Test NZXT Kraken X62 v2

Chłodzenie wodne NZXT serii Kraken zostało zaprojektowane na nowo. Stąd w nazwie oznaczenie „v2”. W rezultacie producent deklaruje optymalną wydajność, przy zachowaniu niskiego poziomu hałasu. Tyle teorii, a jak wygląda praktyka?

Jeśli idzie o zawartość opakowania jak i ogólne wykonanie produktu, to X62 nie różni się niczym od chłodzenia Kraken X52 tudzież X72. Do produkcji całości posłużono się aluminium, miedzią, tworzywem sztucznym, wytrzymałą gumą oraz nylonem. Dla zupełnie nowych osób w temacie przypomnę, że NZXT Kraken to chłodzenie typu AIO, obejmując zintegrowany blok pompy z chłodnicą. Co ciekawe, przeprojektowana pompa pochodzi w dużej mierze od firmy Asetek. X62 to rozwiązanie pośrednie. W przeciwieństwie do X72 wyposażono chłodzenie w tylko dwa wentylatory - Aer P140. Są to jednak jednostki o przekątnej 140 mm, czyli nieco większe niż Aer P120 (120 mm) z Kraken X52.

Montaż chłodzenia

Pompa o rozmiarach 80 x 80 x 52.9 mm pasuje bez problemu na każdą płytę główną AMD lub Intela. W większości płyt ATX nie będzie ona kolidować z pamięciami RAM. Elastyczne przewody o długości 400 mm, zabezpieczone czarnym nylonowym oplotem, nie tylko prezentują się dobrze, ale i pozwalają na dużą dozę swobody w aranżacji wnętrza komputera. Naturalnie nietypowy rozmiar radiatora (315 x 143 x 30 mm) powoduje, że nie do każdej obudowy zmieścimy X62. Dlatego przed zakupem upewnijcie się, czy wasza skrzynka przewiduje montaż chłodnicy typu 280 mm.

Tak, jak w poprzednich produktach NZXT serii Kraken, tu też mam pewne zastrzeżenia do wykonania backplate, który powędruje za procesor. Gumowa ramka nie wygląda ciekawie, szczególnie biorąc pod uwagę ogólną cenę produktu. Jednocześnie po przeprowadzeniu kilkudziesięciu testów w różnych komputerach stwierdzam, że zaaplikowana przez producenta pasta termoprzewodząca prezentuje jakość średniego szczebla. Nie jest tragicznie, ale głowy też nie urywa, co daje się szczególnie zauważyć w stresie procesora.

Montaż X62 zajmuje góra pięć minut. Chłodzenie cieszy minimalizmem, dopieszczeniem szczegółów i umiarem w ilości RGB. Podświetlenie znajdziemy wyłącznie na pompie, gdzie kolorowe okręgi oraz logo można skonfigurować oddzielnie. Efekt zwielokrotnionego lustra zwiększa pozytywny odbiór chłodzenia. Przed kupnem Krakena musicie wiedzieć, że aby posiadać pełnię kontroli nad sprzętem, należy podpiąć chłodzenie pod płytę główną w miejscu portu USB 2.0. Sami oceńcie, czy stanowi to dla Was problem. Zarządzanie zostawiamy komputerowi lub samodzielnie definiujemy wartości poprzez aplikację CAM.

Kompatybilność z procesorami Intel: LGA1151, 1150, 1155, 1156, 1366, 2011, 2011-3 oraz 2066. A jak wygląda zgodność z AMD? Możemy cofnąć się dość daleko w przeszłość, bowiem X62 polubi się z socketem AM2, AM2+, AM3, AM3+. Pasuje również do: FM2+, FM2, FM1, TR4 oraz oczywiście najnowszego AM4.

Platforma testowa

  • Procesor: Intel i7-8700
  • Płyta główna: Gigabyte Z390 Gaming X
  • Karta graficzna: Inno3D RTX 2070 Super
  • Pamięć RAM: iChill DDR4-3600 16GB Dual Channel
  • Dysk: Plextor M8Se 512GB NvMe
  • Zasilacz: Deepcool DQ-850-M
  • Obudowa: NZXT H700i

Chłodzenie w akcji

Jak wypada X62 na tle swoich braci? Dobrze, ale szału zasadniczego nie ma. Szczególnie jeśli dokonamy porównania do X52. Większość pozyskanych wyników prezentuje bardzo zbliżone wartości. Dla wyznaczenia pewnego punktu odniesienia wszystkie chłodzenia NZXT zostały przyrównane do prostego coolera Hyper H410R od Cooler Mastera oraz do Gammaxx GT od Deepcoola. Oba są klasycznymi chłodzeniami, gdzie zamiast cieczy wykorzystywane jest powietrze.

X62 w fabrycznych ustawieniach, szczególnie performance, miejscami potrafi być zauważalnie głośniejszy od X52. Przy czym wentylatory 140 mm nie zapewniają dużo większego ciśnienia statycznego. Dlatego polecam ręczne ustawienie parametrów pracy z aplikacji CAM. Zresztą to cecha wspólna wszystkich Krakenów.

Uwolnić Krakena… ponownie

Trudny orzech do zgryzienia. Chłodzenia NZXT należą do półki premium produktów AIO, choć, jak pokazał ten i wcześniejsze testy, nie wybijają się aż tak niskimi temperaturami na tle konkurentów. Czym zatem odwdzięczy się Kraken? Przede wszystkim prostotą montażu, a także łatwością aranżacji sprzętu, jak również możliwością wykorzystania pełni potencjału przez starsze platformy. Na tym tle rywale wypadają umiarkowanie. Jednocześnie jakość wykonania oraz ogólna estetyka przemawiają na korzyść produktów kalifornijskiej firmy. Kultura pracy? Na plus, szczególnie jeśli sami wyregulujecie parametry.

W rodzinie Krakenów jest kilka modeli do wyboru X52, X62 i X72, które prezentują dość zbliżone wyniki. Co ciekawe 52-ka i 62-ka posiadają bardzo zbliżone ceny. Aktualnie mieszczą się one w przedziale 550 do 630 zł, zależnie od sklepu (dane na 20.08.2019). Przy większości CPU dostępnych na rynku – zarówno nowych, jak i starszych – w zupełności wystarczy Kraken X52. Jeśli w planach macie delikatne podkręcanie i gdy wasza obudowa na to pozwala, X62 powinien w pełni zaspokoić wasze potrzeby.

Co na plus?

  • jakość wykonania i materiały
  • prostota montażu
  • wygląd chłodzenia
  • polubi starsze mobo
  • cena zbliżona do chłodnic 240 mm
  • dobre temperatury i głośność pracy (szczególnie po ręcznej regulacji)
  • 6 lat gwarancji

Co na minus?

  • Ach, ten gumowy backplate…
  • pasta termo jednak nie najwyższych lotów
  • chłodzenie miejscami głośniejsze od X52