Test NZXT Kraken X72: Konkurencja pozamiatana?

Dziś test na bogato, bowiem na warsztat ląduje największe chłodzenie klasy AIO od firmy NZXT. X72 zadziwia nie tylko swoją wydajnością, estetyką, ale i ceną. Nie zwlekajmy zatem dłużej z konkretami, bowiem czas uwolnić Krakena!

Produkt NZXT Kraken X72 to chłodzenie typu AIO. Zestaw obejmuje zintegrowany blok pompy z chłodnicą, plus do całości dorzucono trzy stosowne wentylatory. Za sprzęt przyjdzie nam zapłacić, oczywiście zależnie od sklepu, około 800 zł. Pieniądz jest to niemały, bo za niewiele większą kwotę można nabyć choćby nowiutkiego Ryzen 5 3600, który jak wiemy wolnym procesorem nie jest. Rzecz jasna entuzjaści posiadający w sobie przedziwny gen PC master race raczej nie myślą w tych kategoriach. Najbardziej liczy się odpowiedni wygląd i wydajność konkretnego produktu. Nim jednak do tego dojdziemy, najpierw chwilę porozmawiajmy o parametrach i montażu Krakena.

Co znajdziemy w pudle?

Zestaw akcesoriów dostarczonych przez NZXT nie jest tak okazały, jak w przypadku konkurencji. Fakt ten zaliczę jednak bardziej na plus. Dzięki temu laik w temacie montażu podzespołów PC nie przerazi się na widok części, które musi ogarnąć. W pierwszej kolejności do naszych łapek wpada chłodnia połączona nylonowymi przewodami z blokiem chłodzenia, czyli pompą. Wymiary radiatora to odpowiednio: 394 x 120 x 27mm. Pompa natomiast pochwali się rozmiarami: 80 x 80 x 52.9mm. Do produkcji całości posłużono się aluminium, miedzią, tworzywem sztucznym, wytrzymałą gumą oraz nylonem.

Cieszy przywiązanie do detali, plus dopełnienie wyglądu poprzez matową czerń. Nie gorzej, choć zarazem dość specyficznie, prezentują się trzy wentylatory. Są to modele Aer P120, które zresztą także znajdziemy w innych zestawach AIO od NZXT. Ich główną cechą jest raczej minimalistyczny, wręcz przemysłowy wygląd. Wykonane w tonacji szaro-czarnej idealnie pasują do matowego radiatora a gumowe podkładki należycie minimalizują przenoszone wibracje. Łopatki Aer P120 posiadają jeszcze specyficzne wybrzuszenia, mające bodajże usprawniać przepływ powietrza.

W opakowaniu, prócz masy śrub, znajdziemy przewód USB, rozgałęźnik zasilania dla SATA oraz zestaw montażowy dla Intela oraz AMD. Zasadniczo „niebiescy” mają zapewnione wsparcie od podstawki 1366 aż do 2011. Zatem nieważne, której generacji posiadacie procesor z rodziny Core i lub Xenon, Kraken ogarnia temat. Dla „czerwonych” możemy cofnąć się jeszcze dalej, bo aż do czasów socket AM2.

Krótko o specyfikacji

  • Wymiary
    Radiator: 394 x 120 x 27mm
    Pompa: 80 x 80 x 52.9mm
    Waga: 1.29 Kg
  • Intel Socket: 1151, 1150, 1155, 1156, 1366, 2011, 2011-3, 2066
  • AMD Socket: TR4, AM4, FM2+, FM2, FM1, AM3+, AM3, AM2+, AM2
  • Prześwit pamięci RAM: 35mm
  • Tryb pracy dla pompy i wentylatorów: Silent / Performance / Custom / Manual
  • Tryb LED: Fixed, Oddychanie, Zanikanie, Marquee, Covering Marquee, Pulsowanie, Fala, Zmienny, Tai Chi, Water Cooler, Loading
  • Tryby reaktywne: Smart i Audio
  • Prędkość pompy: 1,600~2,800 +/- 300RPM
  • Wentylator: Aer P120 x3 (120mm)
  • Prędkość: 500-2,000 +/- 300 RPM
  • Głośność: 21-36 dB
  • Gwarancja: 6 lat

Montaż Krakena X72

Chłodzenie AIO powędruje na podstawkę LGA1151 i będzie chłodzić procesor i7-8700. W pierwszej kolejności musimy zamontować backplate na rewersie płyty głównej. Tutaj pojawia się moje pierwsze zastrzeżenie. Element ten został wykonany z elastycznej gumy, która nie przekonuje swoją wiarygodnością. Oczywiście komponent ten montujemy tylko raz i zapominamy o nim. Nie mniej w produkcie, za który trzeba wyłożyć pokaźny plik gotówki, spodziewałby się czegoś bardziej atrakcyjnego dla oka. Na przykład wykonanego z czarnego aluminium. Następnie backplate przykręcamy czterema śrubami. W kartonie znajdziemy dłuższe dla LGA115X oraz krótsze dla LGA20XX, dlatego warto najpierw zajrzeć do instrukcji.

Majestat chłodnicy skreśla z miejsca całą masę obudów. Jej pokaźne rozmiary wymuszają stosowną inwestycję, dlatego w naszym przypadku użyjemy obudowy NZXT H700i. Kraken powędrował na górę obudowy i do zdejmowanego stelaża został przymocowany krótkimi śrubami. Po przeciwnej stronie wentylatory przykręcamy dłuższymi śrubami i warto pamiętać o dołączonych w opakowaniu metalowych podkładkach. Już po chwili blok chłodzenia przykrywa procesor, gdzie wcześniej nałożona przez producenta pasta termoprzewodząca na miedź zetknie się z naszym i7. Na koniec zabezpieczamy pompę czterema nakrętkami, dokręcając każdą z nich do oporu, ale z wyczuciem.

W pompę należy wetknąć rozdzielnik zasilania SATA, który nakarmi prądem Krakena. Posiada on również stosowną końcówkę typu 3-pin konieczną do podłączenia na płycie głównej w miejsce CPU Fan. Zaraz obok mamy gniazdo micro-USB. Stosowny przewód musimy podłączyć do portu USB 2.0 na płycie głównej. Tylko w taki sposób zyskamy pełną kontrolę nad X72. Rozwiązanie to, jest o tyle wygodne, ponieważ dzięki temu nawet leciwe mobo są w pełni kompatybilne z produktem NZXT. Jednak, jeśli wasza płyta główna ma tylko jedno gniazdo tego typu, to wtenczas tracicie dojście do USB na obudowie. Jednym słowem coś za coś.

Platforma testowa

  • Procesor: Intel i7-8700
  • Płyta główna: Gigabyte Z390 Gaming X
  • Pamięć RAM: iChill DDR4-3600 16GB Dual Channel
  • Karta graficzna: Inno3D RTX 2070 Super
  • Dysk: Plextor M8Se 512GB NvMe
  • Zasilacz: DeepCool DQ-850-M
  • Obudowa: NZXT H700i

Chłodzenie z najwyższą kulturą

Testy zostały wykonane w oparciu o dość prostą procedurę. Komputer w pierwszej kolejności popracował około godziny na wolnym biegu. Trochę przeglądarki, YouTube’a i edytorów tekstu. Nic, co by nadwyrężyło CPU. Następnie przyszła pora na granie. W tym celu puściłem pętlę w symulatorze F1 2018 na około pół godziny. Oczywiście największym wyzwaniem okaże się dopiero benchmark Blender, który obciąży w 100% procesor zostawiając GPU w spokoju. Oto, jakie udało mi się uzyskać rezultaty:

Powyższe wyniki pokazują dwa scenariusze. Gdy chłodzenia Kraken pracują z domyślnym profilem silent oraz performance (dla pompy i wentylatorów). Zgromadzone wyniki w trybie “cichym” nie są przekonywujące. Szczególnie, że w teście bierze udział dość tani klasyczny cooler H410R od Cooler Master. Póki co zdecydowanym zwycięzcą jest DeepCool Castle. W miarę wyrównana walka ma dopiero miejsce, gdy skorzystamy z profilu “wydajnego”.

Skąd wynikają takie dysproporcje? Na temperatury ma wpływ oczywiście prędkość z jaką działają wentylatory. W trybie cichym chłodzenia NZXT faktycznie mogą nagrzewać się bardziej niż konkurencja, bowiem tu priorytet odgrywa cisza. Dopiero wrzucenie wyższego biegu przez Aer P120-tki pozwala wyraźnie zbić temperatury, bez dramatycznego podnoszenia głośności. Choć nie jest to jeszcze wynik na jaki liczyłem, dlatego przystąpiłem do ręcznego wyregulowania X72. Efekt?

Kraken X72 dopiero teraz pokazał na co go stać! W końcu zadał poważny cios rywalowi. Jak w tym wypadku prezentuje się głośność każdego z zestawów? Dla X72 podaję w tabeli wartości po ręcznym wyregulowaniu (w trybie silent jest identycznie cichy, co X52).

W tabeli wartość 29 oznacza, że decybelomierz wyświetlał błąd - jego najniższa wartość, jaką potrafi zarejestrować to 30dB. Tak, czy inaczej w idle wszystkie chłodzenia w obudowie H700 są wręcz “ultra ciche” (tak, nawet leciwy Cooler Master). Pod obciążeniem, nawet jeśli głośność dobija 36dB komputer cechuje się wysoką kulturą. Muszę napomnieć jednak, że DeepCool miał miejscami niemiłe tendencje przebijania głośności powyżej 40dB. AIO było słyszalne z odległości dwóch pokojów, gdy procesor pracował na 100%, co prezentuje się nieciekawie.

Nie ma grania bez RGB?

Chłodzeniem NZXT Kraken X72 zarządzamy z poziomu aplikacji CAM. Prócz zdefiniowania parametrów pracy pompy i wentylatorów, służy również do regulacji podświetlania RGB. Co warte wspomnienia, załączone w zestawie wentylatory nie roztaczają wokół siebie tęczy. Są to zwykłe wiatraki. RGB uświadczymy wyłącznie na pompie. Moim zdaniem ten minimalizm jest tylko na plus. Zwłaszcza, że efekt zwielokrotnionego lustra na bloku chłodzenia prezentuje się nadwyraz zacnie. Osobno ustawiamy kolory dla logo NZXT i okręgów okalających napis. Wybieramy w pełnej palecie barw, żonglując trybami - również inteligentnymi, kiedy to chłodzenie reaguje odpowiednio na wzrost temperatur lub spadek fps, informując nas o tym odpowiednim kolorem.

Aplikacja CAM pozwala również na śledzenie temperatury płynu. Mnogość konfiguracji potrafi zaskoczyć przy pierwszym spotkaniu. Niemniej mogą znaleźć się malkontenci chcący jedynie lżejszej apki zdolnej do zmiany trybów RGB. O ile CAM cechuje się dość przydługi czasem ładowania, plus wymaga założenia konta przy logowaniu, tak zintegrowane centrum dowodzenia w mojej ocenie wychodzi wyłącznie na plus.

Dominacja Krakena?

Podczas normalnej pracy Kraken X72 jest diabelnie cichy. Z obudowy dobiegał lekki szum słyszalny wyłącznie wtedy, gdy się na nim skupimy. Moim zdaniem najlepsze rezultaty osiągniemy ręcznie regulując parametry pracy. Możecie ustawić pompę na 80%, choć równie dobrze nie przeszkadza wartość 100%. Jest to najcichszy element z całego chłodzenia. Wentylatory natomiast warto wyregulować na około 56% swojego potencjału, dostarczając tak odpowiedni przepływ powietrza, przy zachowaniu rozsądnego szumu. Powyżej 75% Aer P120 mogą już mocno irytować, dlatego takie wartości zostawmy dla podkręconych CPU. Ustawione na 100% generują szum na poziomie 48 dB, co przypomina krążący nad głową śmigłowiec Blackhawk.

Kraken dominuje? Nie musi zatrudniać ekipy sprzątającej, bo pozamiatał sam? Nie do końca. Przy fabrycznych ustawieniach chłodzenie przekonuje ciszą, ale temperatury pozostawiały trochę do życzenia. Jeśli planujecie podkręcanie CPU DeepCool teoretycznie wydaje się lepszym wyborem. Szczególnie, że to wydatek o nieco ponad sto złotych mniejszy. Sprawa tym bardziej się komplikuje, kiedy porównamy X72 do swoich mniejszych braci. Testowane AIO pokazuje pazur dopiero, gdy samodzielnie przysiądziemy do regulacji. Wtenczas jesteśmy w stanie uzyskać prawdziwie imponujące wyniki. Tym samym nie jest to chłodzenie typu “zamontuj i zapomnij”.

Największą wadą przetestowanego AIO jest niestety jego cena. Osiemset złotych za chłodzenie kwotą małą nie jest. W mojej ocenie NZXT Kraken X72 znajdzie zainteresowanie wyłącznie u użytkowników PC posiadających portfel gruby niczym radiator niektórych kart RTX. Jeśli już zdecydowaliście się na chłodnicę 360mm, pewnie zastanawiacie się nad DeepCool - tęcza RGB i z miejsca niskie temperatury lub NZXT - bardziej stonowane wzornictwo plus duża elastyczność w konfiguracji. Co lepiej kupić? Na to pytanie musicie już sami odpowiedzieć.

Co na plus?

  • jakość wykonania i materiały
  • prostota montażu
  • wygląd chłodzenia
  • polubi starsze mobo
  • dobre temperatury i głośność pracy (szczególnie po ręcznej regulacji)
  • 6 lat gwarancji

Co na minus?

  • Ach, ten gumowy backplate…
  • pasta termo jednak nie najwyższych lotów
  • cena