Powiew nostalgii. Test komputera Optimus E-sport

Marka Optimus dla wychowanków lat dziewięćdziesiątych (i nie tylko) to artefakt pobrzmiewający nostalgią. Do dziś pamiętam klasę informatyczną, gdzie po obu stronach sali czekały rzędy gotowych komputerów na chatowe pogaduchy oraz pełne emocji pojedynki w Quake 2 i pierwszego Counter-Strike’a. Niestety egzystencja polskiej dumy w świecie IT wiodła raczej przez wyboiste losy. Tym samym mogłaby dostarczyć materiału na niejeden przejmujący artykuł czy nawet powieść z rodzimą transformacją systemową lat 90. w tle, pełną dziejowych zawiłości i politycznych intryg.

Dziś jednak nie będziemy rozprawiać o przeszłości. Skupimy się na teraźniejszości. W ostatnich latach widzimy triumfalny powrót niektórych polonijnych marek, tak, więc nic dziwnego, że komputery z Nowego Sącza dostały drugą szansę. W okolicach 2013 roku firma informatyczna AB z Wrocławia przejęła prawa do marki i tak w dużym skrócie reszta jest już historią.

Dla każdego coś miłego

Jeszcze dwie dekady z groszem wstecz każdy, kto pochwalił się posiadaniem Optimusa mógł liczyć na podwórkowy szacun także wśród właścicieli IBM-ów i innych maszynek made in west. Polska marka wróciła i ma do zaoferowania coś dla każdego. Do dyspozycji mamy komputery do domu (Optimus Diamond), biura (Optimus Platinium), stacje robocze (Optimus Gaphite) oraz maszynki dla graczy (E-sport). Łącznie na stronie zobaczymy 164 oferty, acz trzeba powiedzieć, że spora ich część wymaga odświeżenia, bo na ten przykład w sekcji gamingowej można zobaczyć setup z dwurdzeniowym Pentium i bazową 1050-tką. Dziś jest to sprzęt czysto biurowy, względnie multimedialny.

Pod moje skrzydła rzecz jasna trafił model skręcony z myślą o gamingu. Jest to egzemplarz o nazwie GB360T-CR8, którego dobry wujek Google wycenia na średnio 3900 zł. Co istotne sprzętu, który przyjdzie mi testować nie znalazłem na oficjalnej stronie producenta. Tak czy inaczej wspomniana suma wydaje się nie mała dla przeciętnego Kowalskiego. Co zatem znajdziemy w środku obudowy? Specyfikacja prezentuje się następująco:

  • Procesor: i5-9400F
  • Chłodzenie CPU: Be quiet! Pure Rock Slim
  • Płyta główna: Gigabyte B360 Aorus Gaming 3 WiFi
  • Pamięć: 8GB DDR4 3000MHz Crucial Ballistix CL16
  • GPU: Gigabyte GTX 1660 OC 6GB
  • Dysk systemowy: Crucial BX500 240GB 2.5"
  • Dysk na dane: HDD 1T Seagete BarraCuda 3.5"
  • Zasilacz: Be quiet! System Power 9 500W
  • Obudowa: Corsair Carbide SPEC-DELTA RGB black
  • System: Windows 10

Optimus przyjechał w pudle po obudowie, które zapakowano w większy karton z należytymi wypełniaczami. Stosowne pianki usztywniające powędrowały także do środka komputera, aby przeciwdziałać wszelkim niechcianym uszkodzeniom. Na tym polu wykonano dobrą robotę. Prócz samego Optimusa w zestawie znajdziemy pakiet instrukcji użytych komponentów, przewód zasilający, dodatkowy przewód SATA oraz antenę Wi-Fi płyty głównej. Oczywiście nie mogło zabraknąć stosownych płyt ze sterownikami i softem, acz na niewiele się one przydadzą biorąc pod uwagę brak napędu w komputerze.

Po uruchomieniu, zaktualizowaniu i założeniu konta w systemie Windows z miejsca można przysiąść do pracy. Niestety ze strony Optimusa nie możemy liczyć na żadne dodatki w postaci pełnej wersji antywirusa, pakietu biurowego lub stosownej gry skrojonej pod możliwości powyższego zestawu. Szkoda. Nie mam cienia wątpliwości, że któryś z dodatków tej maści działałby jak magnes na niektórych użytkowników, dodając realnej wartości całemu zestawowi.

Wykonanie modelu GB360T-CR8

Z zasady nie jestem entuzjastą gotowych zestawów PC oferowanych przez różne sieci dystrybucji. W moim przekonaniu podczas aktu twórczego więcej do powiedzenia mają księgowi aniżeli faktyczni entuzjaści, którzy zjedli zęby na budowaniu komputerów. W przypadku GB360T-CR8 sprawy mają się połowicznie. Cieszy fakt dobrania komponentów zgodnie z marką – Gigabyte i Be quiet! Do tego widzimy jeszcze dysk i moduł RAM Crucial. Otwierając obudowę zobaczymy podstawowy cable management, acz schludnością nie powala. Na obronę powiem tylko, że obudowa SPEC-DELTA i niemodularny zasilacz Power 9 nie ułatwiają tego zadania.

Osoba składająca komputer zaliczyła inną wpadkę. Moduł RAM nie był właściwie dociśnięty. Nie mogę również przemilczeć doboru pojedynczej kości, podczas gdy w gamingu – grach szczególnie leżących na CPU – stawia się na dual channel. Dodatkowo zaaplikowany moduł o taktowaniu 3000 MHz w profilu X.M.P nie ruszy wyżej niż 2667 MHz, przy czym musiałem ręcznie uruchomić ten parametr z poziomu UEFI. Kość domyślnie pracowała z taktowaniem 2400 MHz. Zatem w kwestii bazowej konfiguracji nie podjęto stosownych kroków.

Największym atutem całego zestawu będzie oczywiście płyta główna Aorus Gaming 3 na chipsecie B360. W połączeniu z dobrym zasilaczem pozwoli rozbudować nasz PC. Bez problemu poradzi sobie z takimi mocarzami jak: i5-9600K, i7-9700K czy i9-9900. Co ważne płyta siedziała już na wersji oprogramowania F13, czyli nie musimy przejmować się procedurą flashowania UEFI. Niestety nie wiem czy zabieg ten wykonali pracownicy Optimusa czy po prostu taką rewizję płyty głównej otrzymali od producenta.

Ostatnią kwestią – zresztą dość sporną – będzie wykorzystanie przestrzeni dyskowej. Dziwi mnie zastosowanie budżetowego nośnika SSD 2.5” 256 GB na system i klasycznego HDD o pojemności 1T, gdy płyta główna oferuje dwa gniazda M.2 wpierające Dual Mode – SATA lub PCIe zależnie od potrzeb. Biorąc pod uwagę rosnącą obojętność gier – najnowszy Modern Warfare i Red Dead Redemption to 150 GB – uruchamianie wymagających tytułów czy aplikacji z HDD jest już mało komfortowe. Natomiast 256 GB SSD w mojej ocenie to absolutne minimum na dzisiejsze standardy.

Sprawność komputera Optimus E-sport

Przejdźmy od razu do konkretów. GB360T-CR8 to bardzo „kulturalny komputer”. Nieważne od powierzonego zadania zawsze możemy cieszyć się ciszą w pokoju.

Zasługę za tak dobre wyniki należy przypisać bardzo dobrej kontroli temperatur, choć należy przyznać, że i5-9400F oraz GTX 1660 nie są najtrudniejszymi do schłodzenia komponentami dostępnymi na ryku. Na ten przykład dla procesora w czterech różnych scenariuszach uzyskałem następujące temperatury:

Be quiet! Pure Rock Slim dzięki wentylatorowi o średnicy 92 mm nie ma najmniejszych problemów, aby podołać zadaniu. Jest on na tyle wydajny, że bezstresowo możecie dokonać podmianki na i7-9700K czy i9-9900K. Temperatury GTX również pozostają pod kontrolą, przy czym nie mogę przemilczeć jak bardzo różni się kultura pracy tego modelu względem odpowiednika od marki Inno3D. Jednym słowem Gigabyte nie zawodzi. Powyższe wyniki są również nieco zaskakujące, biorąc pod uwagę, że przedni panel obudowy Carbide SPEC-DELTA ma głównie walor estetyczny. Z przodu powierzchnia, przez którą powietrze może dostać się do obudowy jest bardzo ograniczona.

Komputer Optimusa zaspokoi się również rozsądnym poborem energii. Wykorzystany zasilacz posiada jeszcze sporą rezerwę względem użytkowanych komponentów. Tym samym pozostaje sprawdzić jak komputer zachowuje się w swoim „naturalnym” środowisku. Test przeprowadziłem w czterech grach bazujących na DirectX 12 oraz 11. Poniższe wyniki to średnia uzyskana w dwóch przebiegach wykonanych zawsze w tej samej lokalizacji. Celem dodania lekkiej pikanterii pozwoliłem sobie później podmienić moduł RAM na dwie tanie kości Corsair taktowane zegarem 2133MHz.

W tytułach lub lokacjach leżących bardziej na GPU różnice w średniej ilości fps sięgają zaledwie kilku klatek. Największą przepaść zauważamy w wartości 1% low, gdzie na korzyść dwóch tańszych modułów RAM przemawia dystans od 8 do nawet 20 klatek. W praktyce wartość 1% low, połączona z niższym i bardziej stabilnym parametrem frame time, świadczy o niższej częstotliwości występowania mikro przycięć. Na koniec dopowiem tylko, że testowany setup najlepiej parować z monitorem 60-75Hz. Do poziomu 144 Hz w wysokich detalach jednak sporo jeszcze brakuje.

Nostalgia warta ceny?

Względem poprzednich modeli będących w ofercie, bazujących na 6. i 7. generacji procesorów Intela, estetycznie Optimus poczynił spory krok na przód. GB360T-CR8 przynajmniej zewnętrznie prezentuje się jak pełnoprawny gamingowy setup na miarę roku 2020. Co istotne nie przesadzono z RGB, tym samym trafiając również w potrzeby użytkowników o nieco bardziej minimalistycznym nastawieniu. Podświetlanie wentylatorów i płyty głównej wyłączymy z poziomu aplikacji.

O ogólnej wydajności nie muszę specjalnie się rozwodzić. Duet i5-9400F i GTX 1660 to sprawdzone rozwiązanie, dostarczające przyjemnej, płynnej rozgrywki. Najbardziej razi rzecz jasna użycie pojedynczego modułu RAM. Niedzielni gracze pewnie nie zwrócą uwagi na różnice, o których pisałem powyżej, ale zapaleni gracze z gatunku competitive mogą mieć już pewne zastrzeżenia. Głupio tracić te kilka klatek, gdy dwie kości nie są wcale dużo większym wydatkiem. Sama pojemność modułu wystarczy spokojnie do wszystkich współczesnych gier, codziennej pracy i nawet nieco bardziej wymagających aplikacji. Nie powinniście mieć również problemów, jeśli planujecie stawiać pierwsze kroki w streamowaniu. Choć jeśli idzie o grającą-streamującą gawiedź szkoda, że Optimus nie zdecydował się na GTX 1660 Super. Przy niewielkiej różnicy cenowej nie tylko zyskujemy niekiedy poważny skok wydajności w grach, ale obecność w tym układzie encodera NVENC będącego domeną serii RTX oraz trybu Ultra Low Latency (NULL) dla monitorów G-Sync to spory atut.

Niepodważalną zaletą testowanego PC-ta była oczywiście ogólna kultura pracy i sprawność. Dla wielu użytkowników istotny jest także fakt, że komputer zawita pod drzwi gotowy do startu, acz drobna inspekcja czy wszystko jest w należytym porządku nie zawadzi. Na obudowie nie uświadczycie plomb, to też czyszczenie i podmiana podzespołów nie powinna sprawić większych problemów. Nim jednak dokonacie jakiś autorskich zmian odczekajcie termin trzech lat gwarancji.

A co wy sądzicie o takich „gotowcach”? Waszym zdaniem Optimus ma szansę stać się ponownie podarkiem nr jeden na pierwszą komunię lub pod choinkę, jak miało to miejsce w przeszłości? Piszczcie w komentarzach.

Co na plus?

  • Minimalistyczny wygląd
  • Dobra płyta główna...
  • ...pozwalająca na dalszą rozbudowę
  • Bardzo cichy...
  • ...i ma mały apetyt na prąd
  • Co by nie gadać radzi sobie dobrze w grach
  • Sprawdzi się również w mniej obciążających aplikacjach profesjonalnych

Co na minus?

  • Tylko jeden moduł DDR4...
  • ...dla niektórych fakt braku 16 GB pamięci
  • W tym przedziale cenowym NVMe lub M.2 SATA 500GB mile widziany
  • HDD to już powoli tylko magazyny danych, dla gracza mało komfortowe rozwiązanie