Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Co kryje się w Najmroczniejszym Lochu? — Darkest Dungeon (Tuxedo Gaming cz.2)

Jako pierwszą rekomendację zamieszczam grę Darkest Dungeon. Wiem, wielu z Was odwróci głowy ze względu na to, że jest to gra Indie. Jednakże twórcy postarali się wydając ten tytuł, że nie sposób znaleźć zbyt wielu uchybień z ich strony. Z przyjemnością mogę powiedzieć, że śledziłem poczynania developerów - Red Hook, od pierwszego dnia pojawienia się gry na KickStarterze. Od początku mieli jasno postawiony plan, większość assetów gotowych i część gry stworzonej. W jeden lub dwa dni przekroczyli swój pułap finansowy określony w swoich wymaganiach. Jakość jaką przedstawili podczas kampanii rzadko kiedy mogła się z tym równać.

W Darkest Dungeon wcielamy się we właściciela ziemskiego, który chce przywrócić świetność swojemu rodowi. Ziemie jego przodków nawiedziły stworzenia wyjęte, lub przypominające te z książek Lovecrafta. Zarządzamy naszymi ekspedycjami w których mogą się znajdować maksymalnie cztery osoby, wykupujemy prowiant i potrzebny ekwipunek oraz staramy się za wszelką cenę przeżyć. Nie jesteśmy tylko narażeni na atak cielesny, lecz także stajemy się coraz bardziej podatni na stres. Całość okraszona jest mgłą tajemnicy i niepewności.
Gra jest wciąż rozwijana, co jakiś czas pojawiają się zmiany w rozgrywce, nowe poziomy trudności, postacie, które możemy rekrutować. Muzyka podczas walki podkreśla powagę sytuacji a komentator przypomina nam dobrego Mistrza Gry w rozgrywkach “papierowych RPG”. Walka przebiega turowo, nasze postacie atakują przeciwnika, przy czym ważne jest ułożeniu drużyny, gdyż nasze umiejętności od niej zależą. Jako przykład może posłużyć kapłanka i jej umiejętność leczenia. Może z niej korzystać będąc na trzeciej bądź czwartej pozycji, więc jak przeciwnik zmieni szyk Twojej drużyny, to będziesz miał problem z utrzymaniem jej przy życiu.

Do rozgrywki można podejść w dwojaki sposób. Skupić się na optymalnych rozwiązaniach, sprawdzając statystyki każdej postaci i przeciwnika, bądź też pomijamy częściowo ten problem i konstruujemy drużynę według własnego uznania, podczas wędrówki przekonując się o słabych i mocnych stronach postaci - co jest dużo bardziej ekscytujące, ale niesie ze sobą ryzyko porażki.

Gra z pozoru wygląda na prostą i nieskomplikowaną, jednak po pierwszych paru walkach zobaczysz, że coraz trudniej będzie doprowadzić drużynę do zwycięstwa.

Jako bonus zamieszczam gameplay z tejże gry:

Cena gry w wersji pudełkowej:około 30 zł
Wersje językowe (dubbing):Angielski
Wersje językowe (tekst):Polski, Angielski, Francuski, Niemiecki, Hiszpański
Instalacja:Gra znajduje się na platformie Steam i możliwa jest natywna instalacja na SteamOS/Linux, Windows i Mac.

A i oczywiście: blog nie sponsorowany :P

 

linux gry hobby

Komentarze

0 nowych
lordjahu   22 #1 24.06.2017 20:18

Giera dobra, choć nie mam siły do turówek w 2D z dość gęstym klimatem strachu, linczu i zaniepokojenia. Wysoki poziom gry potrafi zniechęcić w pewnym momencie, więc dłużej niż 5 godzin w tytule nie spędziłem.

"A i oczywiście: blog nie sponsorowany :P" - to widać na pierwszy rzut oka - za mało treści, własnych odczuć z gry :)

Autor edytował komentarz w dniu: 24.06.2017 20:19
Simon_Goatbeard   6 #2 24.06.2017 20:27

@lordjahu: Dzięki, postaram się to nadrobić w przyszłości. Dopiero drugi wpis, muszę się rozkręcić :)

Simon_Goatbeard   6 #3 24.06.2017 20:28

@lordjahu: "A i oczywiście: blog nie sponsorowany :P" - widzę, że żart wyszedł :)

dronn   4 #4 25.06.2017 09:19

Ciekawa gierka. Tylko mogłeś się bardziej rozpisać :P

Simon_Goatbeard   6 #5 25.06.2017 11:25

@dronn: Ok, następnym razem będzie dłużej :) Nie chciałem za długiego bloga pisać, żeby było łatwiej to przeczytać. Może odrobinę przesadziłem :P

Zero Ghost   15 #6 25.06.2017 14:03

Gra jest znakomita ,to jeden z najlepszych indyków ,choć nie dla każdego.
Polecam graczom z dłuższym stażem ;) ,młodszych szybko zniechęci poziom trudności . Gre można też śmiało polecić wszystkim fanom samotnika z Providence i papierowych odsłon takich gier jak Arkham Horror,Eldritch Horror.

  #7 25.06.2017 21:28

Super gierka, oby więcej takich opisów :)

Pharun   11 #8 26.06.2017 08:42

Tutaj powielę to co napisali przedmówcy (przedpiszcy?) - strasznie krótki ten wpis i bardzo mało mówiący - ot taka zajawka do przeglądu newsów.
Teraz o grze - gra ma tak ciężki klimat że od trzymania laptopa na kolanach w trakcie grania porobiły mi się sińce. Nie jest to dla gra dla osób:
1. niecierpliwych - to gra w której umiejętność poczekania, planowania, przemieszczania się kroczek za kroczkiem a nie wszystko na raz jest jedyną drogą do sukcesu - w dodatku i tak cholernie bolesną, długą, kończącą się często porażką, ale jedyną
2. mających nerwicę natręctw - ja, jako osoba która lubi po odwiedzeniu karczmy w grze RPG mieć życie na 100%, wszystko uzupełnione i zupełnie nowymi siłami iść trzebić szatański (lub inny) pomiot odbiłem się od tej gry na początku, ponieważ nie umiałem zrozumieć że to gra w której nie da się być cały czas "so fresh and so clean" - to gra gdzie decydujesz jak bardzo poranieni i zwichnięci psychicznie będą w stanie być twoi ludzie kiedy wyruszasz do walki
3. nie rozumiejących że postać gracza to nie "nieśmiertelny kowboj Cza-Cza" - śmierć jest tak samo naturalnym elementem tej gry jak i prawdziwego życia - z tą różnicą że w życiu dane jest nam ok 80 (+/- 20) lat czasu, a tutaj prawdopodobnie z drugiego lochu wrócimy lżejsi o 1-2 postacie i to te na 2-3 poziomie a wcale nie odczuwalnie bogatsi jeżeli idzie o dobra wartościowe

Ja do tej gry regularnie podchodzę z 2-3 razy w roku i regularnie się od niej 2-3 razy w roku odbijam, jednak za każdym razem dochodzę dalej niż poprzednio. Jak już mówiłem - klimat jest niesamowicie ciężki, przeciwnicy tak bardzo groteskowi że aż człowiek się zastanawia czy graficy nie mięli jakiś problemów kiedy tworzyli grę (zaburzenia psychiczne? opętanie? teściowa stojąca za plecami?). Szczerze mówiąc taki klimat strachu, bezsilności i beznadziei ostatni raz czułem w okolicach 1997-98 grając jako 9-letni berbeć w pierwsze Diablo kiedy dowolny potwór był dla mnie wyzwaniem, Butcher i Leoric prywatnymi nemezis, a moment w którym zszedłem na 5 poziom - pierwszy w Katakumbach był momentem w którym mrok, poczucie zagrożenia i świadomość że jestem mam za słabą postać żeby tu przetrwać spadł na mnie jak jak cegłówka na budowie. Ta gra jest straszna, dręcząca, za pierwszym razem praktycznie nie do przejścia, niewybaczająca błędów i wymagająca jak dziewczyna 10/10 - w skrócie - polecam :)

PS. właśnie znowu ją instaluję - myślę że silnej woli i nerwów starczy mi do środy i wrócę do podobnego, a jednak zdecydowanie lżejszego Knights of Pen and Paper 2 :)

Simon_Goatbeard   6 #9 27.06.2017 07:14

@Pharun: Dzięki, tak jak mówiłem, będę starał się robić dłuższe i lepsze. Po prostu nie mam jeszcze wyczucia jakiego typu opisy będą Wam odpowiadać. Gry jeszcze ani razu nie przeszedłem, zazwyczaj dochodzę do czwartych poziomów postaci, potem następuje powolne wymarcie połowy drużyny i zaczynam grę od nowa, bo "potrafię lepiej" poprowadzić drużynę do zwycięstwa. Co prawda nie gram w DD codziennie ale dość często do tytułu powracam :)

Simon_Goatbeard   6 #10 27.06.2017 07:16

@Zero Ghost: Zgadzam się w całej rozciągłości. Poziom trudności jest miejscami sadystyczny ale sprawiedliwy w większości wypadków.

  #11 14.07.2017 19:51

"A i oczywiście: blog nie sponsorowany :P"
To może zmień tytuł na "Tux gaming" albo cuś bo jest taka firma Tuxedo Computers