Test chłodzenia Zalman CNPS16X

Na blogu miałem już okazję przetestować konstrukcje marki Zalman. Prócz zestawu wentylatorów do obudowy były to dwa chłodzenia CPU – CNPS20X i CNPS17X. Oba nie grzeszyły kompaktowymi rozmiarami, bo bazowały na wentylatorach o średnicy 140 mm. Dla osób posiadających mniejsze obudowy faktycznie może to stanowić realną przeszkodę, dlatego do gry wchodzi nowy zawodnik – CNPS16X. Debiutujący cooler tym razem bazuje na wentylatorze o średnicy 120 mm, ale dla zapewnienia lepszych efektów chłodzenie został wyposażony w dwie takie jednostki. Nie czekając długo przysiadłem do sprawdzenia, co potrafi nowy produkt Zalmana.

Rzecz jasna zanim przejdziemy do konkretów w postaci testów wypada powiedzieć nieco o prezencji i wykonaniu chłodzenia. U swoich postaw jest to klasyczny cooler z jedną wieżą, przez którą przechodzą cztery przewody heat-pipe. Do jego produkcji wykorzystano aluminium i miedź a swoim wzornictwem jest identyczny do modelu CNPS17X, tyle, że o rozmiar mniejszy. Wymiary całego chłodzenia to odpowiednio 140 x 165 x 100 mm (z zamontowanymi wentylatorami). Natomiast waga oscyluje w granicach 880 g. Cechą charakterystyczną konstrukcji Zalmana jest falisty kształt żeber, co ma przełożyć się na lepsze rozpraszanie ciepła. W przeciwieństwie do CNPS20X i CNPS17X wszystkie żebra wykonano wyłącznie z aluminium.

Głównym znakiem szczególnym testowanego chłodzenia będzie plastik – dużo plastiku. Oba wentylatory LF120 dość solidnie zabudowano i nałożenie ich po obu stronach na radiator zwiększa uczucie „masywności”. Zabezpieczenie całości następuje poprzez nałożenie na górę wieka montowanego na klasyczne zatrzaski. Podświetlanie RGB umieszczono na górze chłodzenia i ringach wentylatorów. Po złożeniu wszystko trzyma się solidnie, do tego stopnia, że demontaż górnego wieka może napsuć nieco krwi. Zasadniczo z odległości Zalman prezentuje się dobrze. Niemniej z bliska, szczególnie po chwyceniu w rękę, sprawiający wrażenie wypłowiałego czarny plastik ani swoim wykończeniem ani jakością nie sprawia tak dobrego wrażenia jak w przypadku konkurentów po stronie Be quiet! tudzież Noctua. Wspominam o tym, bowiem CNPS16X to podobny przedział cenowy, co choćby Dark Rock 4 – średnio 260 zł.

Montaż chłodzenia

W pakiecie znajdziemy wszystkie potrzebne komponenty do montażu na podstawce LGA2066, 2011-V3, 2011 i 115X. Dla AMD do wyboru mamy AM4 lub klasyka AM3. Do tego warto wspomnieć o zapasie pasty ZM-STC8. Założenie coolera nie sprawia większych problemów, przynajmniej na pierwszych etapie. Na chwilę można zatrzymać się przy montażu wentylatorów we właściwą stronę. Jeden działa w trybie reverse, więc chcąc zapewnić należyty przepływ powietrza w obudowie warto na to zwrócić uwagę. Odpowiedni kierunek mają sygnalizować wypustki na łopatkach wentylatorów, co po zajrzeniu w instrukcję nie jest takie oczywiste. Dziwię się, że producent nie zdecydował się na proste strzałki na obudowie, jak ma to miejsce w przeważającej liczbie dostępnych wentylatorów.

Gdy CNPS16X powędruje już na płytę główną warto zauważyć, że nie koliduje z modułami RAM, radiatorami na sekcji zasilania, tudzież zabudową portów płyty głównej. Przestrzeni jest naprawdę sporo. Podpięcie wentylatorów do płyty głównej następuje za sprawą rozgałęźnika PWN. Addressable RGB realizujemy za sprawą końcówek 3-pin. Mamy trzy kable – dwa wentylatorów i jeden dla wieka. Odpowiedni rozgałęźnik 3 na 1 oczywiście znajduje się w zestawie, tak samo jak przejściówka na wtyczkę dedykowaną płytom głównym Gigabyte. Szkoda, że nie była ona jednak kompatybilna z moim modelem.

Żeby rozświetlić całość musiałem skorzystać z modułu Z-Sync, zasilanego przez SATA i który należy podłączyć do płyty głównej w miejsce wtyczki USB 2.0. Niestety do moich testów dotarł najwyraźniej model wybrakowany, ponieważ rozświetlanie górnej części nie działało, plus tylko jeden wentylator dał pełen efekt RGB. W drugim paliło się zaledwie kilka diod.

Platforma testowa

  • Procesor: Intel i7-8700
  • Płyta główna: Gigabyte Z390 Gaming X
  • Karta graficzna: MSI GTX 1050 Ti
  • Pamięć RAM: G.Skill Ripjaws V DDR4-2400 16GB Dual Channel
  • Dysk: Plextor M8Se 512GB NvMe
  • Zasilacz: Cooler Master V650

Testy chłodzenia CNPS16X

Już poprzednie konstrukcje pokazały wysoki potencjał i dzisiejszy zawodnik utrzymuje dobrą passę. W spoczynku temperatury procesora oscylują w granicach 28 stopni Celsjusza. Przy typowych zadaniach wartości mieszczą się między 33 a 40°C, dzięki czemu wentylatory nie wchodzą na wyższy bieg. W Idle prędkości dla obu LF120 reprezentują poziom ok. 800RPM.

W spoczynku komputera chłodzenie jest bardzo ciche – poniżej 30dB. W teście benchmarkiem Blender, który trwał nieco ponad 23 minuty, testowany cooler super cichym nazwać już nie można. Choć zdecydowanie jest lepiej niż w przypadku CNPS20X. Niemniej Assassin od Deepcool wciąż pozostaje wzorem dla klasycznych konstrukcji.

Temperatura w okolicach 67 stopni może stanowić pewne usprawiedliwianie takiego biegu wydarzeń. W już bardziej „realistycznym” scenariuszu było dużo lepiej. Przykładowo w grze Shadow of the Tomb Raider średnia temperatura procesora wynosiła 44°C przy 1059RPM. Wtenczas głośność komputera mieściła się w granicach 36.8dB, co należy już uznać za bardzo dobry wynik.

Słowem podsumowania

W swojej ofercie producent będzie mieć najprawdopodobniej dwie wersje chłodzenia. Prócz przetestowanego wariantu na półki sklepowe powędruje opcja bez RGB, wykonana w całości z białego tworzywa sztucznego. W tym wypadku ograniczona liść przewodów przemawia do mnie dużo bardziej, zwłaszcza że efekt podświetlania RGB nie jest specjalnie powalający. Wszakże pod tym względem dostarczony sprzęt działał tylko w połowie, co szczerze powiedziawszy zdarzyło się pierwszy raz.

Nie posiadam informacji czy oba warianty CNPS16X będą różnić się cenowo. Na tę chwilę nowy Zalman to wydatek 59,90 euro. W polskich sklepach częściej spotkamy cenę około 260 zł. Za tak pokaźny plik gotówki otrzymujemy chłodzenie skutecznie radzące sobie z rozpraszaniem ciepła. Ponadto w typowych zastosowaniach zachowuje należytą kulturę pracy. Póki co same pozytywy.

Na niekorzyść chłodzenia przemawia jego prezencja. Mimo że, co prawda nie jest najgorsza, w sumie to nawet dużo lepsza niż produktów o segment niżej, to w przedziale cenowym ~250 zł można już być wybrednym. Zwłaszcza kiedy znajdziemy równie wydajne i dużo lepiej wyglądające konstrukcje konkurencji, szczególnie jeśli planujemy przeszkolony panel z boku obudowy. Jednak jeśli postawimy wyłącznie na skuteczność chłodzenia a wygląd nas nie interesuje to warto zainteresować się CNPS16X. Mimo wszystko w mojej ocenie Zalman chcąc powalczyć o serca konsumentów będzie zmuszony przemyśleć swoją politykę cenową.

Co na plus?

  • Łatwość montażu
  • Solidnie wykonana konstrukcja
  • Skuteczność w odprowadzaniu ciepła
  • W codziennych zastosowaniach ciche chłodzenie

Co na minus?

  • Nie prezentuje się tak dobrze jak niektórzy konkurenci
  • Demontaż może napsuć nieco krwi
  • RGB w moim modelu nie działało do końca tak, jak należy
  • Prawdopodobnie nie będzie tańszego czarnego wariantu bez RGB