu posiada wprawdzie pilota, ale ten wyposażono jedynie w przycisk do odbierania połączeń, więc bez wyjęcia telefonu nie ma nawet możliwości regulacji głośności. Radio obsługuje RDS oraz potrafi automatycznie wyszukiwać dostępne stacje radiowe. Podczas pierwszych chwil z zestawem pojawiła się niedogodność związana z brakiem klipsa, który by stabilizował słuchawki podczas chodzenia. W efekcie lewa słuchawka często wypadała mi z ucha.

Jadąc przez centrum miasta można oczekiwać, że sygnał radiowy chwilowo będzie zanikał czy pojawią się szumy. W Samsungu jednak tych rzeczy było zaskakująco wiele, dodatkowo telefon potrafił na dłuższą chwilę przerywać transmisję. Mam wrażenie, że odbiornik obecny w Samsungu jest najzwyczajniej w świecie słaby. Dla porównania przejechałem tą samą trasę w kilkuletnim Creative ZEN i nie było najmniejszych zakłóceń. Na szczęście telefon nie ma najmniejszych problemów z rozmowami głosowymi. Mikrofon dobrze wychwytuje głos z miejskiego otoczenia, rozmowy są wyraźne. Nie zdarzyły mi się również jakieś zaniki zasięgu przy „niewłaściwym” trzymaniu telefonu ;-)

Muszę oddać Galaxy, że sprawdził się w sytuacji kryzysowej, gdy będąc poza redakcją, w centrum handlowym musiałem na szybko wysłać kilka poprawek do firmy. Pierwszą myślą było skorzystanie z hotspotów jednej z kawiarni. Okazało się, że owszem, hotspot był, ale nie można było połączyć się z Internetem. Jako że to był pierwszy dzień testów na swoim laptopie nie miałem jeszcze zainstalowanego dedykowanego oprogramowania od Samsunga, więc nie nie mogłem skorzystać z dobrodziejstw udostępniania Internetu poprzez kabel USB a Bluetooth odmówił posłuszeństwa. Galaxy 551 ma jednak rewelacyjną możliwość stworzenia własnego punktu dostępowego WiFi. Bezprzewodowe połączenie z telefonem można szyfrować przy pomocy WPA2 PSK. Ostatecznie przy udziale sieci 3G operatora udało się połączyć z siecią firmową.

Wycieczka na miasto — aparat, Layar i GPS

Postanowiłem przetestować telefon w jego naturalnym —według Samsunga — środowisku i wybrałem się z telefonem na wrocławski rynek. Testowany Galaxy został wyposażony w bardzo sprawnie działający odbiornik GPS i nie miał najmniejszego problemu z określeniem swojej pozycji. Samsung dołączył do telefonu niektórym pewnie znaną aplikację Layar. Wykorzystuje ona dane z GPS, kompasu oraz akcelerometru i nanosi na obraz z aparatu do prezentacji tzw. rzeczywistości rozszerzonej. Dzięki temu użytkownik na ekranie telefonu widzi na przykład restauracje czy kina w swojej okolicy. Pomysł fajny i użyteczny szczególnie, że mamy dostęp do warstw wykorzystujących m.in. bazę Polskich Książek Telefonicznych, Wikipedii oraz popularnych społecznościowych lokalizatorów internetowych.

Galaxy 551 ma jednak bardzo wrażliwy kompas i podczas testu na rynku odnalezione punkty szybko zmieniały swoje położenie mimo iż telefon nie był w ogóle poruszany. Na szczęście zmiany pozycji nie były aż tak duże, aby utrudniało to w znaczącym stopniu skorzystanie z funkcji oferowanych przez Layar. Aby sprawdzić jak aplikacja działa w bardziej odosobnionym miejscu… postanowiłem wejść na wieżę kościoła św. Elżbiety, mieszczącego się zaraz przy wrocławskim rynku :). Okazało się, że jeśli jesteśmy w miejscu, gdzie nie ma wielu źródeł zakłóceń elektromagnetycznych to telefon potrafi stabilnie określić kierunek w którym stoimy. W podobny, choć mniej efektowny sposób można wykorzystać inną aplikację jaka jest zainstalowana w Galaxy 551. Chodzi oczywiście Google Maps i możliwość skorzystania z bazy obiektów i firm utrzymywanej przez Google. Bez problemu znajdziemy restauracje, bary czy bankomaty będące w pobliżu a także wytyczymy trasę do punktu docelowego.

Wycieczka na wieżę była również okazją do przetestowania aparatu fotograficznego jaki znalazł się w Galaxy 551. Aparat posiada matrycę 3,2 Mpix. Potrafi robić zdjęcia w rozdzielczościach 2048x1536, 1600x1200, 1280x960 oraz 320x240. W trybie nagrywania filmów rozdzielczość zostaje ograniczona do 320x240 pikseli. Telefon nie został wyposażony nawet w pojedynczą diodę LED, która by doświetliła ciemne pomieszczenia, co wyklucza praktycznie jakiekolwiek robienie zdjęć w słabych warunkach oświetleniowych. Posiada natomiast autofocus i trzykrotny zoom cyfrowy. W aplikacji obsługującej aparat znajdziemy zestaw predefiniowanych scenerii oraz trybów wykonywania zdjęć, a dodatkowo została ona wyposażona w algorytmy detekcji uśmiechu ;).

Jakość wykonywanych zdjęć jest średnia — zrobione zdjęcia są lekko rozmyte, a krawędzie obiektów nienaturalnie wyostrzone. Jednak najbardziej boli to, że oprogramowanie odpowiedzialne za obsługę aparatu ma problemy z automatycznym ustawieniem balansu bieli. Standardowo, jak to w telefonach z aparatem bywa lepiej nie korzystać z najwyższej oferowanej rozdzielczości, jakie one oferują. Postanowiłem zrobić test jakości zdjęć wykonanych przy standardowych ustawieniach aparatów wbudowanych Galaxy 551 i HTC Hero w zderzeniu z aparatem fotograficznym Fuji FinePix X10.

Synchronizacja, komunikacja z komputerem

Telefon oferuje standardowe jak na Androida metody synchronizacji. Kontakty mogą być synchronizowane z kontami Google, serwisami społecznościami Facebook i Twitter oraz serwerami Microsoft Exchange. Podczas testów nie wystąpiły problemy z synchronizacją z żadną z tych usług, użytkownik może jedynie natknąć się na wcześniej wspomniane już problemy z wydajnością systemu w przypadku jednoczesnej konfiguracji kilku kont.

Jeśli chcemy synchronizować dane bezpośrednio pomiędzy telefonem a komputerem będziemy musieli pobrać aplikację Samsung KIES. Jest to standardowy pakiet do zarządzania zawartością telefonu oraz synchronizacją danych pomiędzy nim a komputerem. Aplikacja przeznaczona jest jedynie dla systemu Windows. KIES pozwala również na zarządzanie zdjęciami, filmami, muzyką i podcastami będącymi na komputerze. Po instalacji oprogramowania możliwa staje się synchronizacja z Microsoft Outlook czy książką adresową w systemie Windows.

To, czego mi zabrakło to możliwości pobrania albo przynajmniej instalacji sterowników telefonu bez instalowania całego Samsung KIES. Nie brzmi optymistycznie komunikat „Tej wersji urządzenia nie można aktualizować”, który pojawia się zaraz po uruchomieniu aplikacji. Mam nadzieję, że jest to jedynie błąd w tłumaczeniu, a nie ostateczna informacja, że Samsung nie dostarczy żadnych aktualizacji systemu. W momencie pisania artykułu zapowiedziana została aktualizacja systemu do wersji 2.3 jedynie dla modelu Galaxy S.

Czy jest to telefon na każdą kieszeń?

Po 3 tygodniach spędzonych z telefonem mogę powiedzieć, że Galaxy 551 nie rozczarował mnie tak bardzo, abym go nie mógł z czystym sumieniem polecić. Jak w każdym telefonie, tak i w tym modelu można znaleźć w nim kilka dużych wad, które ostatecznie mogą przesądzić o zakupie innego aparatu. Szczególnie denerwująca jest powierzchnia ekranu, która nie ułatwia korzystania z telefonu. Obudowa, o której trwałość tak się obawiałem, pozostała praktycznie niezarysowana, a dzięki klawiaturze użytkownik nie ma aż tak częstego kontaktu z ekranem, którego czułość dotyku na brzegach jest chyba największą porażką konstruktorów tego telefonu. Trzeba też uważać podczas robienia zdjęć przy rozłożonej klawiaturze, aby palce nie wchodziły w kadr zdjęcia. Jeśli jednak pogodzimy się z tymi niedogodnościami okazuje się, że Samsung Galaxy 551 jest dobrze zrobionym i przede wszystkim wygodnym telefonem.

Od strony systemu trudno się do czegoś przyczepić. Wszystkie animacje działają płynnie, a użytkownik nie musi czekać na uruchomienie się aplikacji. Jedyną rzeczą, której nie rozumiem jest dołączenie wspominanej już aplikacji Samsung Apps, sklepu który nie jest dostępny dla testowanego modelu Galaxy. Telefon jest mocno nastawiony na przeglądanie i korzystanie z zasobów internetowych. Strzałem w dziesiątkę jest dołączenie do telefonu aplikacji Layar. Jest ona ważnym źródłem informacji o okolicy w jakiej się znajdujemy a dodatkowo posiada warstwy, specjalnie stworzone dla użytkowników z Polski. Plusem jest również uzupełnienie zestawu aplikacji o menedżera plików oraz menedżera procesów systemowych.

Dodatkowym argumentem przemawiającym za Samsungiem Galaxy 551 jest jego cena. Jest to wielki plus, który przekonał mnie do tego telefonu. Obecnie najtańsze oferty sklepów zaczynają się od ok. 800 zł, a w ofertach operatorów już od 1 zł. Dzięki temu Galaxy jest jednym z tańszych telefonów z klawiaturą QWERTY wyposażonych w Androida. Czy telefon jest na każdą kieszeń? Tak. Jeśli szukasz typowego telefonu z Androidem, wygodną fizyczną klawiaturą i bez wodotrysków, to Samsung Galaxy 551 zapewne przypadnie Ci do gustu. Przy tej klawiaturze można ograniczyć ilość sytuacji w których funkcje dotykowe ekranu są niezbędne. Jeśli szukasz telefonu przystosowanego do przeglądania Internetu to tym bardziej docenisz istnienie fizycznej klawiatury QWERTY. Dlatego na koniec testów spoglądam dużo łaskawszym okiem na produkt Samsunga.

© dobreprogramy
s