SpankPay. Nowy operator płatności, który skupia się wyłącznie na branży erotycznej

Strona główna Aktualności

O autorze

Niewystarczająca anonimowość podczas dokonywania i odbierania płatności to problem wielu twórców i odbiorców treści erotycznych. Z mniej więcej takim hasłem wychodzi do internautów startup o wdzięcznej nazwie SpankChain, którego przedstawiciele twierdzą, że mają pomysł na to, jak zrewolucjonizować rynek erotyki i pornografii.

SpankChain to projekt, który wystartował jeszcze w 2017 roku, początkowo jednak tylko jako serwis z kamerkami. Od większości tego rodzaju platform różnił się zwiększonym poziomem bezpieczeństwa. Podczas gdy w lwiej części przypadków transakcje odbywają się w twardej walucie, która ewentualnie służy do zakupu wewnętrznych żetonów, tutaj autorzy postawili na kryptowaluty i własny token w protokole Blockchain Etherum.

Serwis nie przechowywał i nie przechowuje żadnych numerów kart ani nawet nazwisk, gdyż wewnętrzna "waluta" sprzedawana jest za kryptośrodki, takie jak BTC, ETH, LTC, ZCash czy Monero. W analogiczny sposób odbywają się wypłaty. Przy czym realizowane jest to po kursie zmiennym, aby w momencie wymiany jeden zarobiony żeton zawsze odpowiadał 1 dol.

Co ten system ma takiego, że został skojarzony akurat z treściami dla dorosłych? – zapytacie. Nic konkretnego, poza sugestywnym nazewnictwem. (Czasownik "to spank" w języku polskim oznacza danie klapsa). Patrząc z technicznego punktu widzenia, mógłby posłużyć do zapłaty za cokolwiek i nie różni się zbytnio od klasycznych systemów płatności kryptowalutowych. Pomijając oczywiście zabezpieczenie dla odbiorcy przed niespodziewanymi wahaniami kursów.

Niemniej pomysłodawcy postanowili, że zajmą się takim nie innym sektorem. A teraz idą o krok dalej i udostępniają framework SpankPay, który pozwala wdrożyć bezpieczne płatności firmom trzecim, co jest istotne również z tego względu, że konwencjonalni operatorzy potrafią serwisom erotycznym odmawiać współpracy. Zresztą, podobnie jak wydawcy kart kredytowych. Tymczasem SpankChain chwali się rekordowo niską prowizją, wynoszącą zaledwie 0,5 proc. od każdej transakcji.

© dobreprogramy