Synology po raz raz drugi, cz.1

Jakoś w połowie zeszłego roku miałem okazję od przetestowania NASA Synology Diskstation DS416J (wpis pierwszy, drugi i trzeci) i miałem wówczas mieszane odczucia. Może sama obudowa Synlogy była świetna, ale nie widziałem większego sensu stosowania w niej dysków SSD. Tym razem na moje biurko trafił młodszy brat zeszłorocznej konstrukcji a mianowicie Synology Diskstation DS418Play

Tym razem jednak zamiast dysków SSD otrzymałem 4 pełnowymiarowe (tj. 3,5 calowe) talerzowe TB dyski firmy o wdzięcznej nazwie modelu IronWolf Pro.

Nie będę jednak instalował systemu na dysku (jak to zrobiłem za pierwszym razem LINK) a pokuszę się od razu o instalację ich w odpowiednich zatokach obudowy Synology.

Choć może jednak połączymy dysk na chwilę do komputera i sprawdźmy co taki dysk potrafi w praktyce. Na początek formatowanie i z 10 TB zostało nam tylko 9,09 TB

Do tego niejako z urzędu test HD tune i 

CrystalDiskMark

No no no, jak na dysk talerzowy to transfery są naprawdę ciekawe. 

No dobra ale oprócz samych dysków mamy jeszcze fajną rzecz a mianowicie obudowę o oznaczeniu Synology Diskstation DS418Play. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy po rozpakowaniu to jego minimalistyczny wygląd a mianowicie 4 zatoki do do bez narzędziowego montażu dysków. 4 diód włącznik i 1 port USB 3.0. No i oczywiście włącznik.

Z tyłu urządzenia znajdują się 2 porty RJ45 port zasilani ai kolejne USB 3.0. Do tego maleńki prawie niewidoczny przycisk resetu i gniazdo zasilania dopełniają wygląd tylnej ścianki obudowy Pierwszym co rzuca się w oczy są dwa sporej wielkości (8 x 8 cm) wiatraki których po włączeniu praktycznie nie słychać.

Montaż dysków jest banalnie prosty i ogranicza się do wyjęcia poszczególnych szuflad i zamontowaniu dysków bez pomocy jakichkolwiek narzędzi. Acha, w zestawie wraz NAS'em otrzymałem tylko zasilacz, dwa przewody RJ45 i kilka śrubek, które w sumie nie wiem po co zostały dołączone do zestawu. Niby niewiele tych dostatków, ale w zestawie jest wszystko co potrzebne do uruchomienia urządzenia.

Tym razem nie mam zamiaru podłączać tego ustrojstwa w domu bo zaś po odłączeniu domownicy będą na mnie krzyczeć, że pozbawiam ich fajnego dysku, gdzie można przetrzymywać domowe rzeczy. Tak było poprzednim razem. Po pierwszych chwilach euforii nową zabawką poskładany dysk pojechał do mojego szpitala, gdzie został podłączony do sieci komputerowej (Podobnie jak za poprzednim razem).

Początkowa konfiguracja była banalnie prosta, ograniczyła się do zalogowania na odpowiedniej stronie tj. odczekaniu kilku chwil aż Synology pobrało najnowsze oprogramowanie i już można było przystąpić do konfigurowania, którego w przypadku zastosowań komercyjnych nie było aż tak dużo. Pomysł na test jest następujący: Dyski w środku łączymy w RAID0, otrzymując prawie 40 TB wolnego miejsca. 30 TB "pójdzie" na backupy. 10 TB na dyski sieciowe z danymi dostępnymi dla pracowników. Ale o tym następnym razem. 

Na koniec oczywiście spis treści mojego bloga i zapraszam do moich wpisów. Polecam szczególnie ten wpis, gdzie opisałem poprawne formatowanie wpisów na blogu, bo niektóre pomimo świetnej treści formatowanie mają niepoprawne. Ponadto polecam ten wpis na forum gdzie Semtex opisał jak umieszczać grafikę na blogu. Informuję także, że wszystkie grafiki, użyte w wpisach są mojego autorstwa lub są dostępne w otwartej licencji lub są pobrane z oficjalnych stron podmiotów, o których wspominałem we wpisie. Pozdrawiam Shaki81