HotZlot, HotZlot i po HotZlocie 2018

Nie wiem kiedy, ale minął już tydzień od naszego HotZlotowego spotkania, kurcze jak ten czas szybko leci:). No nic, trzeba żyć dalej, ale jednak chciałbym jeszcze raz na chwilę wrócić do tych dni i pokusić się o kilka słów podsumowania, bo kolejny raz było naprawdę fajnie. Ale może po kolei.

Piątek - jedziemy i witamy się

W tym roku na miejsce HotZlotu miałem 500 km. Wycieczka pociągiem czy autobusem nie bardzo mi się uśmiechała, zwłaszcza, że dojazd do samego ośrodka był no powiedzmy mocno utrudniony, a to ze względu na bardzo słabą komunikacje w samej miejscowości. Jeden autobus przez cały dzień:). Na szczęście wystarczyło jedno zapytanie i jeden z naszych użytkowników, a mianowicie bachus poinformował mnie, że jedzie swoim samochodem i chętnie mnie zabierze. Do naszej dwójki dołączył januszek i lordjahu i w doborowym towarzystwie odbyliśmy całą podróż. O dziwo te 500 km przeszło jakoś tak szybko i praktycznie bezproblemowo, pomimo dość sporego ruchu, nie najlepszych dróg i wysokiej temperatury. Dzięki producentom za klimatyzację w samochodzie:) 

Po dojechaniu na miejsce pierwsze co rzuciło nam się w oczy to duży balon głównego sponsora tegorocznego HZ czyli Intela, był to znak że trafiliśmy właściwie.

Oczywiście już przy wejściu pojawiły się znajome twarze, ale tez spore grono nowych osób, z którymi szybko się zapoznaliśmy. Po dobrej chwili oczekiwania zaczęła się upragniona rejestracja i tu pojawiło się pierwsze nasze zdziwienie, bo nie było hostess, chyba pierwszy raz odkąd jeżdżę na HZ. Szybka dyskusja z kirstov'em i do rozdawania zestawów powitalnych jakimś cudem zostałem oddelegowany ja i bachus. No tak pięknych hostess to HotZlot jeszcze widział:)

Szybki obiad i już byliśmy na pierwszej sesji, którą podprowadziła redakcja DP. Po krótkim przywitaniu kilku redaktorów opowiedziało nam co w chwili obecnej dzieje się w redakcji i jakie są plany na przyszłość. Przy okazji poznaliśmy kilku nowych redaktorów niedawno zatrudnionych w DP. Pierwszego dnia miała odbyć się również prelekcja głównego sponsora HZ czyli Intela, ale z przyczyn logistycznych nie odbyła się, przez co redakcja nieco przeciągała "3 słowa wstępu", a że tomekb ma dar do opowiadania o wielu rzeczach to podejrzewam, że gdyby nie pewne głosy z sali to jego półtoragodzinne wystąpienie mogłoby przeciągnąć się o kolejne półtora godziny. 

Następnie mieliśmy trochę czasu, aby przywitać się ze spóźnialskimi, wypić jakieś piwko (niekoniecznie alkoholowe;)) i nastał czas na kolację. Na ten dzień nie było zaplanowanych więcej sesji, a więc na wieczór mieliśmy czas na małe imprezowanie i pierwsze rozmowy z partnerami zlotu. Mieli oni kilka świetnie wyposażonych wystaw, gdzie z chłopakami można było podyskutować o wszystkim, nie tylko o sprzęcie który przywieźli.

Imprezowanie i dyskusje przeciągnęły się nieco w czasie i ostatni uczestnicy uciekali do swoich pokoi już grubo po 4 rano. Aby określić czy pierwszy wieczór był udany nie, nie trzeba słów, wystarczy te kilka zdjęć. 

Sobota - sesje i impreza integracyjna

Poprzedni wieczór trzeba odespać, a więc niektórzy rozpoczęli dzień dość późno (w tym ja:)). Na szczęście pierwsza prelekcja odbyła się dopiero o godzinie 11 a więc wszelkie niedobitki mogły spokojnie udać się na sesję prowadzoną przez Intela. Prelekcja dość ciekawa, choć trochę monotematyczna, ale zalew pytań na koniec nie przestraszył naszych prelegentów, a więc można powiedzieć, że nie był to stracony czas. Po krótkiej przerwie mogliśmy posłuchać prelekcji TP-Linka, która co prawda zaczynała czasami przypominać trochę przechwalanie marketingowe, ale ogólnie była naprawdę fajnie przeprowadzona. Co konkretnie było podczas tych dwóch sesji to dowiecie się z relacji, która niebawem zostanie opublikowana, gdzie będzie zapis wideo tych wystąpień. Przedpołudnie można zaliczyć jako bardzo udane. Po obiedzie musieliśmy oczywiście standardowo zrobić zdjęcie grupowe, gdzie kilku naszych fotografów uwieczniło całą ekipę. 

Po południu przyszedł czas na prelekcję naszych użytkowników. Mogliśmy posłuchać jak tanio robić zakupy za granicą, jak tworzy się duże serwisy internetowe największych polskich uczelni, jak wygląda proces rekrutacji młodych niedoświadczonych programistów oraz mieliśmy przegląd najpopularniejszych DAW'ów połączony z krótkim pokazem ich możliwości..

Po kilku ciekawych prezentacjach mieliśmy czas wolny, w którym oczywiście nie mogło zabraknąć turnieju siatkówki.

Na koniec dnia pozostała nam jeszcze tylko "Nasza legendarna impreza integracyjna przy grillu i piwie", gdzie rozmowy i dyskusje trwały praktycznie do świtu. Nie obyło się oczywiście bez losowania nagród, gdzie każdy otrzymał jakiś upominek, a nasza wspaniała Loża Szyderców po raz kolejny rozdała swoje prześmiewcze nagrody. 

Niedziela - wszystko co dobre szybko się kończy.

Po odespaniu poprzedniej nocy dla wielu nadszedł czas pożegnania. Niestety, ale dla większości nastąpił powrót do brutalnej rzeczywistości w postaci pożegnania się z HotZlotowiczami i powrotu do domu. O dziwo w tym roku niewiele osób zdecydowało się się na przedłużenie pobytu o jeszcze jeden dzień. W poprzednich latach było to nawet 50% uczestników, a w tym roku no powiedzmy, że odsetek był o wiele mniejszy. 

W południe rozpoczęły się kolejne sesje naszych użytkowników, nie mniej ciekawe jak te z soboty, ale i tutaj zapraszam do oficjalnej relacji. Po południu mieliśmy czas wolny dla siebie, gdzie już w o wiele mniejszej grupie można było podyskutować o wszystkim. Tym razem nie trafiły się osoby które kończyły dyskusje o poranku, ale i tak było świetnie.

Poniedziałek - chyba czas już kończyć (i relacje i zlot)

Poniedziałkowy poranek przyniósł nam już tylko śniadanie, czas ostatecznych pożegnań i powrót do swoich domów. HotZlot 2018 oficjalnie został zakończony.

A tak już na koniec

Zdjęcia do nieniniejszej relacji pobrałem z relacji on-line oraz z paczki zdjęć udostępnionej przez Dimatheus'a. Mam nadzieje, że żaden autor zdjęcia nie będzie miał mi tego za złe i nie pociągnie do odpowiedzialności karnej za naruszenie praw autorskich:). Swoją drogą to coś za mało nasi blogerzy napisali o tym świetnym wydarzeniu, ale mam nadzieje, że to nadrobią i jeszcze poczytam co nieco o tegorocznym HZ.

No i tym miłym akcentem zakończę niniejszy wpis jeszcze raz dziękując sponsorom redakcji i oczywiście Wam drodzy użytkownicy dobrychprogramów za kolejna udaną imprezę. No i mam nadziej, że do zobaczenia za rok.