Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Bezproblemowe granie na PC — mit czy rzeczywistość?

Przeglądając fora często widzę tematy typu "this game is shit, it doesn't even work, i want a refund or gtfo!!!!" albo "gra mi nie działa, jak ją uruchomić skoro nie działa?!". Konsolowi konsumenci hamburgerów nierzadko twierdzą, że nie grają na komputerach ponieważ jest to za trudne, wymaga ogromnej wiedzy technicznej, a oni nie czują się za dobrze w tematyce komputerowej.

Zawsze gdy czytam takie rzeczy robię wielkie oczy, a po chwili zdziwienia przechodzę do próby pomocy nieszczęśnikom. Dlaczego dziwię się? Proste, ponieważ jestem graczem i 99,99% gier jakie uruchamiam na komputerze uruchamia się absolutnie bezproblemowo. Po fali krytyki ze strony graczy wobec windows 10 i rzekomych problemów z grami pod tym systemem, co jest powtórzeniem sytuacji z wydania każdego nowego windowsa lub service packa (tak samo było po wydaniu windows 8.1), doszedłem do wniosku, że pora napisać jak to robię, że gry działają u mnie bezproblemowo. Tak naprawdę nie mam pojęcia jak to robię, mógłbym zamiast tego wpisu napisać: "poprostu klikam play i gram, tyle", bo tak w skrócie można opisać moje metody.

Podstawową kwestią jest dobór sprzętu. Ok, tutaj przyznaję, jest potrzebna wiedza trochę większa niż podstawowa i warto być mniej więcej na bieżąco z nowinkami technicznymi choć i tutaj dałoby się wyciągnąć kilka uniwersalnych reguł które pojąć mógłby nawet ktoś nie wie od jakich słów skrótem jest RAM. Kwestię złożenia dobrej jednostki można podsumować następująco: albo wiesz co robisz albo spędzasz wieczór lub dwa na zdobyciu odpowiedniej wiedzy z pomocą google, wikipedii i kilku sklepów internetowych (cena sprzętu to także wiedza o sprzęcie) albo poprostu kogoś znajomego prosisz o pomoc. Sprzęt powinien być zbalansowany i nie powinny to być najtańsze dostępne modele o niskiej jakości od producentów o złej renomie. Przykładowo zasilacze jedynie z certyfikatem 80+, a karty graficzne nie od firm takich jak Forsa, Vertex3D lub TUL Company czyli Palit, PowerColor i Gainward. Zestaw komputerowy wcale nie musi być najlepszy i najmocniejszy dostępny na rynku, ale wybierając konkretne podzespoły do naszej przyszłej maszyny do grania musimy być świadomi tego co wybieramy i przykładowo od APU nie oczekiwać uciągnięcia crysis 3 w 4K z 60fps. PC złożony z dobrej jakości podzespołów gwarantuje stabilne działanie nie tylko samego sprzętu, ale i przyczynia się do większej stabilności działania oprogramowania. W chwili pisania tego wpisu moja konfiguracja sprzętowa prezentuje się następująco:
CPU: AMD FX-8320
RAM: Goodram 2x8GB 1333MHz CL9 DDR3
GPU: Gigabyte Radeon HD7790@R7 260X 1GB GDDR5
Płyta główna: Gigabyte GA-990FXA-UD3
Karta dźwiękowa: Creative X-Fi Titanium PCI-Ex
PSU: OCZ 550ZS
Jak widać nie jest to sprzęt nadzwyczajny i niewiadomo jak drogi, w większość gier gram w rozdzielczości 1920x1080, w niektórych z mniejszymi bądź większymi kompromisami w ilości detali.

r   e   k   l   a   m   a

Przy okazji poruszę także temat kontrowersyjny, który zawsze i wszędzie dzieli użytkowników i wywołuje ogromną burzę. CPU i GPU są AMD i wszystko działa mi dobrze, stabilnie i bezproblemowo co dla wielu osób może być równoznaczne z czarną magią, voodoo albo ktos może stwierdzić poprostu, że kłamię bądź piszę tego posta siedząc w zakładzie psychiatrycznym, bo przecież niemożliwym jest by sterowniki do grafik AMD działały stabilnie, a procki dobrze funkcjonowały. Muszę takie osoby zasmucić, niestety taka jest smutna prawda. Sterowniki działają stabilnie, nie powodują u mnie żadnych problemów, a procesor w pełni zadowala moje potrzeby i świetnie spisuje się tak samo w grach jak i w konwertowaniu wideo. Ostatni restart sterownika jaki widziałem wystąpił gdy za mocno podkręciłem kartę graficzną, czyli wymusiłem jej niestabilne działanie. Wcześniej, na sterowniku 12.11 beta 1 i karcie Radeon HD6850 gra Dishonored zawieszała się na ekranie ładowania, był to błąd występujący w tej konkretnej wersji sterownika i został naprawiony w 12.11 beta 7, czyli kilka dni później, a tamten miesiąc obfitował w bety których wtedy łącznie wyszło 11.

Sprzęt i oprogramowanie, hardware i software, koegzystują, uzupełniaja się wzajemnie. Komputer bez oprogramowania jest bezużyteczny tak samo jak oprogramowanie bez komputera. Gram tak samo na windowsie jak i linuksie, na obu systemach dbam o to by aktualizacje zawsze były zainstalowane, programy w najnowszych wersjach i tak samo sterowniki, conajmniej do karty graficznej jak i dźwiękowej zawsze instaluję w najnowszej dostępnej wersji, włączając w to wersje beta. W windows 10 nareszcie zrobiono coś by zwykły użytkownik nie zapominał o instalowaniu aktualizacji w wersji Home te są przymusowo instalowane. Podoba mi się to rozwiązanie i bardzo je pochwalam choć muszę także stwierdzić, że brakuje możliwości z poprzednich wersji windows gdzie windows update pozwalało na odinstalowanie problematycznej aktualizacji i ukrycie jej by nie była ponownie instalowana. Podobnie, choć trochę lepiej, wygląda sytuacja ze sterownikami, które także są automatycznie aktualizowane, ale na szczęście można wyłączyć automatyczną aktualizację sterowników sprzętu i samemu, ręcznie zarządzać sterownikami zainstalowanymi w systemie. Z takiej możliwości skorzystałem i sam aktualizuję sterowniki do karty graficznej i dźwiękowej.

System, sterowniki, łatki systemowe, to tylko początek. Gry nierzadko wymagają do działania różnych programów klienckich, najpopularniejsze z nich to steam, uplay i origin. Wszystkie 3 programy stoją niemalże na tak samo dobrym poziomie dbania o to by nasze gry instalowały się bądź pobierały i bezpośrednio po ukończeniu pobierania/instalacji były gotowe do uruchomienia gry. Oprócz gry pobierają i instalują także niezbędne do uruchomienia danego tytułu biblioteki jak np DirectX, Visual C++ runtime, OpenAL, itp. Jeśli gra nie korzysta z żadnego programu klienckiego dbającego o takie rzeczy to standardowy, klasyczny instalator robi dokładnie to samo dzięki czemu nie ma innej możliwości, gra bezpośrednio po instalacji musi się uruchomić.

Dla mnie osobiście temat programów antywirusowych i innego oprogramowania zabezpieczającego nie jest łatwy i aż tak oczywisty. Ładnych kilka lat temu porzuciłem oprogramowanie antywirusowe w momencie gdy zaczęło mi sprawiać więcej problemów (np. GDATA Antivirus wykrył instalator spolszczenia do bioshock na oryginalnej płycie jako wirusa lub trochę świeższy przykład utorrent wykryty jako zagrożenie z powodu występujących w nim reklam) niż przynosić korzyści. Poprostu wirusy za mną nie przepadają, nie odwiedzam stron które mogłyby mi przypadkiem otworzyć reklamę ze stronami porno na dumbfonie i nigdy nie instaluję ani nie uruchamiam czegoś nieświadomie, bez przeczytania co to jest. Oczywiście, zwykły użytkownik który poprosił znajomego o dobranie i zmontowanie sprzętu powinien mieć zainstalowane oprogramowanie antywirusowe jednak powinien też być świadomy tego, że niektóre legalne, oryginalne programy, w tym i gry, mogą być wykrywane przez antywirusy jako wirusy. Po opanowaniu wiedzy tajemnej o nazwie "false positive" powinien także nauczyć się dodawać programy i foldery do wyjątków tak samo w programach antywirusowych jak i firewallach.

Piszę ten tekst i nadal próbuję rozwikłać zagadkę pod tytułem "dlaczego u mnie wszystkie gry uruchamiają się bezproblemowo?! Ja też chcę mieć tyle problemów!!!". Może stawiam złe pytanie, może prawidłowym pytaniem powinno być: dlaczego u wielu innych graczy nie działa to i tamto? Obecnie doszliśmy do etapu gdzie wszystko czego potrzebujemy instaluje się samo i nie musimy niczego robić my, użytkownicy: aktualizacje do systemu, aktualizacje sterowników, aktualizacje gier, niezbędne biblioteki. Po premierze i zainstalowaniu windows 10 przetestowałem wiele gier by sprawdzić czy naprawdę ten system jest aż tak koszmarny dla graczy jak o nim piszą i niestety, po raz kolejny zawiodłem się: 99% gier które przetestowałem uruchomiła się i tylko jedna nie ruszyła, ale i to nie do końca. Przetestowałem około 50 różnych gier, starych (quake 1), starszych (need for speed most wanted 2005) i tych najnowszych (wiedźmin 3), z tego wszystkiego problemy z uruchomieniem występują jedynie z grą Rage, a konkretnie zawiesza się uruchamianie 64-bitowej wersji, x32 uruchamia się i działa stabilnie. Za kilka dni będę posiadać nową kartę graficzną i na niej sprawdzę ponownie Rage w 64 bitach, a wpis ten zaktualizuję o rezultaty.

Zainspirowany kolejnymi forumowymi tematami o grach które nie uruchamiają się na windows 10 postanowiłem zrobić na swoim kanale youtube serię filmów na których pokazuję jak uruchamiam daną grę:
https://www.youtube.com/playlist?list=PL-VuvS5ZIVtXq3pXj6SE-GG5eD7lFafo0

Wspaniałą stroną dla każdego gracza PC jest pc gaming wiki na której opisane są rozwiązania najczęściej występujących problemów i sposoby na ulepszenie lub bardziej precyzyjne dostosowanie do swoich preferencji danej gry:
http://pcgamingwiki.com/ 

windows linux gry

Komentarze