reklama

Skype wybiera się w chmury, architektura P2P jest już passé

Strona główna Aktualności

O autorze

Hodowca maszyn wirtualnych i psów, poza tym stary linuksiarz, bonvivant i śmieszek. W 2012 roku napisał na DP o algorytmie haszowania Keccak i wciąż pamięta, jak on działa.

Skype będzie podstawowym systemem komunikacji w Windows 8.1, więc nic dziwnego, że Microsoft nie ustaje w pracach nad jego ulepszeniami. Zmiany idą daleko – sięgają samej architektury sieci wykorzystywanej przez komunikator.

O tym, że z architekturą P2P nie jest Microsoftowi za bardzo po drodze, przekonaliśmy się już w zeszłym roku, kiedy to wyłączono rozproszony system koordynujących ruch w sieci Skype'a superwęzłów, zastępując go systemem superwęzłów (notabene działających pod kontrolą Linuksa) i uruchomionych na dedykowanych serwerach Microsoftu. Ta modyfikacja zapobiec miała powtórzeniu się takich awarii jak w 2011 roku, kiedy to usterka w kliencie Skype doprowadziła do odcięcia części superwęzłów, co spowodowało, że ruch całej sieci został przekierowany na pozostałe węzły, prowadząc do ich przeciążenia i wreszcie wyłączenia.

Teraz z bloga Skype dowiadujemy się, że firma w praktyce rezygnuje z połączeń P2P między klientami, w zamian stawiając na przeniesienie komunikacji w całości do swojej chmury. Oficjalnym uzasadnieniem tego posunięcia są zmiany, jakie zaszły w sposobie korzystania ze Skype'a w ciągu ostatnich 10 lat. Coraz częściej użytkownicy łączą się już nie za pomocą w miarę wydajnych komputerów, lecz przez klienty mobilne, o ograniczonej mocy i stosunkowo niewielkim pasmie transferu, dla których utrzymanie połączeń P2P jest zbyt dużym obciążeniem.

Przeniesienie komunikacji do chmury Microsoftu pomoże nie tylko w zmniejszeniu zużycia energii przez smartfony ze Skype, pozwalając mobilnej aplikacji na pozostawanie w stanie uśpienia do momentu, gdy będzie potrzebna i wybudzana przez serwer. Możliwe staną się też nowe scenariusze wykorzystania komunikatora, na przykład prowadzenie czatu z więcej niż jednego urządzenia z Windows, synchronizując stan rozmowy między poszczególnymi urządzeniami klienckimi. Wzrośnie też integracja z innymi usługami firmy – np. webowy klient poczty Outlook.com pozwoli na połączenia przez Skype bez opuszczania przeglądarki.

Choć takie posunięcia mogą zaniepokoić wszystkich tych, którzy po aferze z PRISM przekonani są, że Skype to podsłuch podłączony bezpośrednio do serwerów NSA, Microsoft zapewnia, że nie ma się czego obawiać, a przeniesiony do chmury komunikator zapewni jeszcze większe bezpieczeństwo użytkowników. Bardzo poważnie traktujemy nasze zobowiązania w kwestii ochrony tych danych; stosujemy silne fizyczne, techniczne i administracyjne zabezpieczenia. Aby zwiększyć prywatność użytkowników, przechowujemy adresy IP jedynie w częściowej postaci, a zamiast identyfikatorów stosujemy kryptograficzne skróty do nich – tłumaczy Mark Gillet ze Skype'a.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieKosztuje prawie milion złotych rocznie. Aplikacja mObywatel oferuje bardzo mało