r   e   k   l   a   m   a
reklama

Smartfon z Tizenem jednak istnieje, niebawem wejdzie do Indii

Strona główna Aktualności

O autorze

Kobieta o wielu talentach, użytkowniczka OS X kochająca fotografię, kuchnię wschodnią, ciężką muzykę i poprawną polszczyznę.

Mieliśmy zobaczyć go w kwietniu, w sierpniu został anulowany. Koreańskie media informują, że smartfon z Tizenem w końcu dojrzał i zostanie zaprezentowany 10 grudnia. Nie będzie to jednak ten model, o którym wcześniej słyszeliśmy.

Na początku roku sporo mówiło się o modelu Samsung Z, który zapowiadał się bardzo ciekawie. Urządzenie miało 4,8-calowy ekran HD, czterordzeniowy procesor 2,3 GHz, 2 GB RAM-u, a także 16 GB na dane użytkownika. Główny aparat miał mieć rozdzielczość 8 MP, natomiast przedni 2,1 MP. Dodatkowo smartfon miał być wyposażony w czytnik linii papilarnych oraz czujnik mierzący tętno.

Model, o którym dziś mówią koreańskie gazety, zyskał podobno oznaczenie Z1 i prawdopodobnie nie będzie żadną rewelacją. Urządzenie ma być typowym przeciętniakiem dla rozwijających się rynków – będzie kosztował poniżej 100 dolarów i zadebiutuje w Indiach, gdzie na 10 grudnia została zaplanowana konferencja prasowa Samsunga. Nie znajdziemy w nim raczej takich luksusów, jak wspomniany wcześniej czytnik linii papilarnych. W Europie raczej go nie zobaczymy i możemy spokojnie założyć, że nie mamy czego żałować.

Oficjalnie Samsung wstrzymywał premierę modelu Z, gdyż chciał bardziej rozwinąć „ekosystem” związany z tą platformą. Pojawiły się zegarki z Tizenem, w San Francisco zaprezentowany został nawet telewizor Tizen TV… jednak system ten jeszcze długo nie będzie miał szans, by zabłysnąć na flagowcu, albo przynajmniej wdrapać się na średnią półkę. Wielu firmom byłoby na rękę odejście od Google'a i Samsung nie jest tu odosobniony. Jednak bez programistów chętnie tworzących aplikacje na nową platformę bez względu na to, ile pieniędzy wpompuje w kampanie reklamowe, nie przekona świata do Tizena.

© dobreprogramy
reklama
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

reklama
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieSnap ma się coraz gorzej. A jego twórca jest najlepiej opłacanym na świecie prezesem