Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Test Audi A4 B9 1.4 TFSI – biała księżniczka godnie reprezentująca niemiecki segment premium

W 2016 Audi sprzedało ponad 1,8 mln samochodów, co było wynikiem o 3,8% lepszym względem poprzedniego roku. Bez wątpienia na ten sukces wpływ miał model A4, to właśnie on był najczęściej wybierany przez klientów – 337 550 sprzedanych egzemplarzy. Nic więc dziwnego, że każda generacja opracowywana jest z ogromną precyzją, a inżynierowie z Ingolstadt wręcz stają na głowach, by następne wcielania były lepsze od poprzedników. W 2015 roku poznaliśmy najnowsze A4, oznaczone jako B9. Jeśli na pierwszy rzut oka, wydaję się wam, że zmian jest niewiele, to jesteście w ogromnym błędzie. Audi A4 B9 to zupełnie nowe auto, zaprojektowane od podstaw.

Historia Audi A4 rozpoczyna się w 1994 roku, to wtedy zaprezentowany został model B5, który produkowany był do 2001 roku, osiągając wysokie wyniki sprzedaży. Zastąpił on Audi 80, przynosząc nowoczesny, mniej kanciasty wygląd. Trzeba przyznać, że wówczas B5 na tle niemieckiej konkurencji wyglądało świeżo, a słynny slogan Przewaga dzięki technice

Alfa Romeo Giulia – ponętna Włoszka rzucająca wyzwanie niemieckiej klasie premium

Urodziny obchodzę 24 czerwca, tego też dnia w 2015 roku Alfa Romeo zaprezentowała swój nowy samochód, następcę pięknego modelu 159, czyli Giulię. Nadzieje były spore, nie tylko fani włoskiej marki wyczekiwali nowego sedana ze sportowym zacięciem, większość miłośników motoryzacji chciało zobaczyć nową Alfę.

Światowa premiera Giulii odbyła się nie tylko w moje urodziny, ale także w niezwykle ważną datę dla samego producenta, bowiem 24 czerwca w 1910 roku w Mediolanie została założona Alfa Romeo. Nowy model pojawił się w 105 rocznicę istnienia włoskiej marki, pokazując nam jaki kierunek obrali Włosi. Już w dniu premiery Giulia przez wielu została okrzyknięta piękną, kontynuując tradycję atrakcyjnych poprzedniczek.Zawsze bliżej mi było do niemieckiej motoryzacji, i to nie tej pod znaku Volkswagena czy Opla, ale tej uważanej za klasę premium. Mimo tego zafascynowania niemiecką inżynierią, uwielbiałem Alfę Romeo 159. W latach produkcji tego modelu żaden konkurent nie miał tak cudownego przodu, zwłaszcza przednich świateł, deklasujących wszystko co było na rynku. Z pewnością zaraz ktoś zacznie narzekać na awaryjność tego modelu, racja benzynowe silniki do trwałych nie należały, ale już jednostki diesla były naprawdę pancerne.

Zdobądź tapetę z ekranu blokady Windows 10

Microsoft wraz z Windows 8 wprowadził na desktopy ekran blokady, wzorowany na tym z mobilnych okienek. Według mnie, na desktopie jest on zbędny i jego jedyną zaletą są tapety. Nie, nie chodzi mi o możliwość ustawienia własnej, bo to można zrobić i na Pulpicie. Po wybraniu odpowiedniej opcji (domyślnie jest włączona w Windows 10), będziemy otrzymywać grafiki dostarczone przez Microsoft.

Przyznaję, że czasami trafi się świetna tapeta, którą chciałbym zachować na dłużej. Niestety, szybko ona znika z ekranu i zastępuje ją inne, często mniej ciekawe zdjęcia. Nie przepada ona jednak całkowicie, wciąż możemy ją znaleźć na dysku komputera. Przedstawię Wam banalną metodę na zdobycie tapety z ekranu blokady.

Wystarczy, że przejdziecie do odpowiedniej lokalizacji na dysku twardym:

C:\Users\nazwa_uzytkownika\AppData\Local\Packages\Microsoft.Windows.ContentDeliveryManager_cw5n1h2txyewy\LocalState\Assets
Otworzy Wam się folder z plikami o nieznanym rozszerzeniu. Zniechęcające mogą być nazwy plików, ale bez obaw. Te pliki to zdjęcia z ekranu blokowania, dodajcie im w właściwościach rozszerzenie .jpg, a sami się przekonacie. Mam nadzieję, że pomogłem.

Smartwatche są świetne, ale czy wyprą tradycyjne zegarki? Test Moto 360

Dzwonimy ze smartfonów, filmy oglądamy na smart TV, a coraz częściej nosimy na ręku smartzegarek. Smartwatche dostępne są na rynku już od jakiegoś czasu i większość wielkich producentów sprzętu ma w swojej ofercie przynajmniej jeden egzemplarz. Te, podobno inteligentne, niewielkie urządzenia może nie zyskały popularności smartfonów, ale z pewnością cieszą się zainteresowaniem.

Przyznam, że sam początkowo zachwyciłem się tymi urządzeniami...

Samsung, Apple i inni, mniejszy lub więksi producenci, z pewnością chcieliby, aby ich smartzegarki wyparły tradycyjne zegarki z rynku. Niektórzy twierdzą, że smartwatche to przyszłość, nadchodząca niewielka ewolucja na naszych nadgarstkach. Przyznam, że sam początkowo zachwyciłem się tymi urządzeniami. Coś niewielkiego, co nosiłem na ręku potrafiło naprawdę sporo. Tylko sporadycznie służyło do sprawdzania godziny, przez większość czasu mierzyło mi kroki, czasami sprawdziło mi puls, a podczas aktywności fizycznej, zawsze zgromadziło całkiem dobry pakiet danych, a to wszystko natychmiastowo znalazło się na smartfonie. Brzmi to świetnie, aż ma się chęć wyrzucić tradycyjny zegarek do kosza, w końcu ten relikt potrafi pokazać aktualny czas, nic więcej.

Recenzja: Samsung Gear 2 — niezbędny dodatek do smartfonów Samsunga?

Na tegorocznych targach IFA wielu producentów zaprezentowało własne smart-zegarki. Zainteresowanie tymi urządzeniami jest coraz większe. Na rynku dostępne są już modele z okrągłą lub kwadratową tarczą. Większość smartwatchy nie jest w stanie pracować bez smartfona, jednak pojawiają się modele działające niezależnie – Samsung Gear S. Własny inteligentny zegarek zaprezentowała również firma Apple, prawdopodobnie już niedługo powinniśmy zobaczyć model od Microsoftu, a więc najbliższe miesiące zapowiadają się naprawdę interesująco.Miałem już przyjemność testować zegarek Gear Fit, który okazał się świetnym dodatkiem do Galaxy S5. Teraz do testów udało mi się zdobyć kolejnego smartwatcha południowokoreańskiego giganta – Gear 2.

Recenzja: Lenovo Yoga 13 — świetnie wyglądający ultrabook konwertowalny

Możliwości interfejsu Modern UI w Windows 8 można odkryć dopiero na urządzeniach wyposażonych w ekranach dotykowy, takich jak chociażby ultrabooki konwertowalne. Tego typu sprzęt posiada zalety tabletu i ultrabooka, ale ze względu na swoje rozmiary, spowodowane między innymi przez bardzo wydajne podzespoły, nie oferuje aż tak dużej mobilności.

To właśnie ultrabook konwertowalny, Dell XPS 12 Duo był pierwszym urządzeniem, które dostałem do testów. Ten model okazał się naprawdę dobrym sprzętem i to dzięki niemu zainteresowałem się ultrabookami, a zwłaszcza modelami konwertowalnymi. Właśnie do testów udało mi się zdobyć kolejne urządzenie tego typu. Na ponad dwa tygodnie trafił do mnie już nie najnowszy, ale godny uwagi - Lenovo Yoga 13.

Recenzja: Samsung Galaxy Tab Pro 8.4 – taki powinien być 8-calowy tablet z Androidem

Po testach flagowego smartfona Samsunga, który znacząco odmienił moje zdanie o produktach południowokoreańskiej firmy udało mi się zdobyć kolejne urządzenie z logiem Samsunga. Tym razem na moim blogu pojawił się tablet z Androidem – Samsung Tab Pro 8.4 LTE.

Mimo iż napisałem już trochę recenzji, to do tej pory testowałem tylko jeden tablet z najpopularniejszym mobilnym systemem operacyjnym, był to Dell Venue 8. Jednak postanowiłem to odmienić i na pewien czas odejść od tabletów z Windows 8, przynajmniej na moim blogu. Teraz postaram się napisać kilka recenzji tabletów z Androidem, dodatkowo pojawi się więcej testów smartfonów z tym systemem operacyjnym.

Po spędzeniu dwóch tygodni z Samsungiem Tab Pro 8.4 i Galaxy S5 zastanawiam się z skąd tyle negatywnych opinii o urządzeniach koreańskiej firmy. Większość komentarzy o flagowych sprzętach Samsunga wygląda jakby pisali je użytkownicy innych modeli, którzy po kupieniu, taniego modelu starają się oceniać wszystkie urządzenia tej firmy. Miałem styczność z urządzeniami Samsunga i mogę stwierdzić, że obecnie nastąpiła znacząca poprawa, wykonanie jest na zadowalającym poziomie, a TouchWiz wygląda i działa bardzo dobrze, a dodatkowo zapewnia sporą funkcjonalność.

Recenzja: Samsung Gear Fit – niezbędny dodatek do Galaxy S5?

Kilka dni temu na moim blogu pojawiła się recenzja flagowego modelu Samsunga – Galaxy S5, który odmienił moje zdanie o smartfonach południowokoreańskiej firmy. W tekście obiecałem, że opiszę również smartwatch Samsung Gear Fit, którego dostałem w zestawie z S5-tką. Przed otrzymaniem tego urządzenia, będącego połączeniem smartwatcha z opaską fitness, zastanawiałem się nad sensem tego typu sprzętu, czy jest on tylko zbędnym gadżetem, czy raczej niezbędnym elementem do Galaxy S5 i innych obsługiwanych smartfonów.

Recenzja: Samsung Galaxy S5 – model, który zmienił moje zdanie o smartfonach Samsunga

Tym razem do testów udało mi się zdobyć naprawdę świetny zestaw – Samsung Galaxy S5 wraz z Samsung Gear Fit. Wiem, że ten model był już testowany przez Xyrcon na Labie DP, ale nie mogłem się powstrzymać przed sprawdzeniem tego urządzenia, zwłaszcza po trochę dłużej zabawie nim na stoisku Samsunga na tegorocznym HotZlocie. Nie spodziewałem się, że wraz z tym flagowym modelem dostanę Gear Fit, czyli urządzenie będące czymś pomiędzy opaską fitness, a smartwatchem. Muszę przyznać, że już dawno nie czekałem z taką niecierpliwością na kuriera, zdarzyło mi się to chyba tylko dwa razy, podczas pierwszych testów sprzętu Intela, gdy wówczas dostałem Della XPS 12 Duo oraz po pierwszym kontakcie z Nokią, kiedy to udało mi się zdobyć Lumie 820. Powody mojej niecierpliwości były dwa, Galaxy S5 – flagowy model niesłusznie uważany przez użytkowników smartofnów HTC i Sony za plastikową zabawkę, która nie powinna być porównywana z ich urządzeniami, drugi powód do Gear Fit, pierwszy smartwatch na moim blogu. Oba urządzenia znacząco wpłynęły, na moją poprzednią, jak się okazało błędną opinię.

Tylko jeden ekosystem - czy ma to sens?

Zarówno Microsoft, Apple oraz Google oferują własny ekosystem, który pozwala nam funkcjonować bez potrzeby korzystania z usług konkurencji. Jednak czy korzystanie z rozwiązań tylko jednej firmy nie sprawia, że się ograniczany i że nie stajemy się od niej zależni?

Obecnie korzystam z produktów proponowanych przez Microsoft oraz Google, chociaż coraz częściej wybieram usługi giganta z Redmond. Zacząłem się zastanawiać czy przejście na rozwiązania tylko jednej firmy byłoby dla mnie dobrym wyborem. Czy przykładowo gigant z Redmond byłby w stanie zastąpić mi usługi konkurencji oraz czy korzystając tylko z jednego ekosystemu przypadkiem nie uzależniłbym się od danej firmy.

Microsoft oferuje najpopularniejszy desktopowy system operacyjny – Windows, mobilny Windows Phone, pocztę Outlook, własną wyszukiwarkę Bing, przeglądarkę Internet Explorer, usługi takie jak: OneDrive, OneNote czy Skype. Patrząc na tą listę, można stwierdzić, że użytkownik, który nie posiada jakiś specyficznych wymagań mógłby korzystać tylko z ekosystemu Microsoftu.

Dużo osób twierdzi, że korzystanie z Internetu bez Google jest niemożliwe, jednak według mnie są oni w błędzie.