Dell Latitude 7350 + Dell Wireless Dock — wszystko co dobre kiedyś się kończy (cz.5)

Niestety dwutygodniowy okres testów zakończył się kilka dni temu i ciężkim sercem musiałem zwrócić sprzęt do redakcji, a że byłem we Wrocławiu to z przyjemnością odwiedziłem redakcję i mogłem chwilę porozmawiać z ekipą DP. Jak dla mnie taki wypad do redakcji jest odskocznią od codzienności a same rozmowy z chłopakami z DP bardzo sobie cenię. No dobra dobra dość tych sentymentów:)Trzeba by napisać kilka słów podsumowania.

Zestaw w domu

Pierwsze wrażenie po włączeniu świetne niewielkich rozmiarów, nie zbyt ciężki laptop do codziennego użytkowania jak znalazł. Do tego zainstalowany najnowszy Windows, czego można chcieć więcej od nowego sprzętu? Chyba tylko mniej wymagającego użytkownika:)

Jak już pisałem w pieszym tygodniu testów sprzęt mnie dość mocno zdenerwował :) bo 3 dni walczyłem ze złączeniem całego zestawu ze sobą, a na koniec okazało się, że jedyny system który działa sprawnie to Windows 8.1. Co prawda do Windowsa 10 i Lunuxa pewnie prędzej czy później znajdzie odpowiednia aktualizacja i dock zacznie działać to przestarzały (niestety) Windows 7 już nigdy nie wykorzysta całego potencjału tego sprzętu. Skoro sam system jest jaki jaki jest to może choć sprzęt jest coś więcej wart. Niestety nie dla mnie. W zastosowaniu domowym klawiatura jest dla mnie za mała, a korzystanie z samego tabletu jest też niewygodne, bo jest jak dla mnie za ciężki i za duży. Dla mnie optymalny tablet to 10 cali (Asus T100 rządzi:)).

Zestaw w pracy

No a w pracy, cóż jako mobilny sprzęt nadaje się jak najbardziej. Świetnie się prezentuje, jako zestaw klawiatura z monitorem nie jest za ciężki, a dość spory czas pracy na baterii jest tylko dopełnieniem tego przekonania.

Jednakże i w tej kwestii tej sprzęt nie nadaje się dla mnie. Poprzedni wpis pokazał to dobitnie. Może jednak jeśli zmieniłbym nieco nastawienie do testowania w pracy (usuniecie wirtualnych maszyn) to kto wie? Może taki sprzęt nadawałby się bezproblemowo. Niestety ograniczenie czasowe uniemożliwiło mi kolejne testy.

I na koniec

Widać więc, że zestaw który otrzymałem do testów był nie najgorszym sprzętem, na którym zdarzało mi się pracować jednakże dla moich potrzeb domowo-biurowych nie sprawdził się. Nie wiem może ja mam za duże wymagania, a może nie jest to sprzęt do takiego zastosowania jak ja sobie wymyśliłem. W każdym razie dziękuje redakcji DP i Intelowi za wypożyczenie sprzętu i możliwość jego przetestowania.

Czy kupiłbym sobie taki zestaw? Zapewne nie. Po pierwsza cena (ponad 6 ,5 tys za zestaw) lekko odstrasza, a po drugie komputer o ekranie 13 cala to nie jest rodzaj sprzętu, który jest potrzebny do codziennej pracy.

Jak zwykle na koniec mojego wpisu podrzucę link do spisu treści mojego blogowania i zapraszam do czytania moich kolejnych wpisów. Mając na uwadze młodych blogerów (tych starszych zresztą też:)) polecam zapoznać się z tym wpisem, wasze wpisy tylko na tym zyskają, bo niektóre pomimo świetnej treści formatowanie mają bardzo niepoprawne.