Smartfon to synonim aparatu fotograficznego. Dla większości zdjęcia są tak samo dobre

Strona główna Aktualności
Smartfon to nowy synonim aparatu fotograficznego
Smartfon to nowy synonim aparatu fotograficznego

O autorze

Fotograf Chase Jarvis powiedział kiedyś, że najlepszy aparat fotograficzny to taki, który masz zawsze przy sobie. To słynne stwierdzenie często jest używane do podkreślania wagi smartfonów we współczesnej fotografii, jest też częścią tytułu książki Jarvisa o fotografowaniu iPhonem. Robienie zdjęć jest jedną z trzech najważniejszych funkcji smartfonu w oczach ich właścicieli, co potwierdzają wyniki ankiety, przeprowadzonej wśród 1800 użytkowników smartfonów w wieku 15-38 lat w sześciu krajach europejskich. Choć została przeprowadzona z myślą o marce Honor, znajdziemy w wynikach sporo ogólnych informacji, dotyczących posiadaczy smartfonów.

Rozmowy, zdjęcia, SMS-y

Respondenci wskazali robienie zdjęć jako jedną z trzech najczęstszych czynności wykonywanych przy użyciu smartfonu. Fotografia znalazła się na liście priorytetów 87 proc. osób. Tuż przed nią uplasowały się rozmowy telefoniczne (92 proc), wysyłanie oraz odbieranie wiadomości tekstowych znalazło się zaś za zdjęciami z wynikiem na poziomie 83 proc. Różnice pomiędzy krajami, w których przeprowadzona została ankieta, są minimalne. Smartfon do robienia zdjęć najczęściej wykorzystują młodzi Czesi i Polacy, natomiast najrzadziej z badanych – Finowie i Grecy (Czesi i Polacy – 91 proc., Serbowie – 90 proc., Węgrzy – 89 proc., Finowie i Grecy – 81 proc.). Kobiety fotografują smartfonem częściej niż mężczyźni, pokolenie Z (15-24 lata) robi mniej zdjęć smartfonem niż pokolenie Y (25-38 lat).

Najczęściej fotografowane sceny przedstawiają naszych przyjaciół i rodzinę, przyrodę oraz dzieci. Polacy i Czesi mają się za indywidualistów i chętniej niż reszta ankietowanych spędzają czas na łonie natury. Wiąże się to z tym, że częściej fotografują przyrodę i krajobrazy. Polacy też znacznie bardziej zainteresowani są fotografowaniem produktów komercyjnych. Ponad połowa ankietowanych zadeklarowała, że co najmniej raz użyła smartfonu do robienia zdjęć nowo zakupionych towarów lub planowanych zakupów. Czesi z kolei częściej robią zdjęcia przypadkowych osób – robi to, co czwarty ankietowany. Wśród uch ulubionych tematów jest też jedzenie, dzieci i zwierzęta, nie interesują się reportażem i zakupami.

Dla Finów ważne są zwierzęta, przyroda i bliskie im osoby, nie przepadają jednak za robieniem groufie (grupowych selfie). Podobne podejście mają Grecy, ale dla nich rodzina i znajomi są najważniejsi. Węgrów charakteryzuje duże zainteresowanie fotografowaniem architektury, Serbowie zaś często fotografują bieżące wydarzenia i są królami selfie. Warto też dodać, że kobiety robią więcej zdjęć niż mężczyźni, a ich tematyka jest bardziej różnorodna i osobista. Mężczyzn interesuje architektura, krajobrazy albo życie miejskie, bez szczególnego powiązania emocjonalnego.

Różnice widać także między pokoleniami. Przedstawiciele pokolenia Z znacznie częściej niż Y fotografują jedzenie i życie miejskie. Pokolenie Y zaś wyróżnia szczególne zainteresowanie robieniem zdjęć nowym członkom rodziny… swoim dzieciom. Nie ma w tym nic dziwnego. To niezwykle ważne wydarzenie, a w Europie przesuwa się wiek urodzenia pierwszego dziecka i jest to już bliżej trzydziestki niż dwudziestki.

Może być zaskoczeniem, że tylko 13 proc. ankietowanych publikuje zdjęcia ze smartfonu przynajmniej raz dziennie. Szczególnie aktywni są w tej domenie Serbowie i młodsi przedstawiciele pokolenia Z. W ten sposób zdjęć nie udostępnił nigdy jeden na pięciu panów i jedynie jedna na dziesięć pań.

Jakość zdjęć jest dostatecznie dobra

Dla młodego pokolenia użytkowników coraz mniejsze znaczenie ma sprzęt. Użytkownicy doceniają oczywiście wysoką jakość, ale pod wieloma względami smartfony są równie dobre, jak bardziej profesjonalne aparaty fotograficzne. Prawie połowa młodych użytkowników smartfonów zgadza się ze stwierdzeniem, że smartfon może zrobić zdjęcie równie dobre, jak profesjonalny sprzęt fotograficzny. Warto jednak zaznaczyć, że pojęcie „profesjonalny sprzęt fotograficzny” jest niezwykle szerokie, zarówno pod względem zastosowań, jak i ceny i są pewne zastosowania (koncerty, reportaże, sport), w których sprzęt może zdecydować o sukcesie. Na co dzień jednak liczy się warsztat i wyczucie chwili, co udowodniło już wielu fotografów. Warto też pamiętać, że możliwości cyfrowej obróbki zdjęć z użyciem sprytnych zabiegów programowych i maszynowego uczenia znacznie poszerzają możliwości fotograficzne smartfonów.

Teza, że smartfonem można zrobić tak samo dobre zdjęcie, jak aparatem, cieszy się największą popularnością w Serbii i Polsce, Finowie i Grecy podchodzą do tematu sceptycznie. Ponadto o wiele rzadziej tezę tę popierają przedstawiciele pokolenia Y, często pamiętający jeszcze kliszę, niż Z. Spadek zainteresowania aparatami fotograficznymi odzwierciedla też to, że 87 proc. respondentów częściej robi zdjęcia smartfonem niż dedykowanym aparatem.

Podobnie duża część respondentów przyznaje, że są sytuacje, w których telefon jest wygodniejszy lub bardziej przydatny do robienia zdjęć niż aparat fotograficzny. Aż 87 proc. z nich zgadza się z tym stwierdzeniem. Wygoda i przydatność smartfonów została doceniona przede wszystkim przez młodych Polaków i Serbów, Grecy są sceptyczni.

Badanie zostało przeprowadzone przez Kantar Millward Brown na zlecenie marki Honor. Badanie przeprowadzone metodą CAWI (ang. Computer-Assisted Web Interviewing) na próbie n=1800 użytkowników smartfonów w wieku 15-38 w 6 krajach: Polsce, Czechach, Finlandii, Serbii, Grecji i na Węgrzech (300 respondentów na kraj).

© dobreprogramy