Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Pokaż kotku, co masz w środku...

No i jakoś tak się zdarzyło, że znalazł się temat na drugi wpis. No ale po kolei. W firmie dostałem wydawało mi się dość łatwe i „standardowe” zadanie: „Zrób kopię danych”. Pomyślałem „OK., nie ma sprawy, żaden problem, już nie raz się robiło taką kopię”. Jednak sprawa okazała się troszkę złożona bo komputer, z którego miałem wykonać kopię to 24’ iMac. I tu zaczęły się schody, no ale do pracy rodacy.

Przystąpienie do pracy

Samo kopiowanie danych to nie żaden problem, u mnie wyzwaniem było wykonanie kopii 1:1 (bo o taką kopię zostałem poproszony). Wyjścia miałem dwa, albo wymontować dysk twardy podłączyć go do innego kompa i zrobić kopię, albo skorzystać z jakiegoś LiveCD i następnie wykonać kopię. Żeby nie było za łatwo wybrałem bramkę numer 1, a dodatkowo byłem ciekaw jak taki „mak” wygląda w środku.

Jako, że to sprzęt dla ludzi „kreatywnych” i kosztuje o wiele za dużo jak dla mnie, a ja nie chciałem płacić za ewentualne uszkodzenia, które mogły powstać w wyniku wyjmowania dysku trzeba było się dobrze przygotować. Zaczęło się szukanie poradników i filmików, na których były rozbierane podobne, jak nie te same modele co „mój”. W necie jest tego dość sporo, choć też trzeba chwilkę poświęcić czasu, żeby znaleźć takie typowo krok po kroku. Po porządnym przygotowaniu teoretycznym nadszedł czas na praktykę i działanie. Do działa.

r   e   k   l   a   m   a

Rozbiórka

Narzędzia potrzebne do rozbiórki to: śrubokręt krzyżakowy, trzy śrubokręty typu torx o rozmiarach 6, 8, 9 oraz… niespodzianka przyssawka do szyby od nawigacji. Jak już jesteśmy tak wyposażeni możemy przystąpić do rozbiórki „maka”.

iMac od przodu wygląda tak (przepraszam za jakość dwóch pierwszych zdjęć, ale dopiero zobaczyłem, że są niewyraźne jak wrzuciłem je na kompa, a sprzęt już oddałem):

W pierwszym kroku rozkładania iMaca należy skorzystać z przyssawki od nawigacji by ściągnąć szybę chroniącą matrycę:

Szybka ta jest przymocowana na magnesach, wystarczy ją lekko przyciągnąć do siebie za pomocą przyssawki. Przyssawkę najlepiej przykleić w górny lewy bądź prawy róg, tam szybka łatwo odejdzie. Sama szybka jest wykonana z jakiegoś tworzywa sztucznego i jest w miarę elastyczna, jednak ostrożności nigdy za wiele.

Po ściągnięciu szybki odsłonimy matrycę i zobaczymy 12 śrubek, po 4 na górnej i dolnej krawędzi i po 2 na bocznych:

W przypadku śrubek na dolnej krawędzi trzeba uważać bo dwie śrubki bliżej środka są dłuższe od pozostałych, należy o tym pamiętać. Po odkręceniu tych 12 śrubek zostaje nam jeszcze jedna śrubka do odkręcenia, a raczej zaślepka na pamięć RAM, która znajduje się na spodzie całego komputera:

Po odkręceniu tej zaślepki możemy przystąpić do demontażu aluminiowej osłony. Osłonę należy ściągać bardzo ostrożnie ponieważ jest do niej podłączona kamerka (kamerka przymocowana jest do górnej krawędzi), a i samą osłonę ściąga się z małym oporem.

Po wykonaniu powyższych czynności byłem już w połowie drogi i powoli odkrywałem "zawartość" iMac'a:

Matryca była przykręcona kolejnymi 8 śrubkami, które znajdują się na lewej i prawej krawędzi. Po odkręceniu tych śrubek można było podnieść matrycę, ale nie tak szybko bo jest ona jeszcze przypięta trzema kabelkami. Pierwszy znajduje się niedaleko wentylatorka po lewej stronie. Jest to ten przy dolnej krawędzi położony bliżej ramu:

Drugi znajduje się obok karty wifi i jest przykręcony 2 śrubkami typu torx (ten srebrny element):

Natomiast trzeci to nie lada gratka bo jest podpięty od spodu matrycy po lewej stronie. Po odpięciu dwóch pierwszych kabli matrycę można unieść i odczepić ostatni kabelek bez większych problemów. W tym momencie możemy ściągnąć całą matrycę i zobaczyć "co nasz kotek ma w środku", a ma tam nie za wiele:

Jak widać miejsca trochę jest w tym "monitorze", Apple poszedł w minimalizm. Choć osobiście spodziewałem się znaleźć tam dysk 2,5 cala, a nie zwykłą 3,5 calówkę. Sam dysk był marki Western Digital, więc nie było źle, ale taki niedosyt pozostał. Nowe modele iMac'a mają zostać pozbawione napędu optycznego (który znajduje się po prawej stronie) w celu jeszcze większej minimalizacji jego grubości. Sprzęt niby kreatywny, ale szału nie ma.

Podsumowując

Rozebranie iMacka to może nie bułka z masłem, ale nie jest też nie wiadomo jak trudne. Fakt faktem, że w paru momentach należy uważać bardziej niż przy rozbieraniu "zwykłego" PC, ale ja osoba mająca nikłe pojęcie o rozbieraniu takich komputerów poradziła sobie bez większych problemów korzystając z paru poradników znajdujących się w internecie. Dodatkowo podejrzewam, że inne modele będzie rozbierało się w podobny sposób. Jak to się mówi dla chcącego nic trudnego.

Pozdrawiam. 

inne

Komentarze