Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Dzień z życia wsiokowego informatyka...

Jakiś czas temu jeden ze "znajomych informatyków" mieszkający i pracujący we Wrocławiu określił mnie, że jestem "wsiokowym" informatykiem. Na wsi mieszkam w niewielkim mieście pracuje, a więc do życia i pracy w wielkim mieście się nie nadaje. Cóż to jest jego zdanie, a moje grono znajomych pomniejszyło się o jednego człowieka :) Ale ja w sumie nie o tym.

Jak wiecie od czasu do czasu lubię wyrwać się z mojego "wsiokowego" środowiska i pojechać do Wrocka na jakąś konferencję. Na GigaCon'ie byłem kilka razy(4 razy - pierwszy,drugi,trzeci i czwarty ) i za każdym razem było nie najlepiej. Na konferencje organizowane przez tą firmę raczej nie pojadę, bo po każdym spotkaniu to tylko masę spamu mam na skrzynkach, a i poziom merytoryczny coraz niższy, ale o tym też nie będzie:).

Do sedna - część pierwsza

Na którejś z poprzednich konferencji GigaCon jednym z wystawców była firma Newind, która zaprosiła mnie na konferencję współorganizowaną z IBM o wdzięcznym tytule "IT w służbie zdrowia", która odbyła się 06-11-2012. Pomyślałem, że skoro IBM będzie organizatorem to będzie to coś lepszego niż spotkania GigaCon, jakże się pomyliłem. No ale od początku.

r   e   k   l   a   m   a

Konferencja odbyła się w hali stulecia we Wrocku. Jak okazało się w agendzie nie było ani jednej prelekcji przedstawiciela IBM, wszystkie wystąpienia były przeprowadzone przez pracowników Newind. Jedynym akcentem giganta był baner tej firmy i kilka słów przywitań wypowiedzianych przez szefową Wrocławskiego oddziału IBM.
Już podczas przywitania jeden z prelegentów z Newinda powiedział, że ich doświadczenia w sferze IT w służbie zdrowia jest niewielkie i zostaną przedstawione rozwiązania, które mogłyby sprawdzić się w służbie zdrowia. No kurde super konferencja o służbie zdrowia prowadzona przez ludzi, którzy nie mają doświadczenia w tym sektorze. No to zapowiada się ciekawie. Nie ma co.

Na pierwszy ogień pojawiła się prezentacja o zabezpieczaniu danych medycznych. Odniosłem wrażenie, że prelegent nie do końca był przygotowany do tego tematu. Do tego opowiadał w taki sposób, że pół sali spało. Niestety pomimo usilnych prób za wiele nie zrozumiałem z przesłania tego wykładu. Na drugi ogień pojawił się wykład o oprogramowaniu Maximo. Nie do końca rozumiem jak to oprogramowanie można by wykorzystać w szpitalu, Ale sposób w jaki wykładowca opowiadał czyli dowcipnie, ciekawie, charyzmatycznie i rzeczowo bardzo mi odpowiadał. Była jedna z najlepszych prelekcji przedstawionych tego dnia.

Po przerwie kawowe pojawiły się dwa wykłady, pierwszy o szeroko pojętym zagadnieniu monitoringu oraz drugi o zagadnieniach. Niestety ci prelegenci nie potrafili zainteresować swoimi tematami, które wydawały się ciekawe, ale cóż...

Ostatni blok wykładów to prelekcja na temat zarządzania hostami, tu również szału nie było, ot suchy wykład przedstawiony bez większych emocji. Ostatnią prelekcją było wystąpienie na temat HelpDeksu. Nie dość, że temat na prawdę mnie zainteresował to jeszcze specyficzny sposób prowadzenia wykładu przez prelegenta sprawił, że słuchałem tego wykładu z żywym zainteresowaniem. Oby jak najwięcej takich wykładowców. Był to wg mnie najlepszy wykład tego dnia.

Na koniec rozlosowano jakieś małe nagrody i zaproszona nas na obiad, gdzie można było podyskutować z prelegentami o minionej konferencji. Podsumowując konferencja ta była niestety na poziomie GigaCon'u a jedynym jej ratunkiem był jeden z wyk ładowców, bo gdyby nie on mógłbym z czystym sumieniem powiedzieć, że była to strata czasu, a tak - no cóż było i niczym nie zachwyciło. Ale i tak dziękuje za zaproszenie.

Do sedna - część druga

Kilka dni temu na DP pojawiła się informacja o możliwości wzięcia udziału w premierowym pokazie filmu Silent Hill: Apokalipsa 3D. Jak najbardziej skorzystałem z tego zaproszenia, zwłaszcza, że rano byłem na tej konferencji. Sam film, cóż by tu rzec widziałem lepsze i gorsze. Nie chciałbym tu recenzować tego filmu, bo jeszcze coś nie tak napiszę:).

Ale jak to wyglądało? Przed wejściem do sali kinowej kilku chłopaków z redakcji rozdawało zarejestrowanym osobom wejściówki na film. Od razu każdy z nas losował upominek od redakcji (można było wylosować koszulkę lub smycz), ja wylosowałem smycz a do końca seansu filmowego jakiś cudem byłem już właścicielem dwóch smyczy. Jeszcze przed seansem Krogulec powiedział nam, że po seansie spotykamy się na piwku w lokalu o nazwie, której zapomniałem:). Zaraz po seansie pojechaliśmy do owego lokalu gdzie w gronie ok 20 osób dyskutowaliśmy przy złocistym. Ja niestety z racji tego, że przyjechałem samochodem musiałem cały wieczór raczyć się Spite'm. Wiecie jak to głupio patrzyć jak wszyscy popijają złociste a ja soczek:) Ale w dobrym towarzystwie to i alkoholu nie potrzeba aby dobrze się bawić i to było najważniejsze. Niestety wszystko co dobre szybko się kończy, a że następnego dnia trza było iść do pracy to przed 10 grzecznie się ulotniłem

Dziękuję bardzo

Kończąc ten wpis o wszystkim i o niczym chciałbym podziękować firmie Newind za zaproszenia na konferencje, redakcji dobrychprogramów za zaproszenie, a także Cebuli za robienie za pilota. Dziękuje również dla Qbap'a i Cebuli za zrobienie ze mnie czubka. Już wy wiecie o co chodzi :) Pozdrawiam i dziękuje.

Spis treści całości mojego blogowania znajduje się tutaj.  

inne

Komentarze