Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Walka ze sprzętem elektronicznym, nie koniecznie komputerowym. cz.3 (Odtwarzacz Blu-ray z wbudowanym tunerem DVB-T)

Kurde ja się chyba starzeje, przez pół roku tydzień w tydzień nowy wpis co poniedziałek a tym razem no cóż...Jak obiecałem tym razem chciałbym o odtwarzaczu Blu-ray Samsung BD-C8200, ale najpierw takie trochę się pożalę.

Mianowicie w piątek u nas była burza i piorun uderzył niedaleko mojego szpitala. Myślałem, że mam wszystko zabezpieczone przeciw takim zdarzeniom, ale ta burza uświadomiła mnie, że jednak nie. Skutek tej burzy to:
1) Uszkodzona płyta główna i 4 rozdzielnice w centrali telefonicznej
2) Spalone dwa gniazdka telefoniczne i jeden aparat telefoniczny
3) Spalone dwa zasilacze komputerowe i jeden UPS
4) Spalona płyta główna w jednym kompie
5) Spalona karta sieciowa i switch przy kolejnym komputerze
6) Dwie uszkodzone myszki
Jednym słowem, myślałem, że mam wszystko zabezpieczone a tu jak sami widzicie... )

reklama

Trochę popłakałem, a teraz wróćmy do tematu.
Już od dłuższego czasu zamierzałem zakupić odtwarzacz Blu-ray, a że mój telewizor Philips 42PFL3604/12 okazał się jaki się okazał (zapraszam do wpisu sprzed dwóch tygodni) to musiał to być Blu-ray z tunerem DVB-T. Poszukałem trochę w necie i okazało się, że w cenie do 1000 zł. mogę zakupić właśnie Samsunga BD-C8200, który ma odtwarzacz Blu-ray, tuner DVB-T, dysk twardy i możliwość pracy w sieci przewodowej. To jest to. Pojechałem do pierwszego sklepu – nie mają w swojej ofercie odtwarzaczy Blu-ray z zintegrowanym DVB-T (jeden ze sprzedawców twierdził nawet, że takich urządzeń nie ma na rynku). Sklep drugi, jest mój Samsung, sprawdziłem, obejrzałem i sprzedawca sprowadził mnie na ziemię, mówiąc, że ten model nie ma tunera DVB-T. Zgłupiałem, byłem prawie pewny, że ma, no ale skoro sprzedawca twierdzi to nie biorę.

Trzeci sklep, pochodzę do sprzedawcy i mówię mu jaki sprzęt mnie interesuje a on mi pokazuje właśnie tego Samsunga :). Po takich perypetiach zakupiłem sprzęt. Przywiozłem rozpakowałem, podłączyłem i tuner skonfigurowałem w ciągu 5 minut. Działa, super. Odtwarzanie płyt, działa miodzio i w sumie tyle potrzebowałem. No ale, że urządzenie ma możliwość działania w sieci to podłączyłem przewód od mojego routera do Samsunga i wtedy okazało się... że jest też wbudowane Wifi i ten kabel do niczego jest niepotrzebny. Nikt o tym nie wspomniał, nigdzie też nie znalazłem info o Wifi, no ale jak jest to super.

Skonfigurowałem sieć bezprzewodową i zacząłem bawić się w Internecie, również działa jak należy. No to teraz jak obejrzeć film zapisany na dysku NAS w tym odtwarzaczu. Za cholerę nie chciał znaleźć w sieci dysku. Po kilku godzinach walki udało się, ale teraz nie widzi plików zapisanych na dysku, zaś wertowanie instrukcji. Jest, widzi. Klikam pierwszy – nie obsługuje, klikam inny – te format nie jest obsługiwany. Co jest przecież w specyfikacji wymienionych jest co najmniej 20 rożnych formatów, sprawdziłem z 10 i nic za każdym razem lipa. Do dziś nie wiem dlaczego.

W ten oto właśnie sposób stałem się posiadaczem i użytkownikiem Samsunga BD-C8200.

PS.1. Nie ma to jak kompetencja sprzedawców w sklepach – sami nie wiedzą co sprzedają.
PS.2 Jest to chyba jedne z niewielu sprzętów elektronicznych niekomputerowych, który praktycznie nie sprawił mi żadnych problemów podczas instalacji. Oby więcej takich producentów jak Samsung.

Spis treści całości mojego blogowania znajduje się tutaj.
 

sprzęt
reklama
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze