Samsung i Uniwersytet Wiedeński zaprojektowały budzik, który „pozwala czynić dobro, kiedy śpisz”

Strona główna Aktualności

O autorze

Już dawno temu znalazły się sposoby na konstruktywne wykorzystanie nieużywanych akurat komputerów, które pozostają podłączone do Sieci. Sztandarowym przykładem są: prowadzony od 1999 roku przez Uniwersytet Kalifornijski w Berkley projekt obliczeń rozproszonych SETI@Home, w ramach którego każdy może wspomóc poszukiwanie sygnałów pozaziemskich, oraz młodszy o niecały rok, prowadzony przez Uniwersytet Stanforda Folding@Home, badający proces zwijania się białek. Od jakiegoś czasu, za pośrednictwem aplikacji BOINC można także udostępniać moc obliczeniową swoich urządzeń mobilnych, która — nie ma co ukrywać — jest coraz bardziej imponująca. Przy tym w nocy te urządzenia leżą nieużywane i często podłączone do ładowarki.

Ciekawy projekt tego typu wystartował właśnie w Austrii, dzięki współpracy tamtejszego oddziału firmy Samsung i Uniwersytetu Wiedeńskiego. Austriacy wykorzystują fakt, że wiele osób podłącza swoje 8-rdzeniowe Galaxy S4 czy Note 3 do ładowarki na noc, a jedyne zadanie, jakie mają do wykonania urządzenia, to uruchomienie budzika o odpowiedniej porze. Jeśli użytkownicy zdecydują się udostępnić moc obliczeniową swoich urządzeń Uniwersytetowi, nie muszą więc znacząco zmieniać swoich przyzwyczajeń. Wystarczy że zainstalują z Google Play aplikację Power Sleep, która, jeśli smartfon jest podłączony do Wi-Fi (w ustawieniach można umożliwić także pracę przez 3G), ładowarki i ma pełną baterię (odłączenie ładowarki skutkuje zatrzymaniem obliczeń), podłączy go do klastra prowadzącego obliczenia. U podstaw projektu leży Berkeley Open Infrastructure for Network Computing (BOINC), która powstała jako podstawa dla wspomnianego wyżej SETI@Home.

Na smartfonach przetwarzane są dane z ogólnodostępnej bazy SIMAP (Similarity Matrix of Proteins), która ze względu na problemy z siecią elektryczną na politechnice w Monachium, w 2010 roku została przeniesiona do Wiednia. Celem projektu jest odszyfrowanie sekwencji białek, co ma pomóc w zwalczaniu choroby Alzheimera czy nowotworów, a także może przyspieszyć rozwój genetyki czy biochemii. Thomas Rattei z katedry bioinformatyki na Uniwersytecie Wiedeńskim przypomniał, że to wszystko wymaga wielu prób, które potrzebują ogromnej mocy obliczeniowej. Power Sleep jest pomostem między nauką a społeczeństwem. Promuje nie tylko samo badanie, ale też umożliwia zwykłym Austriakom wzięcie udziału w projekcie i czynienie dobra kiedy śpią.

Aby wesprzeć badania Uniwersytetu Wiedeńskiego nie trzeba ani mieszkać w Austrii, ani posiadać urządzenia Samsunga, choć twórcy zastrzegają sobie, że Samsung Austria nie ponosi odpowiedzialności za treści w aplikacji poza granicami kraju. Podczas pracy Power Sleep dostępne są wszystkie funkcje i dane telefonu. Aplikacja opisywana jest jako budzik, który pozwala zrobić coś dobrego, kiedy śpisz, ale w zasadzie możliwość ustawienia alarmu na estetycznym ekranie jest tu przysłowiową wisienką na torcie.

© dobreprogramy

Komentarze