Snow White: Test obudowy Zalman R2

Testowana poprzednim razem obudowa Z3 Neo pozostawiła pewien niesmak względem firmy Zalman. Co prawda była to skrzynka stosunkowo tania, ale ewidentnie odstająca jakością wykonania w porównaniu do swoich bezpośrednich konkurentów. Na szczęście Koreańczycy mają dziś niezrównaną okazję na rozgrzeszenie. Pod recenzencką lupę trafiła właśnie buda R2 w kolorze białym. Po jej finalnych oględzinach nasuwa się tylko jedna myśl, mianowicie jak to możliwe, że podobnie wycenione obudowy jednego producenta mogą różnić się aż tak bardzo?

Wszystko w bieli

Buda Zalman R2 dostępna jest w czarnej i białej wersji kolorystycznej. Mnie trafiła się ta druga. Ogólnie producent postawił na proste, wręcz pod pewnymi względami ascetyczne wzornictwo. Jak dla mnie jest to dość ciekawa alternatywa dla wszędobylskich gamingowych konstrukcji utrzymanych w agresywnej, nierzadko przekombinowanej stylistyce.

R2-jka to obudowa typu midi tower, przystosowana do płyt głównych mini-ITX, mATX, ATX, E-ATX. Jej wymiary oscylują w granicach 457 x 207 x 420 mm a waga nie przekracza 4,5 kg. Dzięki temu mamy styczność z skrzynką o nieprzesadnych gabarytach, ale za to przystosowaną do pomieszczenia sporej ilości komponentów. Wysokość chłodzenia CPU nie powinna przekraczać 162 mm. Natomiast długość zasilacza musi zmieścić się w 190 mm. Rzecz jasna przestrzeni na kartę grafiki mamy naprawdę sporo. GTX 1070 Ti nie narzekał na ciasnotę, i na oko widać, że bez większych problemów do środka może powędrować GPU pokroju RTX 3070. Ogólnie użytkownik otrzymuje siedem miejsc na karty rozszerzeń. Szkoda tylko, że fabryczne zaślepki to kawałek wyłamywanego metalu.

Na duży plus zasługuje jakość użytych materiałów – szczególnie blachy. W Z3 Neo dosłownie wyginała się ona w dłoniach, natomiast w R2 wszystko trzyma solidnie pion. Dodatkowo śnieżna biel z lekkim połyskiem prezentuje się elegancko. W połączeniu z jednolitym kawałkiem hartowanego szkła a także poszczególnymi elementami wykonanymi w matowej czerni otrzymujemy ciekawy efekt końcowy. Co stanowczo odstaje od całości to biały przedni panel wykonany z tworzywa sztucznego. Jego matowa, chropowata powierzchnia o lekko innym odcieniu beli nijak ma się do reszty obudowy.

Montaż komputera i pozostałe detale

Montaż komputera przebiegł sprawnie i od razu widać, że R2 to bardziej przemyślana konstrukcja aniżeli Z3 Neo. Po pierwsze dużo łatwiej przeciągnąć i podłączyć przewód zasilania CPU, gdy płyta główna została już przykręcona. Natomiast w przypadku dysków producent oddaje do dyspozycji dwie kieszenie 3,5” i tyle samo dla 2,5”. Montaż HDD jest szybki i bezproblemowy, dzięki gumowym dystansom mającym również redukować wibracje. SSD instalujemy wewnątrz głównej komory na ścianie zaraz obok płyty głównej. Rozwiązanie proste i estetyczne.

Nie poskąpiono również miejsca na uporządkowanie przewodów. Swojego okablowania R2 nie ma zbyt dużo. Dodatkowo przewód USB oraz audio zamiast klasycznego kształtu reprezentują płaski profil. Trochę szkoda, że nie pokuszono się o biały kolor przewodów. Z pewnością pozwoliłoby to na ich łatwiejsze ukrycie po skończonym montażu PC.

Na pokładzie od producenta mamy wyłącznie jeden wentylator 120 mm zamontowany na tyle obudowy. Na swój sposób jest to ciekawa konstrukcja. Łopatki wykonano z przezroczystego tworzywa, które oświetlają diody umieszczone w obudowie wokół nich. Trybami podświetlenia sterujemy za pomocą przycisku na przednim panelu. Finalny efekt wyszedł naprawdę ciekawie. Tylko, dlaczego wentylator zamiast klasycznej końcówki 3 lub 4-pin został doposażony wyłącznie w zasilanie typu Molex? U schyłku 2020 roku przedpotopowe rozwiązanie tego typu nie przystoi nawet w budżetowych konstrukcjach. Ponadto autorska końcówka przewodu RGB łączącego z przednim panelem przekreśla sposobność podłączenia wentylatora pod płytę główną. Tym samym zarządzenie oświetleniem z poziomu software odpada.

Na górze, pod filtrem przyczepianym magnetycznie, znajdziemy miejsce na dwa dodatkowe wiatraki 120 mm. Niestety nie otrzymujemy na tyle wystarczająco przestrzeni, aby bez przeszkód zainstalować chłodnicę AiO 240 mm. Chłodzenie będzie kolidować z płytą główną – osłoną IO shield, pamięciami RAM tudzież radiatorami sekcji zasilania. Chłodnica może oczywiście powędrować na front, który przystosowano do montażu trzech wiatraków 120 albo 140 mm. Szkoda tylko, że pod plastikowym frontem nie znajdziemy żadnego filtra przeciwkurzowego. Spory otwór na spodzie panelu a także liczne wywietrzniki po bokach zapewnią dopływ chłodnego powietrza, ale tym samym dla kurzu i wszelakiego ustrojstwa pałętającego się po pokoju droga do wnętrza PC stoi otworem.

Platforma testowa

  • Procesor: AMD Ryzen 5 3600
  • Chłodzenie CPU: AMD Wraith Stealth
  • Płyta główna: B450 I Aorus Pro Wi-Fi
  • RAM: iChill 16GB 3600MHz
  • Karta grafiki: Inno3D GTX 1070 Ti
  • Dysk: WD Blue 500GB M.2
  • Zasilacz: Cooler Master G550M
  • System: Windows 10 2004

Garść testów

Sprawdzian obudowy odbył się przy wykorzystaniu już kilkukrotnie wykorzystanego zestawu podzespołów. W ogólnym rozrachunku widzę pozytywne zaskoczenie względem temperatur. Wystarczy spojrzeć na poniższy wykres i porównać z wynikami wypracowanymi przez skrzynkę Z3 Neo.

Nawet przy braku wentylatorów na froncie pojedyncza 120-tka z tyłu zapewniła dość skuteczny przepływ powietrza. Podczas zabawy w Shadow of the Tomb Raider w miejscu typowo graficznym, gdzie procesor odpoczywa, Ryzen spokojnie oscylował w graniach 66 stopni Celsjusza. Niestety nie do końca dobrze jest z akustyką. 120-tka, aby zapewnić przepływ powietrza na poziomie 2,00 m/s, legitymuje się dość sporą głośnością. W Idle nasz zestaw osiągnął 36,5dB. Niestety nie jest to najlepszy wynik.

Słowem podsumowania

Ogólnie Zalman R2 zalicza dzisiejszy test pozytywnie. Wszakże znów postawiono na budżetowe rozwiązania w postaci filtra pod zasilaczem i wyłamywanych śledzi. Do tego fabrycznie zamontowany wentylator pozostawia sporo do życzenia. W następnej rewizji można pokusić się także o trochę lepsze wykończenie frontu. Poza tym obudowa prezentuje się bardzo dobrze a składanie PC nie sprawiło większych problemów. Jednocześnie temperatury prezentują dobry poziom, dlatego można się spodziewać, że po dołożeniu dwóch wiatraków na front otrzymamy jeszcze lepszy rezultat. Przy cenie oscylującej w graniach 220 zł nie ma, na co specjalnie narzekać. Zalman R2 to dobra oferta dla osób składających budżetowy zestaw PC o szerokim spektrum zastosowań.

Co na plus?

  • Minimalistyczny, estetyczny wygląd,
  • Naprawdę przyzwoita jakość wykonania,
  • Łatwy, bezproblemowy montaż podzespołów,
  • Dobre temperatury podzespołów.

Co na minus?

  • Wyłamywane śledzie kart rozszerzeń,
  • Wentylator zasilany wtyczką molex,
  • Głośność wentylatora.