Me, Myself and Intel SSD

Zacznę trochę jak wszyscy, czyli będąc dzisiaj w pracy dostałem telefon od mamy, że… potrzebuje mój adres milowy. Kurde nie takiego telefonu się spodziewałem, no ale cóż jak to się mówi „życie”. Jednak coś mnie tchnęło i zapytałem się, czy był może jakiś kurier dzisiaj? Na co usłyszałem, że był i paczka leży u mnie w pokoju. Dzień od razu zrobił się ładniejszy.

Tajemnicza paczka

Po informacji o kurierze dzień zleciał jakoś tak szybciej, ale nie miałem pewności czy to ta paczka, na którą czekam ja czy mój tata. Udało mi się szybciej wyrwać z pracy i jak to w pewniej reklamie było powiedziane „pędzikiem” udałem się do domu. Przekroczyłem próg mieszkania, rzuciłem plecak w kąt i szybkim rzutem oka sprawdziłem dane nadawcy. Wszystko stało się jasne paczka z DP, a w paczce dysk Intel SSD 520 Series:

A w pudełku to co opisywali już inni blogerzy:


  • dysk SSD o pojemności 120 GB;
  • szyna montażowa do komputerów stacjonarnych;
  • kabelek SATA;
  • kabelek zasilający;
  • śrubki;
  • krótka instrukcja;
  • oraz płytka mini CD podpisana „Installation Guide and Warranty”

Pierwsze wrażenia

Pudełko jak to pudełko, w miarę sztywne, kolorowe z logami producenta i podstawowymi informacjami na temat dysku czyli: pojemność, kompatybilność, numer seryjny, data produkcji itp., itd., dodatkowo widać, że nie jestem pierwszym, ani drugim testerem tego dysku. I to tyle na temat pudełka, przejdźmy dalej. Dysk ma wielkość standardowego dysku 2,5 cala więc bez problemu, można go montować w laptopach. Jak chcemy zamontować go w jednostce stacjonarnej musimy skorzystać z dołączonej szyny (plus za to). To co mnie pozytywnie zaskoczyło to jego ciężar. Dysk praktycznie nic nie waży. Mój pęk kluczy do mieszkania, albo samochodu jest cięższy niż ten dysk. Niestety jak są zalety to są i wady. Dysk dostaje takiego minusa za wygląd, że gdybym miał go narysować na kartce to by mi miejsca nie starczyło. Wiem, że nie ocenia się książki po okładce, ale wszyscy jesteśmy wzrokowcami i jak go tak obejrzałem ze wszystkich stron to byłem zawiedziony, że producent nie przyłożył najmniejszych (przynajmniej dla mnie) starań by w jakiś sposób zadowolić oko konsumenta.

Podsumowanie i zaproszenie

To chyba tyle na początek, reszta następnym razem. A tym czasem mam przyjemność zaprosić państwo na spektakularną walkę dwóch gladiatorów. W lewym narożniku stanie do walki Kingston HyperX 120GB 3K, natomiast w prawym narożniku pojawi się Intel SSD 520 120GB. Zobaczymy, który z nich zatryumfuje.