Spacer z oczami w telefonie wykroczeniem. Japonia testuje nową legislację

Strona główna Aktualności

O autorze

Władze samorządowe japońskiego miasta Yamato zakazały spacerowania z telefonem w ręku, stając się pierwszymi na świecie, którzy wydali tego rodzaju dyrektywę.

Yamato to średniej wielkości miasto w prefekturze Kanagawa, na wyspie Honsiu. Liczy około 235 tys. mieszkańców, ale typowo dla Japonii cechuje się dużym zagęszczeniem ludności. Na 1 km² powierzchni przypada tam nawet 8,6 tys. mieszkańców, a ulice są wiecznie zatłoczone. Właśnie dlatego, jak twierdzą władze, nieuważni przechodnie stanowią zagrożenie.

Ustawa o zakazie aktywnego korzystania ze smartfonów i innych urządzeń mobilnych w ruchu pieszym została uchwalona w miniony czwartek i wejdzie w życie już 1 lipca.

Jej pomysłodawcy podpierają się analizą, którą przeprowadzili obserwując ruch uliczny w dwóch różnych miejscach w Yamato. Każdorazowo przyjrzeli się grupie około 6 tys. osób. Ustalili, że 12 proc. mieszkańców spaceruje z oczami w smartfonie, narażając siebie i innych na niebezpieczeństwo.

Były ścieżki smartfonowe, ale zakaz to coś nowego

Na razie nie przewidziano żadnych mandatów ani innych kar dla nieposłusznych. Służby będę jedynie stosować pouczenie. Tak czy inaczej, mamy tu do czynienia z pewnym precedensem, bo o ile zakaz korzystania ze smartfonu w samochodzie nikogo nie dziwi, o tyle w ruchu pieszym to zdecydowanie nowość.

Wcześniej Japonia została jednym z prekursorów tzw. ścieżek smartfonowych, czyli wyznaczonych pasów chodnika, gdzie korzystanie z telefonu ma być bezpieczne. W Polsce pierwszą i w tej chwili jedyną ścieżkę tego typu ma Warszawa, na ul. Nowowiejskiej. Została ustanowiona w czerwcu 2019 r., i to nieoficjalnie. Oznaczenia namalowano bez konsultacji z Zarządem Dróg Miejskich.

© dobreprogramy
s