reklama

Spotify ma nową aplikację muzyczną, która nie wymaga konta premium

Strona główna Aktualności

O autorze

Na dziobie okrętu. Stawia znaczące nad znaczonym, lubi czapki z daszkiem, teorię gier, tłumaczenia maszynowe i karabiny maszynowe.

W Google Play pojawiła się nowa aplikacja Spotify o nazwie Stations. Niestety, nie została ona jeszcze udostępniona do pobrania, według zebranych przez nas informacji korzystać z niej mogą aktualnie tylko użytkownicy w Australii. Spotify Stations zapowiada się jednak całkiem intrygująco: aplikacja ma dostarczać możliwość odsłuchiwania wyłącznie gotowych list odtwarzania, oferować skrajnie minimalistyczny interfejs i działać zarówno w przypadku kont premium, jak i użytkowników korzystających ze Spotify za darmo.

W Stations nie będziemy najpewniej mieli swobodnego dostępu do pojedynczych albumów czy singli, wszystko skupiać się będzie na listach odtwarzania. Dostępne będą te zarówno przygotowane przez ekspertów Spotify, jak i maszynowo utworzone w oparciu o gusta użytkownika (Odkryj w tym tygodniu, Radar premier, etc.). Tutaj dochodzimy do pierwszego ciekawego eksperymentu: wszystko wskazuje na to, że zarówno użytkownicy z darmowym kontem, jak i z płatnym, nie będą mieli możliwości przeskoczenia na liście do kolejnego utworu. CI pierwsi pomiędzy utworami będą najpewniej jeszcze słuchać reklam.

Aplikacja przyciąga także uwagę skrajnie minimalistycznych interfejsem: w zasadzie jego całość stanowi pionowa lista przewijana z kolejnymi playlistami. Tutaj można zauważyć ciekawy zabieg, który wyjaśnia nieco wzmiankowane w poprzednim akapicie ograniczenie w postaci braku możliwości przewijania pojedynczych utworów: przewijać będzie się całe po prostu całe listy odtwarzania. Z opublikowanych w Google Play zrzutów ekranu wynika, że użytkownik będzie mógł ponadto dodawać utwory do listy ulubionych i na ich podstawie sugerowane będą mu (lub maszynowo układane) kolejne propozycje.

Spotify nie wydało jak na razie żadnego oficjalnego komunikatu w sprawie nowej aplikacji, zaś w Google Play jest ona opisywana jako eksperyment. Trzeba przyznać, że zapowiada się on całkiem intrygująco, przede wszystkim dla użytkowników, którzy z zamiłowaniem eksplorują przepastną fonotekę usługi. Pewien element losowości i minimalistyczny interfejs, w którym użytkownik bardziej zdany jest na algorytmy niż na własne gusta, z pewnością jest ciekawym pomysłem na nieco skostniałym rynku usług muzycznych. Niezwłocznie powiadomimy was, gdy będzie już można przetestować Stations.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama