Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

HotZlot 2016 po mojemu cz.1

Nie wiem kiedy, ale to już minęło 2 tygodnie jak zakończyła się 10 edycja zlotu czytelników Dobrychprogramów. Czas biegnie nieubłaganie, ale ja chciałbym jeszcze raz wrócić wspomnieniami do tych świetnych chwil, które były za nami. W tym roku gościły nas dwa fajnie usytuowane w górach ośrodki Olimp i Olimp Retro.

Co prawda do Szklarskiej Poręby mam tylko 90 kilometrów, ale pomyślałem sobie, że nudna będzie samotna i taka wycieczka, a wiec wydłużyłem sobie nieco wycieczkę (do 180 km.) i zahaczyłem o Wrocław zabierać kilku jegomości, a mianowicie MaXDeamge, jkolonko, pengiun i moh3r towarzyszyli mi w drodze na Hot Zlot. Po niecałych dwóch godzinach, spokojnej jazdy dotarliśmy bezpiecznie na miejsce, gdzie już od wejścia pojawiły się pierwsze znajome twarze. Jak to miło znów było Was zobaczyć. Oczywiście mistrzem ceremonii rejestracyjnej jak co roku był Gutek, który skrzętnie notował kto przyjechał i komu już przydzielono zestaw powitalny.

Po dobrym obiedzie rozpoczęło się oficjalne powitanie wszystkich uczestników. Przez kilka ostatnich lat Docent czynił te honory. W tym roku jednak kto inny przeprowadził powitanie a mianowicie tomekb. W kilu słowach powiedział nam czego możemy się spodziewać przez najbliższe kilka dni a także kilku "weteranów HotZlotowych" zostało odznaczonych pamiątkowymi dyplomami.

r   e   k   l   a   m   a

Zaraz po części oficjalnej rozpoczęła się pierwsza (zresztą jedyna tego dnia) prelekcja chłopaków z Nokii. Co prawda sama prelekcja była dość długa, ale na tyle ciekawa, że większość hotzlotowiczów słuchała jej z zapartym them. W wielkich skrócie dowiedzieliśmy się czym zajmuje się Nokia po zaprzestaniu produkcji telefonów i smartfonów. Okazuje się się, że są jeszcze działy, gdzie prym wiedzie właśnie ta fińska marka.

Reszta dnia to praktyczne czas wolny, gdzie w spokoju można było porozmawiać z redakcją czy innymi uczestnikami HZ. Oprócz "standardowych opowieści redakcji" pojawiło się kilka mniejszych wątków jak np próba podłączenia (ostatecznie zakończona pełnym sukcesem) telewizora przez bodajże 6 informatyków:). Najwytrwalsi jak zwykle kończyli dyskusje bladym świtem.

Drugi dzień rozpoczęliśmy dobrym i pożywnym śniadaniem, do którego chłopaki z Nokii dorzucili ... kilka zgrzewek napoju energetycznego, który był bardzo upragnionym napojem po mocnych i zaciętych nocnych dyskusjach:)

Pierwsza prelekcja tego dnia to występ jednego na szych redaktorów a mianowicie eimi'ego, który opowiadał o Bitcoinie. Powiedział nam nieco o historii tej kryptowaluty a później przedstwił nam stan obecny w jakiś znajduje się Bitcoin w tej chwili. Było również kilka słow o możliwościach tego nieregulowanego pieniądza, a na koniec dowiedzieliśmy się o przyszłości i przyszłych możliwościach zarabiania na tej walucie.

Druga prelekcja to występ Renaty Krajewskiej z Synology, która przedstawiła nam po krótce możliwości oprogramowania, jakie ta firma stosuje w swoich NAS'ach. Muszę przyznać, że niektóre komponenty tego oprogramowania robią wrażenie. Chyba czas najwyższy w końcu zakupić sobie takie urządzenie:).

Po krótkiej przerwie na sali konferencyjnej pojawili się przedstawiciele Kingston/HyperX, którzy oprócz przedstawienia nam nowości tych dwóch marek dobitnie wytłumaczyli różnice pomiędzy tymi dwoma markami. Co prawda prelekcja była podobna do tej z zeszłego roku, ale była przeprowadzona w taki sposób, że większość z nas słuchała z wielkim zaciekawieniem. Jak dla mnie to chyba najlepsza prelekcja całego zlotu.

Ostatnim wykładem tego dnia (i całego zlotu) było wystąpienie chłopaków z TP-Linka, którzy oprócz garstki suchych faktów przygotowali nam pokaz na żywo możliwości sprzętu, który do Nas przywieźli, między innym kamer IP, czy smatrfonów. Prezentacja nieco chaotyczna, jednakże ciekawa. Niestety frekwencja wśród hotzlotowiczów była na tej prelekcji najgorsza. Oj nie ładnie mili państwo, nie ładnie.

Po obiedzie zrobiliśmy sobie tradycyjne zdjęcie grupowe, oczywiście i tym razem nie obeszło się bez kupy śmiechu:)

Mam nadzieje, że autorzy zdjęć nie mają nic przeciwko wykorzystaniu ich zdjęć w niniejszym wpisie.  

hobby inne

Komentarze