Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Shaki81Lab: Acer Aspire 5732ZG i niewielki problem

Jakoś dawno nie miałem w rękach żadnego nowego sprzętu (kilka dni temu coś się trafiło, ale o tym w kolejnych wpisach), a więc recenzji brak. Jednakże ostatnio przez moje ręce przewinęło się kilka uszkodzonych sprzętów, postanowiłem więc podzielić się "wrażeniami" z naprawy z pozoru prostej awarii. Zlecenie było z pozoru dość proste - komputer Acer Aspire 5732ZG nie uruchamia Windowsa i przez chwilę pojawia się niebieski ekran i komputer się restartuje. Uszkodzony system, ewentualnie problem z pamięcią RAM.

No to sobie trochę pokręcimy

Po szybkim rozeznaniu (rzeczywiście piękny BSOD informujący o problemach z RAM) wymieniłem RAM. System oczywiście się nie uruchomił. Uruchamiam więc Ubuntu w LiveCD i... zonk nr 1. Partycje na dysku są niedostępne a Ubuntu twierdzi, że dysk jest uszkodzony. Po jakiś 15 minutach komputer sam się wyłączył. W miejscu wiatraka laptop był tak gorący, że nie można było go dotknąć. Mamy wiec większy problem. Nie pozostaje nic innego jak wyczyścić go całego w środku z kurzu. Zabieramy się więc do rozbiórki.

Podstawowa rzecz to wyjęcie baterii, następnie od spodu odkręcamy 3 śruby, które trzymają dwie zaślepki. Pod jedną z zaślepek znajduje się dysk twardy, który oczywiście należy usunąć. Z pod drugiej zaślepki demontujemy pamięć RAM i kartę sieci bezprzewodowej (mała płytka poniżej kości RAM). Następnie mamy przed sobą 17 śrubek do odkręcenia.

r   e   k   l   a   m   a

Klawiatura zamontowana jest na zatrzaskach, które trzyma górna część obudowy, która z kolei powinna dać się łatwo zdemontować po usunięciu wszystkich śrubek ze spodu.

Pod klawiaturą znajdują się kolejne 4 śruby. Po zdemontowaniu ich należy odkręcić jeszcze 4 śruby mocujące zawiasy od ekranu.

Po odłączeniu trzech złączek i wyjęciu ze spodu dwóch przewodów sieci bezprzewodowej (a konkretniej anteny do tejże karty) możemy bez problemowo odłączyć ekran.

Wystarczy teraz podważyć jeden z boków górnej części obudowy, ja zazwyczaj zaczynam od strony gdzie jest DVD-ROM i delikatnie podważając dookoła ściągamy górną część obudowy. Do poważnienia możemy wykorzystać kartę kredytową, kostkę do gitary lub specjalne urządzenie zwane mendą.

Po usunięciu górnej obudowy naszym oczom ukazuje się taki oto widok:

Odkręcamy 3 kolejne śruby i możemy zdemontować płytę główną, gdzie pod jej spodem znajduje się system chłodzenia, który należy zdemontować (6 śrub i jedna złączka) i przeczyścić (najlepiej sprężonym powietrzem i pędzelkiem).

Ostatnim etapem jest zmiana pasty termoprzewodzącej. Na radiatorze w kilku miejscach będzie stara pasta, którą należy zetrzeć starą pastę i nałożyć nową. Poniżej zaznaczyłem gdzie radiator dotyka elementów płyty głównej, tam należy również usunąć pastę a na jej miejsce położyć świeżą.

Teraz nie pozostaje nic innego jak przeczyścić dolną część obudowy oraz płytę główną, no i poskładać wszystko z powrotem wykonując wszystkie opisane powyżej czynności tyle że w odwrotnej kolejności:). Ostatnie dwa wyczyszczone elementy przed poskładaniem wyglądają tak:

Teraz to już z górki

Po poskładaniu wszystkiego z powrotem w jedną całość okazało się, że jednak dysk twardy jest nie do uratowania. Wymieniłem więc dysk na inny (swoją drogą ciekawe jakby tu hulał jakiś niewielki SSD), dołożyłem 2-gi GB RAM i komputer odpalił bez problemów.

Pozostało tylko zainstalować system Windows'a 7 HP (taki sticker był na spodzie laptopa), następnie udać się na oficjalną stronę ze sterownikami do Acera, gdzie szybko i łatwo można pobrać odpowiednie sterowniki.

Na koniec tylko tylko szybka aktywacja, instalacja kilku potrzebnych programów (pakiet biurowy, kodeki i antywirus) i laptop mógł wrócić do właścicielki, której będzie służyć jeszcze przez kilka lat.

UWAGA

Wszystkie powyższe czynności odnoszą się do większości (jednak nie wszystkich) modeli laptopów, jednakże nieumiejętne wykonanie choćby jednego z kroków może doprowadzić do trwałego uszkodzenia laptopa. Dlatego tez zalecam takie czynności powierzać wyspecjalizowanym serwisom. Oczywiście wszystkie czynności wykonujecie na własną odpowiedzialność. Autor tego poradnika nie ponosi odpowiedzialności za nieumiejętne naprawy laptopów.

Jak zwykle na koniec podrzucę jeszcze link do spisu treści mojego blogowania (wiem, wiem ta regułka zaczyna być nudna:)) i zapraszam do czytania moich kolejnych wpisów. Mając na uwadze młodych blogerów (tych starszych zresztą też:)) polecam zapoznać się z tym wpisem, wasze wpisy tylko na tym zyskają, bo niektóre pomimo świetnej treści formatowanie mają bardzo niepoprawne. Ponadto polecam ten wpis na forum gdzie nasz admin forumowy Semtex opisał w przystępny sposób jak wrzucać grafikę na naszego bloga. Pozdrawiam Shaki81 

sprzęt

Komentarze