Selfie w samochodzie? Robi to coraz więcej kierowców

Strona główna Aktualności
Ponad połowa  ofiar wypadków drogowych ginie w wypadkach spowodowanych przez kierowców poniżej 24 roku życia, depositphotos
Ponad połowa ofiar wypadków drogowych ginie w wypadkach spowodowanych przez kierowców poniżej 24 roku życia, depositphotos

O autorze

Niektórzy nie potrafią rozstać się ze smartfonem nawet na kilka minut. Chodzą wpatrzeni w niewielkie ekrany, także po chodnikach i przejścia dla pieszych. Z kolei kierowcy, którzy powinni jeszcze bardziej uważać… także zajmują się odpisywaniem na Facebooku czy robieniem selfie.

W końcu selfie zrobione za kółkiem, zwłaszcza dla młodego kierowcy, może przynieść poklask wśród znajomych. Niestety, niedoświadczeni kierowcy zapominają, jak duże niebezpieczeństwo stwarzają. Nie mówiąc już o tym, że posiadanie dokumentu uprawniającego do prowadzenia samochodu, nie świadczy o jakichkolwiek faktycznych umiejętnościach. Dobitnie pokazują to statystyki policji, według których co roku 57 proc. ofiar wypadków drogowych ginie w wypadkach spowodowanych przez kierowców poniżej 24 roku życia. Dane wyglądają jeszcze gorzej, gdy popatrzy się na liczby: ponad 5,5 tys. wypadków, w których zginęło 468 osób, a ponad 7,2 tys. zostało rannych.

Do braku umiejętności, zbyt szybkiej jazdy, przeceniania umiejętności, coraz częściej dołączają smartfony. Z badania przeprowadzonego na zlecenie Forda wynika, że jedna na cztery młode osoby robi sobie selfie podczas siedzenia za kierownicą. Co więcej, niemal połowa ankietowanych osób przyznała się do robienia zdjęć podczas prowadzenia samochodu. Nie brakuje bezmyślnych kierowców, którzy chcą zdobyć uznanie przez wstawienie zdjęcia pokazującego, jak szybko jeżdżą. Wystarczy należeć do grupy na Facebooku, która zrzesza młodych kierowców, aby zobaczyć jak popularne są takie zdjęcia.

Mariusz Jasiński z Ford Polska słusznie zauważa, że podczas jazdy samochodem każde odwrócenie uwagi, nawet na ułamek sekundy, może doprowadzić do tragedii. Natomiast zrobienie selfie, dodanie do niego zabawnego tekstu lub naklejki pochłania znacznie więcej czasu. Niestety, wnioski często wyciągane są dopiero po wypadku.

Tak naprawdę wyniki przeprowadzonych badań nie powinny być zaskoczeniem. Wystarczy przejechać się po drogach, szczególnych w większym korku lub podczas wolniejszego poruszania się z świateł do świateł, aby zobaczyć jak dużo osób korzysta wówczas ze smartfona. Ponadto, selfie czy SMS-y to tylko jedne z wielu czynności. W dobie popularności Pokemon GO, pojawiały się doniesienia o wypadkach spowodowanych przez graczy. Tak, niektórzy potrafią nawet grać, próbując jeszcze prowadzić samochód.

Znalezienie rozwiązania nie jest jednak proste. Jedynym sensownym wyjściem może być zwiększenie kar za korzystanie ze smartfona. Owszem można liczyć na próbę edukacji i uświadamiania młodym osobom, czego nie powinno się robić podczas prowadzenia samochodu. Jednak przecież wciąż pojawiają się kolejne ostrzeżenia i akcje dotyczące bezpieczeństwa, które niestety stają się tylko nic nie wnoszącym sloganem.

© dobreprogramy