Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Nick czyli nikt? Przeżytek współczesnej sieci?

Do napisania tego wpisu skłoniło mnie kilka ostatnich wydarzeń.
Jedno z nich dotyczy dyskusji pod nietypowym, osobistym wpisem na blogu jednego z redaktorów.
W komentarzach jedna z osób zarzuca autorowi, że nie otworzył się dostatecznie ponieważ wpis sygnowany jest jego nickiem a nie z imienia i nazwiska.

Kolejna sytuacja to połączenie YouTube z Google+ a dokładnie konieczność komentowania za pośrednictwem konta społecznościowego.

Dodatkowo już od jakiegoś czasu sam nad tym rozmyślałem. Wydaje mi się, że chyba wszystko się zaczęło na drugim Hot Zlocie.
Pierwszy HZ to było spotkanie z "diodową ekipą", z ludźmi, którymi poznałem i nieco się zżyłem przez 30 dni zabawy ale znałem tylko ich pseudonimy.
Zlot to była niepowtarzalna okazja poznać się osobiście. No wreszcie dowiem się kto to ten legendarny Mordzio :)

r   e   k   l   a   m   a

Ale właśnie czy to było osobiste spotkanie? Poznałem osoby. Dopasowałem twarz do nicków i avatarów...

Drugi zlot był już powrotem do znanej już społeczności. Czegoś jednak mi brakowało.
Pewnie to tylko moje osobiste odczucia. Brakowało mi znajomości imion kolegów i koleżanek, których co najśmieszniejsze już znałem od dłuższego czasu.

Nie korzystam z Facebooka, próbowałem, jednak jakoś mnie nie przekonał. Mam konto i sporadycznie loguję się do innych serwisów za jego pomocą.
Przez długi czas jedynym serwisem społecznościowym, z którym miałem kontakt była Nasz-Klasa...skończył się razem z erą NK.

Nie sądziłem, że mnie wciągnie ale tak się stało i jestem teraz użytkownikiem Google+. I to muszę przyznać - zadowolonym.

Teraz nieco do sedna.

Nasza-Klasa, Facebook, Google+, teraz jeszcze pośrednio YouTube. Domyślam się, że większość osób aktywnie bądź sporadycznie korzysta z któregoś z serwisów.
Te same osoby codziennie logują się na DobreProgramy.pl z tą różnicą, że tutaj pozostajemy anonimowi. Dominują nicki, pseudonimy.
Jedynie redakcja podpisuje się z imienia i nazwiska a w nawiasie znajdziemy ich sieciowe ja.
Teraz jeszcze ciekawostka. Wielu aktywnych użytkowników i blogerów ma swoje konta na Google+ i tutaj, gdyby nie avatary, które nieraz pokrywają się z tymi z DP to nie wiedziałbym z kim mam do czynienia bo prawie wszyscy przedstawiają się tak jak mają w dowodach osobistych.
No jest taki jeden co się próbuje ukrywać i ma dwa konta. Tak o tobie mówię Krzysztofie Po :D

Ale na poważnie.
Czy nie przyszedł już czas na pozbycie się nieraz fałszywej anonimowości i przejście na nieco inny poziom?

Nie chcę tutaj jakiejś rewolucji. Zastanawiam się ilu z was było by chętnych przedstawić się oficjalnie i obok swojego nicka mieć wypisane swoje prawdziwe ja?

Oczywiście nie chcę pogrzebać całkowicie tego czym są nicki. Świetnie sprawują się w grach, pozwalają się w jakiś sposób wyrazić a czasem pod płaszczem anonimowości niektórym otworzyć i wyrazić to z czym normalnie mają problem... lub niestety dają okazję aby trollować.

Czyli uważasz, że nicki są złe?

Tyle że nie uważam że nicki są złe, tylko że w czasach gdzie coraz częściej jesteśmy "oficjalni" dlaczego by nie zrobić tego na DP?

Po prostu tworzymy tutaj pewną społeczność, która dodatkowo ma raz na rok okazję spotkać się w swoim gronie i czasem łatwiej jest zwrócić się do kogoś dodatkowo po imieniu.

Ja zaczynam...

Cześć, jestem Wojtek.

 

inne

Komentarze