Test chłodzenia CNPS20X. Zalman wytacza ciężkie działa

Zalman CNPS20X, który już niedługo trafi na polski rynek, to zawodnik wagi ciężkiej mający poradzić sobie nawet z procesorami o TDP wynoszącym 300W. 1300g aluminium i miedzi, wparte dwoma wentylatorami 140mm, zobowiązuje koreańskiego producenta do uzyskania rezultatów bardziej niż zadowalających. Szczególnie, jeśli produkt wyceniono na 389 zł, co jest niemałą kwotą za klasyczne chłodzenie powietrzem. W tym przedziale cenowym konkurencja oczywiście będzie zaciekła. Zalman tym bardziej łatwego zadania nie ma, ponieważ dziś już raczej nie kojarzy się z produktami „premium”. Dlatego chciałbym odpowiedzieć na pytanie, czy stary wyjadacz w segmencie coolerów CPU ma coś jeszcze do powiedzenia?

Oględziny chłodzenia

Chłodzenie CNPS20X to konstrukcja dwuwieżowa, dlatego nie omieszkam porównać ją do równie przysadzistego Assassin III od Deepcool, testowanego zresztą na blogu jakiś czas temu. Wymiary coolera Zalmana wynoszą odpowiednio: 140 x 165 x 142mm (bez wentylatorów). Długość oczywiście ulegnie zwiększeniu, gdy na zewnętrzną stronę radiatora powędruje wentylator. Całą konstrukcję wykonano z miedzi i aluminium. Cechą charakterystyczną będzie falisty wygląd płytek radiatora, według producenta służący zwiększeniu powierzchni oddawania ciepła. Przez obie wieże przechodzi łącznie sześć ciepłowodów.

Pakiet obejmuje dwa wentylatory SF140 z podświetlaniem RGB. Są to bezramkowe konstrukcje. Stosowną plastikową podkładkę-ramkę do każdego z nich znajdziemy w zestawie. Następnie musimy jeszcze przymocować po dwa metalowe zaczepy dla każdego, konieczne do przytwierdzenia wentylatora do radiatora. W mojej ocenie wykonanie owej ramki jest niesatysfakcjonujące. Jednym słowem montaż wentylatorów nie przebiegł na tyle płynnie, abym nie musiał rzucić jakimś soczystym epitetem raz czy dwa. Na koniec każdy wentylator posiada dwa bardzo długie przewody – PWN oraz RGB 3-pin. Niestety końcówka odpowiedzialna za rozświetlenie chłodzenia nie była kompatybilna z używanymi w testach płytami NZXT oraz Gigabyte.

W kartonie oczywiście mamy cały pakiet akcesoriów montażowych. CNPS20X pasuje na podstawki AMD AM4/AM3 oraz Intela LGA2066/2011-V3/2011/115x. Zalman do całości dorzucił również trochę opcjonalnych przedłużek przewodów: podwójny rozgałęźnik PWN, przedłużka przewodu PWN, rozgałęźnik RGB oraz przedłużkę RGB (końcówka 3-pin żeński). Nie mogło oczywiście zabraknąć pasty termoprzewodzącej. Otrzymujemy całą tubkę ZM-STC8, którą naturalnie użyłem w poniższych testach.

Parametry wentylatora SF140

  • Wymiary: 140 x 140 x 26mm
  • Typ łożyska: FDB (Fluid Dynamic Bearing)
  • Prędkość: 800-1500 RPM +-10%
  • Deklarowana głośność: 29dB +-10%
  • Maksymalny przepływ powietrza: 61 CFM
  • Maksymalne ciśnienie powietrza: 1.1mmH20
  • Napięcie: 12V DC

Test praktyczny chłodzenia CNPS20X

Chłodzenie pierwotnie zamontowałem na płycie NZXT N7 i procesorze i7-8700, który nie należy do grupy szczególnie problematycznych. Ostatecznie jednak testy powtórzyłem na mobo Gigabyte Z390 Gaming X (+ ten sam CPU). Poniżej możecie zapoznać się z uzyskanymi wynikami.

Zaczynamy od tego, co nas najbardziej interesuje – temperatury. W spoczynku mamy średnio 27°C, natomiast pod pełnym obciążeniem chłodzenie utrzymywało 66°C. Tym samym mamy niemal identyczne wyniki względem Assassin III.

Zalman oraz Deepcool walczą jak równy z równym w kwestii temperatur. Niestety na polu głośności musi ustąpić swojemu rywalowi. Assassin w idle wykazywał wyniki poniżej 30 decybeli, podczas gdy CNPS20X nieznacznie przekraczał ten próg. Pod pełnym obciążeniem różnica niemal 8 dB nie pozostawia żadnego komentarza. Co jednak ciekawe mniejszy brat CNPS17X był dużo cichszy, przy jednocześnie bardzo zbliżonych wynikach.

Montaż i użytkowanie

Chłodzenie, co by nie mówić, radzi sobie sprawnie. Niemniej pewne niedopracowania konstrukcyjne powodują, że uśmiech szybko znika z twarzy użytkownika. Sam montaż nie jest skomplikowany. Jednak przy tym poziomie cenowym i gabarytach, wzorem swoich konkurentów, Zalman mógłby uwzględnić w zestawie odpowiednio długi śrubokręt. Bez niego przykręcenie głównego radiatora łatwym nie jest.

Wyprofilowanie dolnej części obu wież (a raczej jego brak) wymaga ponownego przemyślenia. Nieważne, w jakiej orientacji ustawiłem chłodzenie zawsze kolidowało z wysokimi modułami RAM od iChill wzbogaconymi o RGB. Wysokość od krawędzi radiatora do PCB mobo wynosi 47 mm. Natomiast wysokość od krawędzi wiatraka do PCB mobo to zaledwie 33 mm. W ustawieniu, na jakie się zdecydowałem, czyli wentylatorami w stronę GPU, blaszki radiatora wciąż mocno naciskały na górną krawędź modułu RAM. Tym samy ulegały delikatnemu wygięciu. W taki scenariuszu o dołożeniu dodatkowych kości nie ma mowy, jeśli wcześniej nie zdejmiemy całego radiatora. W tym wypadku sięgnąłem po zwykłe modułu DDR4 i tu już nie było żadnych problemów.

Inną kwestię stanowi rozświetlenie chłodzenia. Standard końcówek zastosowanych przez Zalman kłóci się z płytą NZXT, co dziwić raczej nie powinno i tu przyczepiać się nie będę. Niestety podobne problemy miałem na płycie Gigabyte. Uruchomienie RGB było możliwe wyłącznie przy użyciu dedykowanego modułu Z-Sync. Miałem go pod ręką wyłącznie dzięki posiadaniu innego zestawu chłodzenia dla obudów marki Zalman. W innym przypadku musicie go nabyć osobno, co oczywiście oznacza koszty. Na koniec pozostaje jeszcze zainstalować oficjalny program o identycznej nazwie, co wspomniany moduł. Posiada on obszerną listę możliwych trybów pracy i kolorów podświetlania, acz jego niedopracowany oraz bardzo ubogi ogólny interface wymaga jeszcze sporo pracy ze strony programistów.

Podsumowanie

Reasumując na polu kontroli temperatur chłodzenie CNPS20X może spokojnie powalczyć z Assassin III, którego wyceniono na około 470 zł. Bohater dzisiejszego testu to wydatek 389 zł, powodując, że na pewno zainteresujemy się produktem Zalmana. Niestety 100 złotych oszczędności przekłada się na ewidentnie skromniejszy wygląd, plus mniej „kompatybilną” konstrukcję, kłócącą się z wysokimi modułami RAM.

Jasne, w przeciwieństwie do Deepcool mamy ładny efekt RGB, ale sądzę, że osoby zainteresowane tego typu chłodzeniem raczej nie będą patrzeć na taki argument. Ten kolos skierowany jest do osób składających stację roboczą, inwestujących przykładowo w i9 tudzież Ryzen 7 względzie 9 i z jakiś powodów kręcących nosem na myśl o AIO. Tym samym w mojej ocenie producent powinien machnąć ręką na różnego rodzaju świecidełka, wymienić wentylatory na jeszcze cichsze oraz klasyczne w montażu jednostki. Wtenczas nawet zachowując obecną cenę możemy mówić o jeszcze bardziej solidnym produkcie, nawet jeśli weźmiemy pod uwagę miejsce na moduły RAM. Jednak paradoksalnie największym zagrożeniem na drodze od serc i portfeli użytkowników będzie mniejszy, nieproblematyczny i dużo tańszy CNPS17X. Ostatecznie wybór zależy od posiadanego procesora oraz przewidywanego scenariusza użytkowania.

A co wy sądzicie o nowej konstrukcji koreańskiego producenta? Interesują Was takie kolosy a może to już najwyższa pora przełamać niechęć do chłodzenia cieczą?

Co na plus?

  • Solidna konstrukcja
  • Względnie łatwy montaż radiatora
  • Sporo pasty termoprzewodzącej w pakiecie
  • Świetne temperatury...
  • ...przy niższej cenie niż potencjalny konkurent/ci

Co na minus?

  • Wentylator prezentuje się nieco tandetnie…
  • …i jego montaż wypada blado
  • Na tle konkurentów brakuje doszlifowania drobnych detali estetycznych
  • Radiator i wentylator koliduje z wysokimi modułami RAM
  • Software do gruntownej poprawki