reklama

Shinji Mikami obiecuje na nowo przerazić graczy w The Evil Within, choć to niełatwe

Strona główna Aktualności

O autorze

Miłośnik gier komputerowych, konsolowych i nowych technologii, zwłaszcza owoców azjatyckiej myśli technicznej. Recenzent, czasem doradca oraz fotograf, zawsze otwarty na innych ludzi. Filolog.

Seria Resident Evil na przestrzeni lat przeszła od straszenia do strzelania, ale takie są czasy — z czego zdaje sobie sprawę jej twórca Shinji Mikami. Próby przerażania graczy, wprowadzane na jedno kopyto sprawiły, że trudno jest ich czymś zaskoczyć, ale twórca ma zamiar na nowo zmrozić niektórym krew w żyłach w swoim projekcie The Evil Within. Przede wszystkim czyniąc ich nie zabijakami, a ofiarami, na które się poluje. Mrok, brud, krew, wielka tajemnica, klaustrofobiczne przestrzenie i minimum amunicji — tak będzie.

Na potwory o nadludzkich siłach przyjdzie znaleźć sposób, żeby przetrwać, a rannemu detektywowi Sebastianowi Castellanosowi samo chodzenie ma często sprawiać trudności... Mikami chce pokazać graczom, że jeszcze zna się na rzeczy, aby w przyszłości w swoim Tango Softworks objąć stanowisko mentora, kogoś kto wprowadza innych do świata gier, odkrywa nowe talenty nie tylko w Japonii. Zupełnie sobie robienia gier nie odpuści, ale jako szef własnego przedsięwzięcia da popisać się świeżej krwi.

© dobreprogramy

Komentarze

reklama
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieSzef Wykopu o cenzurze w Internecie: Czujemy się zmuszeni do ucieczki z Unii