Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Smartfonowe granie #2 — telefon dla zapalonego gracza?

Szukając telefonu, na którym mamy zamiar grać, warto skupić się na 3 czynnikach - wydajności, odpowiedniej przekątnej ekranu oraz pojemnej baterii. Często jednak ciężko by wydajność i czas pracy na jednym ładowaniu szły w parze. Przeglądałem rynek skupiając się na odpowiednio wydajnym procesorze, symetrii budowy, minimum 4GB pamięci operacyjnej oraz 32GB pamięci wewnętrznej. Na start zaznaczę, że nie skupiam się tutaj ani na aparacie, ani na funkcjach niezwiązanych z graniem - stanowią one jedynie dodatek do całości.

Samsung Galaxy S8 Plus oraz Samsung Galaxy Note8

Pierwszy z nich wyposażony jest w ekran Super AMOLED 6.2” z możliwością uzyskania rozdzielczości QHD+ (1440x2960) świetnie spisujący się w VR - również dzięki certyfikacji Google Daydream, obsłudze HDR oraz headestowi Samsung Gear VR. Napędzany procesorem Samsung Exynos 8895 z 4GB pamięci RAM w akompaniamencie baterii o pojemności 3500 mAh. Wisienką na torcie zaimplementowaną przez Samsunga są Game Tools pierwsze pokazane w S7 - szybkie skróty pozwalające zminimalizować grę, zrobić zrzut ekranu lub nagrać rozgrywkę.

Galaxy Note8 natomiast posiada trochę większy (6.3”) ekran, również wykonany w technologii Super AMOLED, o rozdzielczości 1440x2960. Tak jak starszy kuzyn jest certyfikowany Google Daydream oraz działa z Samsung Gear VR, niestety wymaga nowszego modelu niż Galaxy S8+ ze względu na znaczne różnice w wyglądzie. Napędzany jest również przez Exynosa 8895, jednak wspieranego przez 6GB pamięci operacyjnej. Dodatkową zaletą dla niektórych może być rysik, przydatny w grach rytmicznych. Niestety minusem może być bateria, która jest o 200mAh mniejsza (3300mAh).

r   e   k   l   a   m   a

Do zalet w obu modelach możemy również zaliczyć świetny design, aparaty (które w Note8 są prawdopodobnie najlepszymi wśród tegorocznych flagowców) oraz bezprzewodowe ładowanie.

Motorola Moto Z2 Force

Plasuje się na drugim miejscu ze względu na wydajność równą Samsungowi, minimalnie gorszy ekran P-OLED (5.5”, rozdzielczość 1440x2560), pokryty jednak nie szkłem hartowanym, a plastikową powłoką. Łapie ona rysy zdecydowanie szybciej niż szkło, jednak niewątpliwie jej zaletą. Wydajny procesor Snapdragon 835 produkcji Qualcomma jest bliźniaczy pod względem wydajności do Exynosa 8895 z S8+. Pomimo niewielkiej baterii - zaledwie 2730 mAh - znalazł się tak wysoko na liście dzięki swojej niezwykłej cesze - modularności. Dostęp do Moto Turbopower Pack powiększa naszą baterię o dodatkowe 3490 mAh z 15W szybkim ładowaniem lub Incipio Offgrid Power Pack z dodatkowymi 2220mAh! To jednak nie koniec. Motorola niedawno zaprezentowała jeszcze jeden moduł, który skierowany jest właśnie do graczy - mowa tu o Moto Gamepad. Jakie daje nam zalety poza fizycznym Gamepadem? Dodatkowy akumulator o pojemności 1035 mAh. Jak zapewnia producent, jest to rozwiązanie o tyle lepsze od popularnych padów łączonych przez Bluetooth, że nie powoduje opóźnień poprzez bezpośrednie połączenie z telefonem.

Dodatkowe zalety? Pełna kompatybilność z Google Daydream, szybki dostęp do aktualizacji dzięki nakładce zmodyfikowanej w niewielkim stopniu oraz wsparcie minimum kolejnych 2 generacji modułów.

LG V30

6 calowy ekran P-OLED, również w rozdzielczości QHD+, tym razem w proporcjach 18:9 o rozdzielczości 1440x2880 posiadający certyfikację Google Daydream oraz obsługę HDR zapewni niesamowite doznania wizualne (chociaż nie tak dobre jak Galaxy S8+ czy Note8). Napędzany jak poprzednik przez procesor Snapdragon 835 wspierany przez 4GB pamięci RAM zapewnia topową wydajność. Bateria ma jednakową pojemność jak ta, w Note8 - 3300mAh. Nie jest to specjalnie dużo, szczególnie dla graczy, jednak powinno wystarczyć na około 3h rozgrywki.

Z dodatkowych zalet warto wspomnieć o Quad DACu, poprawiającym nasze doznania dźwiękowe podczas grania w słuchawkach.

Apple iPhone X

Pewnie poleje się na mnie lincz ze strony Androidowców, ale fakt jest taki, że nowy iPhone świetnie nadaje się do grania. W poprzednich latach Apple zawsze bardzo wysoko stawiało poprzeczkę wydajnością swojego procesora, tak też stało się w tym roku. Jak w codziennym użytkowaniu benchmarki nie są żadnym wyznacznikiem, tak w przypadku gamingu wyciskają one siódme poty z urządzenia, pokazując jego możliwości. Tak więc X zawiesił w popularnym teście Antutu poprzeczkę naprawdę wysoko - przebijając Androidową konkurencję o ponad 40 tysięcy punktów oraz uzyskując niesamowity wynik 22600 punktów. Co poza wydajnością prezentuje najnowszy produkt spod znaku nadgryzionego jabłka? Ekran wykonany w technologii OLED o przekątnej 5.8” oraz rozdzielczości 1125x2436, wspierającym technologię HDR oraz Dolby Vision.

Warto wspomnieć jeszcze o kilku sprawach - po pierwsze o pamięci operacyjnej. Są to “jedynie” 3GB. Czemu “jedynie”? Bo dla iOSa jest to wystarczająca ilość by działać równie płynnie co Androidowa konkurencja. Kolejną sprawą jest asymetryczność - wcięcie w górnej części ekranu może przeszkadzać podczas grania. No i na koniec bateria. Apple nigdy nie pakowało wyjątkowo dużych akumulatorów do swoich telefonów, a niestety na chwilę obecną nie znamy pojemności baterii w tym modelu. Więc pomimo świetnej optymalizacji systemu i energooszczędności procesora, bateria może się okazać zbyt mała, szczególnie przy tej przekątnej ekranu.

OnePlus 5

Co tu dużo mówić - OxygenOS bazujący na czystym androidzie z kilkoma usprawnieniami, Snapdragon 835 oraz zatrważające 8GB pamięci operacyjnej - istna bestia. Ekran to Optic AMOLED - pomimo problemów w pierwszych egzemplarzach, OnePlus szybko wydała łatkę poprawiającą ten problem. Czy naprawiła ona jego działanie całkowicie? Raczej nie, ale skargi na temat ekranu ucichły. Charakteryzuje on się dobrym odwzorowaniem barw oraz oraz wystarczającą rozdzielczością FHD (1080x1920). Do VR niestety jest to zbyt mało. Smuci również brak wsparcia dla HDR, ale również cena jest dużo niższa od zaprezentowanych wyżej modeli.

Dodatkowo świetnym usprawnieniem jest tryb gry - wyciszający powiadomienia z innych aplikacji na czas rozgrywki. W benchmarkach telefon był posądzany o oszukiwanie - procesor działał z wyższymi taktowaniami niż u konkurencji. Jednak producent zapewnił, że jest to celowy zabieg mający poprawić działanie telefonu pod dużym obciążeniem. Jeśli to prawda, w co szczerze wierzę, jest to jeden z ciekawszych telefonów do grania na następnych parę lat.

Motorola Moto Z

Na pierwszy rzut oka, wydaje się być praktycznie tym samym smartfonem co Moto Z2 Force. Główną różnicą jest starszej generacji procesor - Snapdragon 820, wspierany przez 4GB pamięci RAM. Ekran AMOLED (5.5”, 1440x2560) jest również zbliżony do młodszej siostry. Jest jednak zasadnicza różnica - pokryty jest szkłem Gorilla Glass, odpornym na zarysowania, lecz łatwiejszym do stłuczenia. Poza tym jest tu również dostęp do Moto Turbopower Pack, Incipio Offgrid Power Pack oraz Moto Gamepad opisanymi wyżej.

Również pozostałe zalety są praktycznie te same co w Moto Z2 Force. Pełna kompatybilność z Google Daydream, szybki dostęp do aktualizacji dzięki w niewielkim stopniu zmodyfikowanej nakładce oraz wsparcie minimum kolejnych 2 generacji modułów.

ZTE Axon 7

5.5 calowy ekran AMOLED? Jest. Wydajny Snapdragon 820? Jest. 4GB pamięci operacyjnej? Są, w edycji limitowanej nawet 6GB! Głośniki stereo na froncie urządzenia? Jasne, że są! Wsparcie Google Daydream? Po co pytam, jasne, że jest. Gdzie jest więc haczyk? W baterii. 3250mAh nie wydaje się mała, lecz przy ekranie o rozdzielczości 1440x2560 oraz niezbyt oszczędnym Snapdragonie 820 topnieje w dosyć szybkim tempie. Jednak kartą przetargową tego telefonu jest cena - jest jednym z najtańszych oraz najlepiej wyposażonych potworków do grania.

Xiaomi Mi Max

Olbrzymi ekran o przekątnej 6.44 cala wykonany w technologii IPS TFT, rozdzielczość FHD, oraz bateria 4850mAh to gwarancja świetnej zabawy. Gdy dodamy do tego wydajne, aczkolwiek energooszczędne procesory Qualcomm Snapdragon 650 lub 652 (w zależności od wersji) oraz 4GB pamięci RAM, dostaniemy całkiem ciekawy sprzęt do grania. Rekordów wydajności to on nie pobije, jednak czas pracy na jednym ładowaniu bije wszystkie wcześniejsze urządzenia na liście. Niestety jest również “trochę” nieporęczny - jest prawie największy w całym zestawieniu.

Lenovo Phab 2 Pro

Mniejszy, niż u poprzedzającego go Xiaomi, ekran o przekątnej 6.4”, nadrabia rozdzielczością wynoszącą 1440x2560. Niestety jest również większy, i prawie o 25% cięższy. Napędzany jest Snapdragonem 652, w akompaniamencie 4GB pamięci operacyjnej wydaje się ciekawą alternatywą dla Mi Maxa. Skreśla go jednak brak aktualizacji - zatrzymał się na wersji 6.0.1 oraz bateria, która jest mniejsza niż u głównego konkurenta - “jedynie” 4050mAh. Również cena nie zachęca - kosztuje prawie 2 razy więcej niż Xiaomi Mi Max. Co więc robi na tej liście? Ma dokładnie jedną cechę, która wyróżnia go spośród dostępnych na rynku smartfonów - obsługuje technologię Google Tango, technologię rozszerzonej rzeczywistości. Dzięki 3 kamerą na pleckach jest w stanie dokładnie uchwycić głębię oraz pozycjonować obiekty w przestrzeni. Na razie jest to forma ciekawostki, lecz w przyszłości może zostać wykorzystane w grach (nowe Poksy?).

Wyróżnienie

Chciałem również wspomnieć o telefonie pozornie idealnym dla graczy Pokemon GO! (żyją jeszcze jacyś?) - Oukitelu K10000 Pro. Nie najlepszy procesor oraz jedynie 3GB pamięci RAM wynagradza tutaj po prostu kosmicznej wielkości bateria - 10000mAh. Czy warto się na niego zdecydować? Chyba sama bateria to jednak nie wszystko, czasami lepiej zainwestować w dobry Power Bank.
 

urządzenia mobilne gry hobby

Komentarze