Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Sposób na taniego Windowsa?

Witam wszystkich.

Wielka i huczna premiera Windows 7 już dawno za nami. Microsoft chwali się już wynikami sprzedaży swojego nowego udanego systemu, bo ma czym – marketing zadziałał bardzo dobrze. „Siódemka” jest wychwalana przez wielu użytkowników, dziennikarzy i sam koncern – temu ostatniemu nie można się dziwić, bo czy istnieje firma, która nie zachwala swoich produktów? Niewątpliwie sukces Windows 7 zbudowany został w pewnej części na porażce poprzednika – Viście. Jak pamiętamy przy premierze Visty Microsoft zachwalał ów system, a dziś sam na niego „pluje” i nakłania do zakupu „7”. Trzeba przyznać, że MSFT bardzo zgrabnie zamiótł pod dywan Vistę. Tylko czy Vista jest faktycznie jest taka słaba i beznadziejna? Jako użytkownik Linuksa na co dzień, muszę przyznać, że moje doświadczenia z Vistą nie są złe. Wydaje mi się, że dla przeciętnego zjadacza chleba Vista jest odpowiednia i potrafi być wygodna – tym bardziej po aktualizacji SP2.

Do czego zmierzam? Ceny nowej nieużywanej „siódemki” w wersji OEM oscylują około 350 zł. Duża część użytkowników Visty próbuje się jej pozbyć na rzecz „Seven” i wystawia ją na Allegro, bo już im nie jest potrzebna. Spójrzcie sami na ceny. Można natrafić na ciekawe oferty poniżej 100 zł na Vistę Home Premium SP1 w wersji polskiej. Dla niektórych nielegalnych użytkowników taka oferta może zachęcić do pomyślenia nad zalegalizowaniem się. Pamiętam komentarze wielu użytkowników DP przy niektórych artykułach dotyczących legalności, że gdyby mieli możliwość zakupu oryginalnego Windowsa za około 100 zł to by się zalegalizowali, bo ponad 300 zł to za dużo. W sumie jest taka możliwość teraz, ale wydaje mi się, że niewielu zakupi. Dlaczego?

r   e   k   l   a   m   a

Może dlatego, że są w tym pewne haczyki. Nie znam się na tym zbyt dobrze, ale ponoć sprzedawanie używanych OEM-ów jest nielegalne. Tylko można też dojść do wniosku, że skoro kupiłem – NIE UKRADŁEM, ani NIE SPIRACIŁEM! – Windowsa na aukcji i mam oryginalną płytę, klucz z certyfikatem i instrukcję, więc jestem jak najbardziej w porządku i mogę się cieszyć zakupionym systemem i aktualizacjami i wszystkim co oferuje mi system. W sumie kto mi co zrobi, że zakupiłem coś oryginalnego? Czy MS będzie kogoś za to ścigać? Czy policja będzie pukać do drzwi za to? Nie sądzę.

A może są w tym jeszcze jakieś haczyki? Może to, że to jest używane, aktywowane czy coś? Ale wydaje mi się, że skoro mam klucz i oryginalną płytkę to mogę taki używany system u siebie zainstalować, aktywować i używać. Czy system aktywowany u kogoś na jego komputerze nie będzie się dało zaktywować u mnie na moim komputerze? Jeśli się da, to można całe życie kupować używane OS-y i nie przejmować się, że nowe są drogie itp. Kiedyś na pewno Microsoft będzie chciał zamieść „siódemkę” pod dywan na rzecz swojego innego produktu. Chodzi o to, żeby nie przepłacać za nowości, których aktualnie nie potrzebujemy. Pieniądze nie śmierdzą, a oszczędność na systemie około 250 zł jest warta zastanowienia.

Jak myślicie? Jest w tym logika? A może o czymś ważnym zapomniałem i nie wziąłem czegoś pod uwagę?

PS. W związku z tym, iż jest to mój pierwszy raz pisania czegokolwiek na blogu, mam nadzieję, że mój wpis był w miarę „lekkostrawny” jeśli chodzi o czytanie.

 

Komentarze