Samsung Galaxy S10 i Ubuntu 18.04 LTS. Okazuje się, że to całkiem zgrany duet (wideo)

Strona główna Aktualności
Stacja dokująca Samsung DeX, fot. Materiały prasowe
Stacja dokująca Samsung DeX, fot. Materiały prasowe

O autorze

Linux on DeX to wspólny projekt Samsunga i Canonical, o którym powinniście słyszeć już gdzieś w 2017 roku. Celem tej inicjatywy jest wykorzystanie zdolności wybranych urządzeń z rodziny Galaxy do pracy w trybie zadokowanym tak, aby uruchomić Ubuntu. Cały czas jest to jednak funkcja dość niszowa, patrząc na znikomy marketing i brak stosownych prezentacji.

Czego nie potrafią albo nie chcą zrobić twórcy, dokonał właśnie pewien YouTuber. Na kanale ETA PRIME pojawił się ponad 12-minutowy filmik prezentujący pełne spektrum możliwości funkcji DeX, zawierający zarówno ujęcia z domyślnego Androida, jak i Ubuntu 18.04 LTS.

I wiecie co? Przynajmniej na wykorzystanym do pokazów modelu Galaxy S10 z czipem Snapdragon 855 prezentuje się to naprawdę smakowicie. Pomijając możliwości na platformie z Androidem, takie jak płynna emulacja PlayStation 2 przy trzykrotnym podbiciu rozdzielczości, które są ogólnie znane, sprzęt naprawdę pozytywnie zaskakuje. Z wgranym Ubuntu płynnie uruchamia Open Arenę, czyli Quake'a III dla Linuksa. Pozwala ponadto komfortowo przeglądać internet, zdobywając blisko 27 tys. punktów w teście Octane, a nawet radzi sobie z uruchomieniem GIMP-a i Libre Office'a.

Zachowawszy konsekwencję, nie zmieniam zdania, że lepiej niż Linux on DeX spisze się byle pecet z APU. Niemniej jednak, jeśli komuś bardzo podoba się idea przekształcania smartfonu w desktop, to mówiąc kolokwialnie, ma to tutaj ręce i nogi. Naturalnie, Snapdragon 855 to jeden z najwydajniejszych układów mobilnych, więc przy starszych Snapie 845 czy Exynosie 9810 Ubuntu może nie działać tak imponująco. Ale z kolei z biegiem lat moc obliczeniowa będzie się zwiększać, prawda?

Nawiasem mówiąc, wiele mówi się o tym, że dzisiejsze smartfony są zbyt wydajne. Że producenci osiągnęli pułap, który z ogromną nawiązką wystarcza do prostych, co by nie mówić, aplikacji mobilnych. Linux on DeX tę pogoń za cyferkami wreszcie racjonalizuje, choć nie ma się co oszukiwać – nie jest to raczej rozwiązanie, z którego skorzysta większość nabywców topowych samsungów.

© dobreprogramy