Microsofcie dziękuje Ci - głupota użytkownika ponad wszystko

O tym, że Windows XP kończy cykl życia wiedzieliśmy przynajmniej od kilku lat, jednakże większość z nas przechodziła obok tej informacjo obojętnie. Bo w sumie co się może stać jak Microsoft zakończy owe wsparcie? W sumie nic. Ja również należałem do grupy osób które wiedziały, że wsparcie się skończy ale wychodziłem z założenia, że wystarczy odpowiedni antywirus oraz firewall i będzie po sprawie. No właśnie, z tym antywirusem i firewallem to jednak nie do końca wyszło ma jak należy. Ale może po kolei.

Jako, że od czasu do czasu instaluje ludziom Windowsy, zazwyczaj (zwłaszcza w starszych komputerach) instalowałem Microsoft Security Essentials. Tak wiem, że w rankingach jest do bani, ale swoje robił i nie obciążał zbytnio komputerów... Wszystko było dobrze do 16 kwietnia (tydzień po zakończeniu wsparcia Windowsa XP, kiedy to pojawił się niewielki problem z zalogowaniem do systemu. Okazało się, że programiści z Microsoft "popełnili mały błąd" i Windows XP stał się bezużyteczny. W ciągu 2-3 dni w Internecie pojawiło się wiele rożnego typu rozwiązań, które ostatecznie nie pomagały w rozwiązaniu problemu. Niestety najlepszym rozwiązaniem była instalacja systemu od nowa. Na szczęście w trybie awaryjnym Windows XP działał bez problemów, a więc można było odzyskać dane bez problemów.

Od pamiętnej "awarii" minął tydzień, Microsoft szybko wydał łatkę eliminującą ten problem, ale niesmak pozostał. Tylko w sumie zastanawiam się po czym? Po zagraniu Microsoftu, czy jednak po własnej głupocie, bo pomimo setek ostrzeżeń, użytkownik (czyli genialny ja:)) wie lepiej i robi po swojemu.

Spis mojego blogowania jest tutaj.

P.S. A że człowiek głupi to i w pracy załatwił sobie kilka maszyn (tak ze 20:)) i teraz muszę się nakombinować jak koń pod górę aby to wszystko wskrzesić bez reinstalacji.