Spokojnie, to tylko wyprzedaż: Steam postanawia odejść od głośnych promocji?

Strona główna Aktualności

O autorze

Wiele lat temu twórcy platformy Steam pokazali innym sklepom, jak należy robić wyprzedaże. Nawet jeżeli ceny produktów nie schodziły do jakiegoś prawdziwie okazjonalnego poziomu, wielu graczy z wypiekami na twarzach czekało na start kolejnej głośnej akcji promocyjnej. Wypatrywana jesienna obniżka tymczasem zaskakuje skromnością. Próbuje się o dziwo czegoś o wiele spokojniejszego.

Próżno szukać tym razem dziennych okazji albo takich błyskawicznych. Nie ma także żadnej rywalizacji podzielonych na obozy kupujących, zbierania znaczków lub odznak, czy czegoś w tym stylu. Nawet ogłoszenie uruchomienia Odkrywczej wyprzedaży, jak nazwano tę obecnie trwającą, sprowadzono do zamieszczenia jednego obrazka z kilkoma propozycjami tańszych gier z podkreśleniem, że nie wszystkie tytuły będą dostępne na wszystkich terytoriach. To chyba nie tak, iż marketingowcy zaspali...

Tematem przewodnim promocji jest poszukiwanie, a konkretnie wynajdywanie sobie samemu smacznych kąsków z wyprzedażowej oferty. Ta jest jedna stała i potrwa do 1 grudnia. Na stronie głównej wydarzenia codziennie zmieniały się będą tylko podsuwane pod nos pakiety czy pojedyncze tytuły. Żadnych dodatkowych, specjalnych obniżek organizatorzy nie przewidują. Jest, co jest. W świetle niedawnych premier, na pewno warto zerknąć na ceny Falloutów, a poszperać warto również między innymi wśród projektów pod szyldem Gwiezdnych wojen. Przeceny sięgają nawet poziomu 80%.

Czemu nagle taki zwrot? Być może Valve zwyczajnie postanowiło samemu odkryć, jak na popularność akcji wpłynie mniejsze jej naświetlanie. W końcu nie oszukujmy się, po raz kolejny zostają przecenione tytuły, których ceny obniżano już niejednokrotnie w przeszłości. Jeśli pomimo skromnego podejścia do sprawy słupki sprzedaży i tak dość mocno skoczą, może okazać się, że angażowanie się w dodatkowe wyprzedażowe atrakcje to strata czasu, pieniędzy i energii. No bo skoro tak czy siak się ładnie kręci...

© dobreprogramy