Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Linux w instytucjach — no i dostało mi się za moją niewiedzę

Może tytuł nie do końca oddaje to co mam na myśli, ale nic lepszego nie przychodzi mi do głowy. Do rzeczy więc. Jakiś czas temu na naszym portalu pojawiła się informacja o tym, że Rosjanie rezygnują z Windowsa i palnąłem wówczas gafę na temat Linuxa w Monachium. Postanowiłem przyjrzeć się tej sprawie głębiej (wiem, szybki jestem:)) i wyszło na to, że jednak nie miałem racji. Ale może po kolei.

Chiny były pierwsze

Już na początku nowego tysiąclecia Chińskie władze postanowił, że mają dość używania "imperialistycznego, zachodniego" oprogramowania i zleciły jednej ze swoich uczelni opracowanie własnego systemu operacyjnego. Pierwsza wersja Kylin powstała w 2001 roku i była na podbudowie FreeBSD. 3 lata później powstała wersja 3.0, której bazą był już Linux.

W 2010 roku oficjalnie ogłoszono, że powstanie kolejna wersja Kylin o nazwie NeoKylin, która będzie zastosowana we wszystkich państwowych komputerach. Dwa lata temu Chiny oficjalnie potwierdziły, ze kolejne wydania Kylin będą na podbudowie Ubuntu.

r   e   k   l   a   m   a

Niestety w przypadku Chin nie ma żadnych oficjalnych informacji co do ewentualnych oszczędności czy ilości komputerów pracujących pod nadzorem tego systemu operacyjnego

Monachium jako protoplasta zachodu

W połowie 2003 roku Microsoft oficjalnie ogłosił, że koniec wparcia dla Windowsa NT upłynie wraz z 31 grudnia 2004 roku. Zaraz po pojawieniu się oficjalnej informacji władze Monachium jako jedne z pierwszych powzięły decyzję, że czas najwyższy zrezygnować z komercyjnych rozwiązań Microsoftu na rzecz otwartych rozwiązań. Jednakże od pierwszego pomysłu do wdrożenia gotowego rozwiązania potrzeba było trzech lat. W tym czasie najważniejszą kwestią był wybór odpowiedniej dystrybucji. Bardzo szybko zorientowano się, ze żadne z obecnie istniejących distr Linuxa nie będzie odpowiadać władzom i należy taką dystrybucje stworzyć samemu. Przez prawie dwa lata władze zmagały się z formalnościami, przetargami innymi sprawami, które umożliwiłyby powzięcie tak radykalnego kroku. W 2005 roku ostatecznie zdecydowano, że podstawą dla dystrybucji będzie Debian. W ciągu następnego roku powstał LiMux i rozpoczęła się mozolna migracja maszyn roboczych z Windows (głownie XP) na LiMux'a.

W tym samym czasie (2006 rok) postanowiono, że formatem biurowym zostanie Open Document Format i przez kolejne 3 lata na wszystkich komputerach z Windowsem pojawił się OpenOffice. Do końca 2008 roku ponad 1200 maszyn pracowało już pod kontrolą LiMuxa'a, a był to dopiero początek. Kolejne lata to mozolna migracja maszyn. Przez następne 4 lata (do końca 2012) wdrożono Linuxa na ponad 9000 maszyn, dając ostatecznie prawie 11000 maszyn działających pod kontrola tego systemu. Kolejne 3 lata to dalsze 4 tysiące maszyn, na których wdrożono LiMux'a. Na chwilę obecną pozostaje jeszcze ok 12 tyś maszyn które będą migrowanie w przeciągu kilku kolejnych lat. Liczy się że do 2020 wszystkie maszyny pracujące w urzędach okręgu Monachium będą pracować na LiMux'ie i Open Office, bądź Libre Office. W tym przypadku władze Monachium nie ograniczają się do jednego rozwiązania, ponieważ obydwa są równie dobre.

Oczywiście tak duża migracja nie przeszła bez problemów, których było od liku. Na początku pewnym problemem były z patentami, później niechęć i przyzwyczajenie użytkowników. Oczywiście media co chwila wróżyły rychły upadek całego projektu pokazując co chwila nowe problemy. Dla przykładu w 2013 roku pojawiła się informacja, że Monachium nie poczynił żadnych oszczędności w związku z migracją. W połowie zeszłego roku pojawił się kolejny news mówiący o możliwości powrotu do Windows, bardzo szybko jednak ten news zdementowano. Podejrzewam, że przez kolejne lata o chwila media będą raczyć nas podobnymi newsami.

Podsumowując. Władze Monachium nie maja najmniejszego zamiaru wycofywać się z Linuxa i żadne lobbowanie przez dużych potentatów ze strefy IT raczej tego nie zmieni. W ciągu 10 lat władze Monachium zaoszczędziły około 10 milionów Euro na samych licencjach na system operacyjny. Kolejne zaoszczędzone 14 milionów to koszty pakietów biurowych. Szacuje się, że do końca migracji suma oszczędności podwoi się. Robi wrażenie.

Informacje zebrane na podstawie:

Francuska żandarmeria

Rok po pojawieniu się pomysłu migracji Linuxa w Monachium francuskie władze postanowiły, że ich żandarmeria również przejdzie na otwarte oprogramowanie. Również w tym przypadku był to proces długi, pracochłonny i co ważne w dalszym ciągu nieukończony. Pierwszy etap był podobny czyli całkowita rezygnacja z komercyjnego pakietu biurowego na rzecz Open Office. Udało się tego dokonać w niecałe dwa lata (2004-2006). Kolejne dwa lata to migracja do produktów Mozilli czyli Firefoxa i Thunderbirda. W 2009 roku postanowiono, że komputery żandarmerii będą pracowały pod kontrolą Ubuntu, jednakże odpowiednie zmodyfikowanego do potrzeb żandarmerii. Tak pod koniec 2009 powstało GendBuntu, które już w połowie 2010 roku pracowało na 20000 nowych komputerów. Kolejne lata to migracja kolejnych maszyn aż do 65000 w zeszłym roku.

Planuje się, że do końca 2016 roku wszystkie 77000 komputerów będzie działało pod kontrolą GendBuntu. Jeśli chodzi zaś o oszczędności to ostrożne szacunki mówią o 50 milionach Euro

Informacje zebrane na podstawie:

Hiszpańska Estremadura

Na zachodzie Hiszpanii znajduje się autonomiczny okręg Estremadura, którego władze kilka lat temu również postanowiły zrezygnować z oprogramowania Microsoftu na rzecz Linuxa. Pierwszy etap był podobny jak w przypadku francuskiej żandarmerii, czyli rezygnacja z pakietu biurowego, przeglądarki internetowej i klienta pocztowego.

Następnie w nieco ponad 2 lata (2012-2014) zmieniono system w prawie 40 tyś rządowych komputerów. W przypadku hiszpańskiego okręgu zdecydowano się na autorską dystrybucję GobEx, który jest lekko zmodyfikowaną i ulepszoną wersją dystrybucji Linex (lub gnuLinex - w zależności od źródeł), z którym Estremadura miała dobre doświadczenia w poprzednich latach. Oszczędności z tytułu migracji wyniosły około 30 milionów euro.

Pisząc o dobrych doświadczeniach mam na myśli, że dystrybucja Linex (GnuLinex), kilka lat prędzej została zainstalowana na ponad 80 tysiącach komputerach pracujących w szkolnictwie i służbie zdrowia. Te 2 wdrożenia są największą na świecie zmianą Windowsa na Linuxa. Sumując w ciągu niecałych 10 lat wdrożono Linuxa na ponad 120 tysiącach komputerów.

Informacje zebrane na podstawie:

I na koniec

Takich przykładów można by mnożyć w nieskończoność jak choćby narodowe - Korea Południowa, Korea Północna, Rosja, Włochy i wiele, wiele innych. Widać więc, że takie migracje są możliwe i jak najbardziej opłacalne. Wystarczy tylko chcieć. Niestety pomimo tego, że widać duże oszczędności nasi urzędnicy nie potrafią tego dostrzec i w dalszym ciągu wszyscy nasi urzędnicy muszą pracować w jedynym słusznym systemie operacyjnym płacąc za licencje krocie. Na koniec jeszcze tylko spis treści mojego blogowania i na dziś wystarczy.

Tak więc przyznaje się bez bicia, że walnąłem głupotę w moim komentarzu w cytowanym na początku newsie.

Acha - grafiki pobrane ze stron cioci wikipedii

Zapomniałem podrzucić link do do mojego blogowania, ale czujni czytelnicy już zwrócili mi na to uwagę. A wie poprawiam się - oto link link do spisu treści mojego blogowania.  

windows linux oprogramowanie

Komentarze