Dwa procesory, pięć kart. Test GTX 1660 Super

Jeśli można było jeszcze bardziej pogmatwać sytuację na rynku kart graficznych to Nvidia z pewnością sięgnęła po taką możliwość. Ostatnie sukcesy oraz zapowiedzi AMD doprowadziły (podobno) nie tylko do powrotu z zaświatów RTX 2070, ale i pojawienia się nowego gracza w segmencie „prawie-budżetowym” – GTX 1660 Super. Mało tego! Czeka nas jeszcze rychła premiera GTX 1650 Super. Dziś jednak sprawdzimy jak w ogólnym zestawieniu radzi sobie nowa 1660-tka oraz na ile stanowi ciekawą ofertę dla osób korzystających ze starszych procesorów klasy i5.

Jakiś czas wziąłem na tapetę temat porównania kart z rodziny GTX 1660 z wcześniejszymi produktami Nvidii. Podczas pisania tamtego materiału nowy GTX 1660 Super nie był jeszcze dostępny. Celem wprowadzenia pewnego porządku nie będę na siłę rozbudowywać tamtej publikacji. Zamiast tego zajrzyjcie do niej w wolnej chwili. Dziś natomiast chciałbym skupić się na dwóch scenariuszach. Pierwszy to zestawienie czterech wariantów 1660 na współczesnej platformie testowej. Ponadto zdecydowałem się na duet nowego dziecka Zielonych z procesorem i5-2500. Dlaczego? Wielkimi krokami nadchodzi okres świąteczny i podejrzewam, że wielu użytkowników będzie myśleć nad odświeżeniem swoich zestawów komputerowych.

Do trzech razy sztuka

GTX 1660 Super miał swoją premierę stosunkowo niedawno i zapewne jest on odpowiedzią na zbliżającą się premierę nowych układów AMD – serii RX 5500. Nvidia nie przygotowała referencyjnego modelu w zaciszu swoich czterech ścian z miejsca polegając na inwencji twórczej partnerów. Zasadniczo nowe GPU u swoich podstaw, czyli na poziomie rdzenia, to wciąż bazowa wersja 1660. Z drugiej strony w oczy wpada zastosowanie pamięci typu GDDR6, wypierając tak moduły GDDR5. W efekcie Super w temacie memory bandwith wypada jeszcze lepiej niż Ti, prezentując jednocześnie identyczny poziom do RTX 2060.

W ofercie Inno3D mamy trzy Supery. Pierwszym będzie miniaturowa karta posiadająca jeden wentylator, choć wysokość chłodzenie wciąż zajmuje dwa sloty. Szkoda. Dodatkowe dwa egzemplarze to już nieco dłuższe konstrukcje wyposażone w podwójny wentylator, gdzie jeden oferuje w bonusie adresowane RGB. W każdym z tych przypadków karta wymaga przewodu zasilającego 8-pin. TDP wynosi 125 watów a wiec nieco więcej niż w przypadku Ti. Producent zdecydował się na cztery wyjścia obrazu: trzy DisplayPort 1.4 oraz jeden HDMI 2.0. Pod moją opiekę trafił właśnie rozświetlony model Twin X2 OC RGB, gdzie taktowanie Boost Clock wynosi 1815 MHz w przeciwieństwie do 1785 MHz dla dwóch pozostałych wersji. Naturalnie nie mogło zabraknąć backplate z logotypem producenta.

Metodyka testu

Tutaj bez większych niespodzianek. W testach wykorzystałem trzy gry wykorzystujące DirectX 11, trzy z DirectX 12 oraz jeden tytuł na Vulkan. Testy odbyły się w rozdzielczości 1080p jak również 1440p. Gry, tudzież konkretne lokacje, wybrano pod kątem ewidentnego obciążenia GPU, podczas gdy CPU mógł wrzucić nieco niższy bieg. Platforma testowa bazuje na współczesnym procesorze i7 oraz pamięci DDR4 o pojemności 16GB.

Na dokładkę wykonałem test porównawczy z GTX 1060 na platformie wyposażonej w procesor i5-2500 oraz 8GB pamięci DDR3 o taktowaniu 1866 MHz. Jest to jak sądzę najczęściej spotykana konfiguracja wśród polskich graczy – starszy procesor serii i5 i osiem GB pamięci RAM. Zobaczymy na ile występuje bottleneck i czy Super to rozsądny zakup do sporo tańszego zestawu komputerowego. Przypomnę tylko, że powyższy CPU, kości DDR3, płytę główną, chłodzenie oraz zasilacz 450W kupicie za dużo mniejsze pieniądze niż przyjdzie wam zapłacić za dowolny model 1660.

Platforma testowa

  • Procesor: Intel i7-8700
  • Płyta główna: Gigabyte Z390 Gaming X
  • Pamięć RAM: iChill DDR4-3600 16GB Dual Channel
  • Dysk: Plextor M8Se 512GB NvMe
  • Zasilacz: Cooler Master V650
  • Obudowa: NZXT H510i
  • Monitor: AOC U3277FWQ

Pierwsza porcja testów

Tradycyjnie na pierwszy ogień idzie zestaw benchmarków. Jak możecie zobaczyć na poniższym zestawieniu Super wypada pomiędzy Ti a wersją OC bazowej 1660-tki.

Druga porcja testów

W pierwszej kolejności sprawdźmy jak karta radzi sobie w rozdzielczości 1080p.

W pierwszych dwóch tytułach Super i Ti wypadają identycznie. W Doom (API Vulkan) nowa karta delikatnie wyprzedza model Ti. W kolejnych testach karta prezentuje bardzo podobną wydajność do swojego droższego brata. Jedynie, gdzie zwiększona wartość memory bandwith nie przełożyła się na lepsze wyniki to Wiedźmin. Testowane GPU wygląda identycznie, co podkręcona wersja bazowej 1660.

W rozdzielczości 2560 x 1440 pikseli sprawy wyglądają ciekawie. W dwóch pierwszych pozycjach bohater dzisiejszego testu wyprzedza nieznacznie Ti. Powtarza się natomiast sytuacja z Wiedźmin 3, natomiast w pozostałych grach karta wypada po środku stawki, zaliczając niewielką różnicę do GTX 1660 Ti. Jednym słowem gaming w 1440p@75Hz jest w zasięgu ręki.

Na koniec perełka, czyli porównanie z pełnowartościowym GTX 1060 na platformie z i5-2500. W dwóch grach średnio 30 klatek więcej pokazuje, że bottleneck nie jest w tym przypadku aż tak dokuczliwy. Faktycznie w Battlefield V (kampania single p.) procesor miejscami pracował na 100% swoich możliwości, podobnie było zresztą w Tomb Raider, ale wiele zależało od konkretnej lokacji. W obu przypadkach, przez większość gry procesor wykazywał ~80% obciążenia, co nie stopowało aż, tak mocno naszego Supera. Frame time wynosił przeważnie 13ms, czyli wszystko trybiło należycie. Hellblade natomiast to tytuł typowo graficzny, więc nie trzeba aż tak przejmować się CPU. W każdej z tych gier zdarzały się delikatne przycięcia, ale były one bardzo rzadkie i osobiście nie dokuczały mi.

Użytkowanie GTX 1660 Super

Średnia temperatura karty pod obciążeniem wynosiła około 66 stopni Celsjusza. Jest to niewiele mniej niż w przypadku wersji Ti. Hałas w trakcie gry wypadał gdzieś na poziomie 43 dB. Zatem tragedii nie ma, ale szału też nie. W spoczynku karta przechodzi w tryb pasywny, gdzie temperatura mieści się w granicach 43 stopni.

Powyższy wykres reprezentuje pobór energii całej platformy testowej z i7 na pokładzie. Super od Inno3D zdecydowanie pobiera nieco więcej energii niż jego brat Ti od tego samego producenta. Nie jest to jednak aż tak wielka przepaść, aby przełożyła się ona na znacząco wyższe koszty eksploatacji. Wspomnę jeszcze, że nowa karta posiada kilka nowinek względem starszych 16-tek na poziomie sterownika. Pierwszy to tryb Ultra Low Latency (NULL) współgrający z monitorami G-SYNC. Drugą nowinką jest uwzględnienie encodera NVENC będącego dotychczas domeną serii RTX. Jest to ciekawy plus dla osób streamujących oraz tworzących treść na YouTube. Ponadto udogodnienia te mają też znaleźć się w GTX 1650 Super.

Miało być Super a jest…

W mojej ocenie Nvidia zbytnio pospieszyła się z premierą Supera, biorąc pod uwagę, że jeszcze kilka miesięcy temu dopiero zadebiutowały dwa inne modele 1660. Widać presja ze strony AMD jest wyczuwalna na Zielonych, to też ci w popłochu próbują zagarnąć jak najwięcej rynku dla siebie. Przetestowany układ byłby naszym bohaterem dnia, gdyby nie fakt, że w produkcji pozostaną pozostałe modele 1660-tki. Za niespełna 1050 zł można nabyć bazowa wersję, a dokładając ok. 100 zł otrzymujemy egzemplarz Super. Dopłata kolejnych 100 zł pozwoli kupić już 1660 Ti, ale czy ma to sens w takiej sytuacji? Logiczniejszym w tym wypadku wydaje się, zupełne wycofanie wcześniejszych modeli serii GTX 16, obniżenie ceny nowej karty do poziomu ~1000 zł, przy jednoczesnej obniżce dla RTX 2060 i 2060 Super. Dla konsumentów byłaby to zdecydowanie czytelniejsza sytuacja.

Reasumując GTX 1660 Super w wersji OC od Inno3D to bardzo przyzwoita karta, która także w stosunku do osławionego GTX 1060 oferuje solidny wzrost wydajności na starszych platformach. Jeśli posiadacie procesor i5 od drugiej do szóstej generacji to spokojnie sięgnijcie po Supera. Kolejnym krokiem modernizacji będzie później nabycie procesora i7, który w przypadku generacji Sandy i Ivy Bridge to często wydatek zaledwie 300 zł. Wtenczas można spać spokojnie. Dla właścicieli procesorów Ryzen proponuję identyczną taktykę. Jednak mimo ewidentnych zalet nowego dziecka Nvidii zalecam jeszcze odrobinę wstrzemięźliwości i poczekać, co w temacie tańszych układów graficznych ma do powiedzenia AMD. Dopiero wtedy warto podjąć ostateczną decyzję zakupową. Świąteczny dylemat jak znalazł :)

Co na plus?

  • Niskie temperatury pracy,
  • Bardzo dobra wydajność w 1080p oraz 1440p,
  • Wyniki zbliżone do GTX 1660 Ti,
  • Świetny materiał na odświeżenie starszych zestawów PC,
  • Uwzględnienie trybu Ultra Low Latency i encodera NVENC.

Co na minus?

  • Mogłaby by być ciut cichsza,
  • Premiera wydaje się zbytnio pospieszona.