Dwie wieże. Test chłodzenia Deepcool Assassin III

Firma Deepcool rośnie w ambicjach, ponieważ tym razem starają się przeskoczyć legendarną już w branży Noctuę. Są one wręcz wprost proporcjonalne do rozmiaru coolera, jaki przyszło mi przetestować. Rozsiądźcie się, zatem wygodnie, bowiem przed nami test klasycznego chłodzenia powietrzem, obok którego nawet drogie chłodnice AIO wyglądają niewinnie.

Włodarze Deepcool mają naprawdę duży apetyt. W tym wypadku głównym rywalem będzie Noctua NH-D15S. Oba chłodzenia to dwu-wieżowe radiatory. W przypadku Assassin III konstrukcja posiada siedem niklowanych ciepłowodów. Na aktywną część chłodzenia składają się dwa 140-milimetrowe wentylatory z dynamicznym łożyskiem olejowym (FDB). Ich deklarowana prędkość obrotowa wynosi 400 – 1400 RPM, generując hałas o maksymalnym natężeniu 34,2 dB. Cena za tego potworka oscyluje w granicach 395 zł, natomiast NH-D15S to wydatek średnio 340 zł. Czy pretendent do tronu wart jest dodatkowych pięćdziesięciu złotych?

Montaż Assassin III

Sprzęt otrzymujemy w pokaźnych rozmiarów kartonie, w którym ukryto szereg pomniejszych pudełek. Prócz samego chłodzenia otrzymujemy dwa wentylatory, zestaw montażowy, sporą tubkę pasty termoprzewodzącej oraz solidny śrubokręt z logotypem Gamer storm. Assassin pasuje zasadniczo na każdą dostępną na rynku podstawkę procesora za wyjątkiem TR4 od AMD. Według producenta ma on schłodzić procesory o TDP powyżej 200W. Oczywiście definicja tego parametru u Intela oraz AMD wygląda zgoła inaczej, dlatego nie będę zagłębiać się w ten problem. Konsumentom musi wystarczyć informacja, że cooler powinien poradzić sobie ze schłodzeniem każdego konsumenckiego procesora nawet po podkręceniu.

Chłodzenie jest kolosalne. Celem zmieszczenia całości w obudowie NZXT H700i, która małych rozmiarów nie jest, musiałem przenieść jeden wentylator na tył chłodzenia. Kości RAM Ichill o dość wysokim radiatorze przeszkadzały w zamontowaniu wiatraka coolera. Oczywiście mógłbym wentylator nałożyć na RAM, ale wtenczas nie zamknąłbym panelu bocznego. Po przeniesieniu jednego wiatraka na tył musiałem zdjąć fabryczną 140-tkę NZXT. Jeśli wasza płyta główna posiada zabudowę portów, co jest współcześnie bardzo popularne, to także musicie się liczyć z koniecznością walki o każdy milimetr. Generalnie chłodzenie jest tak wielkie, że zasadniczo nie da się go obrócić. Wentylator będzie kolidować z GPU albo górną krawędzią obudowy.

Nie licząc niedogodności wynikających z rozmiarów sam montaż przebiega bezproblemowo. Używamy dołączonego w zestawie back-plate, stosownych śrub i dystansów nakładanych na płytę główną oraz metalowe stelaże. To do nich ostatecznie przymocujemy chłodzenie, gdzie zdecydowanie przyda się dołączony w zestawie śrubokręt. Całość zajęła mi około pięć minut.

Specyfikacja Assassin III

  • Ciepłowody: 7x 6 mm
  • Wentylator: 2x 140 mm PWM
  • Prędkość obrotowa: 400 – 1400 RPM
  • Wydajność TDP: do 280W
  • Generowany hałas: do 34,2 dB(A).
  • Kompatybilność:
  • AMD AM2(+), AM3(+), AM4, FM1, FM2(+)
  • Intel LGA 115X, LGA 1366, LGA 2011(-3), LGA 2066
  • Wymiary: 161×140×165 mm
  • Waga: 1464 g

Platforma testowa

  • Procesor: Intel i7-8700
  • Płyta główna: Gigabyte Z390 Gaming X
  • Pamięć RAM: iChill DDR4-3600 16GB Dual Channel
  • Karta graficzna: RTX 2060 Super
  • Dysk: Plextor M8Se 512GB NvMe
  • Zasilacz: DeepCool DQ-850-M
  • Obudowa: NZXT H700i

Chłodzenie w praktyce

Testy przeprowadziłem na paście termoprzewodzącej dostarczonej z chłodzeniem. Jest to bardzo duża tubka, która pozwoli opędzlować jeszcze kartę grafiki, inny komputer oraz konsolę. Chłodzenie zamknąłem w obudowie celem uzyskania warunków jak najbardziej realnych w domowym otoczeniu. Jednak niektóre zabiegi wymagały wyjęcia sprzętu poza H700. Zresztą komputer szedł do totalnej rozbiórki związku z innym projektem, dlatego nie było najmilejszego problemu.

CPU podczas 100% obciążenia boostował stabilnie do 4303 MHz na wszystkich rdzeniach przy średniej temperaturze 66 °C. Nie jest to wersja K procesora, dlatego podkręcanie a przy tym zmiana napięcia nie wchodziły w grę. Niemniej na tym nie poprzestałem. W trakcie testów zostawiłem także tylko jeden wiatrak pomiędzy wieżami. Podczas pełnego obciążenia temperatura mieściła się w granicach 67-68°C.

Na tym nie koniec rewelacji. Następnie pozbyłem się całkowicie wentylatorów. Co prawda ten test przeprowadziłem poza obudową, ale temperatura na poziomie ~81°C pod pełnym obciążeniem przez 20 min robi wrażenie. Wystarczyło skierować na chłodzenie jeden wiatrak, aby ten już z odległości 10 cm potrafił ostudzić Assassina o ~6°C. W tym czasie prędkość powietrza wtłaczanego wynosiła 3.24 m/s.

Podczas normalnego użytkowania sprzętu – chociażby w trakcie grania – przy zamkniętej obudowie głośność na poziomie +-35dB zgadzałaby się z deklaracjami producenta. Pod pełnym obciążeniem 39 dB już rozmija się z fabrycznymi założeniami. Po wyjęciu sprzętu z obudowy zanotowałem 43,9 dB. Wynik nie zwala z nóg, acz w mojej ocenie jest wciąż lepiej niż w przypadku niektórych AIO tego producenta.

Słowem podsumowania

Tak cicho, jak deklarował to producent nie jest. Ale w kwestii chłodzenia CPU spośród sprzętu, jaki przyszło mi przetestować Assassin III jest bezkonkurencyjny. Średnio 66 stopni Celsjusza przy maksymalnym obciążeniu, dodatkowo po godzinie pracy, nie pozwala wyciągnąć innych wniosków. Zatem otrzymaliśmy chłodzenie idealne? Spokojnie, trzymajcie konie, bowiem jest kilka spraw wartych przemyślenia.

Od strony estetycznej Assassin może bardzo się podobać, zwłaszcza że chłodzenie nie ma nic wspólnego z RGB. Z drugiej strony brązowe wentylatory marki Noctua nie każdego wprawiają w zachwyt, ale jakość i sposób wykonania ich sprzętu absolutnie mi nie przeszkadza. Niemniej mam pewną świadomość, że niektórzy z Was wydadzą dodatkowe 50 zł, aby sprzęt prezentował się, choć ciut lepiej. Prawdziwym problemem naszego "Skrytobójcy" będzie jego rozmiar. Do większości standardowych obudów ATX nie zmieścicie tego kolosa. Jednocześnie montaż wentylatora na przodzie będzie kłopotliwy kiedy kości RAM posiadają wyjątkowo wysokie radiatory. Przysłonięcie podświetlenia RGB pamięci lub płyty głównej także będzie nie smak tym, którzy w takie dodatki estetyczne zainwestowali.

Dla kogo więc przeznaczony jest Assassin III? Dla entuzjastów posiadających odpowiednio sporą obudowę, przede wszystkim wymagających niskich temperatur przekładających się na stabilne i długie działanie sprzętu. Mogą być to osoby bawiące się w OC dla zasady lub stosujące podkręcanie, aby wyciągnąć jeszcze więcej ze sprzętu podczas montażu filmów czy innych obciążających zdań. Reszta komputerowej gawiedzi raczej sięganie po nieco bardziej przyziemne rozwiązania.

Co na plus?

  • Świetny wygląd, prostota formy,
  • Dopracowanie detali,
  • Łatwość montażu,
  • Brak RGB (jak dla mnie),
  • Producent nie poskąpił pasty termoprzewodzącej,
  • Niskie, bardzo niskie temperatury,
  • Chłodzenie radzi sobie nawet z jednym wentylatorem...
  • ... i pasywnie.

Co na minus?

  • Rozmiar. Nie wszędzie zmieścimy chłodzenie,
  • Wentylator koliduje z RAM z wysokim radiatorem,
  • Szkoda, że nie pasuje na socket TR4,
  • Jest cichszy niż AIO Deepcool, ale do ideału wciąż brakuje.