Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Lark FreeMe 70.5 GPS-DVBT – tablet dla oszczędnych cz.2

Witam w drugiej części mojego małego testu. Jak wspominałem o samym Androidzie nie ma się co rozpisywać bo jaki on jest każdy wie. Dziwi mnie jednak, że w dość nowym urządzeniu zastosowano dość starą wersję Adroida (dla przypomnienia – 2.3 Gingerbread). Z drugiej jednak strony sprzęt o takich parametrach raczej nie poradziłby sobie z wersją 3.0.

Niestety producent nie dołożył praktycznie żadnych dodatkowych aplikacji pozostawiając „goły system” Brak kodeków divix czy czytnika pdf to już spore niedociągnięcie (szczególnie dla nowych użytkowników Andka). Przeglądarka internetowa to również standardowa aplikacja dostarczana waz z Androidem. Również aplikacja zajmująca się odtwarzaniem filmów pozostawia wiele do życzenia, w sumie to udało mi się prawidłowo odtwozryć tylko jeden film. Zmiana odtwarzacza na inny rozwiązała wszystkie problemy. Ot praktycznie całe oprogramowanie zainstalowane na tablecie.

Najważniejsze oprogramowanie, dzięki któremu tablet ten reklamowany jest jako super-hiper nowoczesny to nawigacja oraz tuner DVB-T. W powyższym tablecie programem współpracującym z modułem GPS jest program Navimax. Program ten działa poprawnie, choć jakość grafiki powyższego programu nie powala na kolana, ale jak dla mnie w zupełności wystarczy. Niestety nawigacja nie jest zbyt dokładna (zwłaszcza w aglomeracjach takich jak Wrocław). Po wpisaniu konkretnego numeru budynku nawigacja już przy numerze 1 poinformowała mnie, że dotarłem na miejsce. No cóż może aktualizacja pomoże rozwiązać te niedogodności. Drugim niezbyt często spotykanym podzespołem/programem jest tuner DVB-T. Niestety w miejscu gdzie mieszkam (ok. 50 km. od nadajnika na Ślężnej) jedyne miejsce gdzie udało mu się złapać jako taki sygnał była… toaleta. Natomiast we Wrocławiu sygnał był poprawny i tuner działał jak należy (zarówno w mieszkaniu jak i podczas jazdy samochodem). Jednym słowem bardzo fajna funkcja przydatna podczas podróży pociągiem czy samochodem (jako pasażer oczywiście). Szkoda tylko, że nie ma możliwości zainstalowania innego programu do obsługi tunera (lub ja go tylko nie znalazłem).

r   e   k   l   a   m   a

Słowem podsumowania, jak za takie pieniądze (zapłaciłem za tablet 599 zł.) to naprawdę fajne urządzenie dające dość spore możliwości korzystania z urządzenia. Co ciekawe cena tego urządzenia waha się od 600 do prawie 1000 zł. Dość spora rozpiętość jak na tablet z niskiej półki cenowej.

Spis treści całości mojego blogowania znajduje się tutaj.  

sprzęt hobby inne

Komentarze